Reklama

Reklama

PlusLiga. ZAKSA zaczęła przygotowania bez Davida Smitha

Siatkarze Grupy Azoty ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Na pierwszym po czteromiesięcznej przerwie związanej z pandemią koronawirusa spotkaniu drużyny pojawili się wszyscy zawodnicy poza Davidem Smithem, który na razie nie może opuścić USA.

"Problemy Davida nie są związane z koronawirusem. Środkowy ma kłopot z paszportem. Myślę, że do końca tygodnia sprawa zostanie załatwiona" - powiedział prezes ZAKS-y Sebastian Świderski.

Reklama

W poniedziałek wszyscy pozostali zawodnicy pojawili się w Kędzierzynie-Koźlu. Najpierw omówiono plan przygotowań, a po południu odbyły się pierwsze zajęcia.

"Teraz sztab szkoleniowy oceni, jak siatkarze wykonali pracę domową, czyli zadania, które dostali na okres przerwy w grze. Cztery miesiące to bowiem bardzo długa przerwa, więc pierwszy tydzień będzie takim sprawdzaniem ich kondycji. Potem trener Nikola Grbić i jego współpracownicy podejmą decyzje dotyczące dalszych przygotowań" - relacjonował szef klubu, który w zakończonym przedwcześnie z powodu pandemii sezonie 2019/20 zajął pierwsze miejsce.

Na pierwszy trening dotarli m.in. Paweł Zatorski, Aleksander Śliwka i pozyskany przed nowym sezonem Jakub Kochanowski. Wszyscy trzej jeszcze w ubiegłym tygodniu brali udział w zgrupowaniu reprezentacji Polski w Spale. Za sześć dni znów dołączą do kadry, którą w drugiej połowie lipca czekają jeszcze cztery mecze towarzyskie. Następnie zaś ponownie wrócą do klubu.

W ramach przygotowań do rozpoczynających się w połowie września rozgrywek 2020/2021 ZAKSA weźmie udział m.in. w Grand Prix PLS. Świderski potwierdził, że w planach jest udział także w innych imprezach i rozegranie sparingów, ale nie chciał podawać szczegółów.

"Wymagają one jeszcze potwierdzenia. Mieliśmy bowiem np. uczestniczyć w turnieju w Londynie, ale został on odwołany. Na pewno jednak w najbliższych dwóch miesiącach rozegramy czy to pojedyncze mecze, czy też weźmiemy udział w imprezach" - zaznaczył.

Wicemistrz świata z 2006 roku przyznał, że z powodu pandemii budżet jego klubu ucierpiał.

"Na ten moment można ocenić, że zmniejszył się o 25 procent. Ale nie sposób powiedzieć, jak to będzie finalnie. Wciąż prowadzimy rozmowy ze sponsorami. Pytanie też, czy będziemy mogli sprzedawać karnety i bilety. Czekamy na te informacje. Powiedziałbym, że obecny budżet pozwala nam na przeżycie" - opisywał.

Wielokrotny reprezentant kraju podkreślił jednak, że mimo pogorszenia sytuacji finansowej zadania stawiane przed podopiecznymi Grbicia się nie zmieniają.

"Trzon zespołu pozostał. W minionym sezonie zajęliśmy pierwsze miejsce (w rozgrywkach 2018/19 wywalczyli zaś mistrzostwo kraju - przyp.), więc cel może być tylko jeden. Będziemy chcieli dobrze zaprezentować się na wszystkich frontach, tak jak to było w poprzednim sezonie" - podsumował Świderski.

ZAKS-ę przed powrotem do rywalizacji w ekstraklasie czeka jeszcze we wrześniu rywalizacja o Superpuchar Polski (rok temu wywalczyła to trofeum), a w jej trakcie także zmagania w Lidze Mistrzów (w minionym sezonie dotarli do ćwierćfinału). Zaplanowany na marzec 2020 turniej finałowy Pucharu Polski z udziałem kędzierzynian, którzy sięgnęli po niego rok wcześniej, nie odbył się z powodu pandemii.

Agnieszka Niedziałek

an/ co/

Dowiedz się więcej na temat: Plusli | PlusLiga | ZAKSA Kędzierzyn Koźle | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje