Reklama

Reklama

PlusLiga. Walka do ostatniej prostej

Niezwykle wyrównany sezon siatkarskiej PlusLigi wkracza w decydującą fazę. Przed ostatnią kolejką tylko lider, wicelider i czerwona latarnia ligi są pewne swojego miejsca na koniec rundy zasadniczej. Ostatnia seria gier rozpoczyna się dzisiaj i potrwa aż do wtorku. Kto, z kim i o co w niej walczy?

Kończy się runda zasadnicza sezonu, jakiego w historii polskiej siatkówki jeszcze nie było. Przed rokiem pandemia nie pozwoliła na dokończenie rozgrywek, nie udało się rozegrać dwóch ostatnich kolejek. Ostatnie spotkanie, Trefla Gdańsk z MKS-em Będzin, rozegrano 11 marca.

Po niemal równych 12 miesiącach sezon zasadniczy PlusLigi znów finiszuje. Każda z drużyn musiała się w nim zmagać z nieprzewidzianymi przerwami, które były powodowane zakażeniami koronawirusem wśród siatkarzy i trenerów. Z kilkoma zawodnikami, m.in. Jakubem Szymańskim i Jakubem Kowalczykiem, Covid-19 nie obszedł się łaskawie i po chorobie musieli sobie radzić z nieprzyjemnymi powikłaniami. Na szczęście obaj niedawno wrócili do gry.

Reklama

PlusLiga siatkarzy

1.Grupa Azoty ZAKSA70 pkt
2.Jastrzębski Węgiel56 pkt
3.Trefl Gdańsk50 pkt
4.Asseco Resovia Rzeszów46 pkt
5.VERVA Warszawa Orlen Paliwa45 pkt
Zobacz pełną tabelę

W takich okolicznościach jedynie Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zdołała utrzymać rytm i równą formę przez 25 kolejek. To właśnie na szczycie tabeli sytuacja jest już jasna: kędzierzynianie skończą fazę zasadniczą na pierwszym miejscu, a Jastrzębski Węgiel za ich plecami. Na tym mogą skorzystać ich najbliżsi przeciwnicy, czyli Verva Warszawa Orlen Paliwa i Cuprum Lubin.

Walka o podium i białe wstążki

Zespół z Warszawy zajmuje w tabeli piątą pozycję, ale wciąż ma szansę nawet na ligowe podium. Od miejsca na koniec rundy zasadniczej zależy przeciwnik w ćwierćfinale, ale nie tylko. Zespoły z pierwszych czterech pozycji mecze decydujące o awansie do półfinału będą bowiem rozgrywać przed własną publicznością. Warszawianie będą więc walczyć o poprawę swojej sytuacji, choć spokojnych głów mieć nie mogą. W tle trwa bowiem zamieszanie ze zmianą właściciela klubu. Gdy inne zespoły przedłużają kontrakty ze swoimi siatkarzami, w Vervie nikt się tym nie zajmuje.

Miejsca w pierwszej trójce będzie bronić Trefl. Siatkarze Michała Winiarskiego ostatnio grają w kratkę. Potrafili w świetnym stylu wyeliminować z Pucharu Polski PGE Skrę Bełchatów, by potem przegrać ze Ślepskiem Malow Suwałki. Zajmują miejsce w czołówce niemal od początku sezonu. Jeśli jednak w niedzielnym spotkaniu z Aluronem CMC Wartą Zawiercie powinie im się noga, mogą spaść nawet na szóste miejsce. Rywale mają o co grać, bo przy zwycięstwie i korzystnych rozstrzygnięciach na innych boiskach otworzy się przed nimi szansa na awans o jedną lub dwie pozycje. Mecz będzie wyjątkowy również dlatego, że obie drużyny zagrają w koszulkach z białymi wstążkami. W ten sposób chcą zwrócić uwagę na przemoc wobec kobiet.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Gdańszczan w tabeli może wyprzedzić także czwarta w tabeli Asseco Resovia, która traci do nich tylko punkt. Swoje spotkanie z Indykpolem AZS Olsztyn rozegra w poniedziałek, będzie więc już znać wynik meczu Trefla. Dzięki temu rzeszowianie być może będą mogli w pewien sposób wybrać sobie rywala w pierwszej fazie play-off. Kalkulacje nie musząim być jednak potrzebne, bo ostatnio są na fali - wygrali cztery kolejne mecze.

Po nich na boisku zamelduje się już tylko jedna drużyna z czołówki - PGE Skra. Bełchatowianie do wtorku zdążą wypocząć po podróży z meczu Ligi Mistrzów w Kazaniu. Nie powinni mieć problemów z pokonaniem MKS-u Będzin, który przegrał już 23 mecze i spada z ligi. Szósta w tabeli Skra również jest w gronie zespołów, które mogą jeszcze wskoczyć na podium.

Kilku chętnych na grę z najlepszymi

W ostatnich tygodniach najbardziej zajadła walka toczyła się jednak o miejsce ósme, czyli ostatnią przepustkę do fazy play-off. Na pole position przed ostatnim odcinkiem tego wyścigu znajduje się Ślepsk. Po serii porażek suwałczanie wygrali dwa ostatnie spotkania i mają wszystkie karty w swoich rękach. Jeśli w sobotę wygrają ze Stalą Nysa, po raz pierwszy w historii zagrają w fazie play-off PlusLigi. Dla ich rywali stawką będzie utrzymanie 12. pozycji, która po zakończeniu sezonu zasadniczego pozwoli im... powalczyć o miejsce 11.

Jeśli Ślepsk nie wygra, szansę na ósemkę będzie mieć GKS Katowice. Śląska drużyna to jedno z największych pozytywnych zaskoczeń sezonu, ale na finiszu rozgrywek wypadła z ósemki. Teraz musi liczyć na potknięcie Ślepska, a potem pokonać Cerrad Enea Czarnych. Radomianie wyprzedzają tylko czerwoną latarnię z Będzina, ale mają jeszcze szansę na przeskoczenie Stali i przedłużenie sezonu o dwa dodatkowe spotkania. Dopiero przy problemach Ślepska i GKS-u szansa na ósemkę otworzy się przed Indykpolem, który traci do ósemki dwa punkty. W górę tabeli może jeszcze przesunąć się też zajmujące obecnie 11. miejsce Cuprum - na przykład wyprzedzając zespół z Olsztyna.

Terminarz ostatniej kolejki sezonu zasadniczego PlusLigi:

piątek, 5 marca:

Cuprum Lubin - Jastrzębski Węgiel, godz. 20.30

sobota, 6 marca:

Ślepsk Malow Suwałki - Stal Nysa, godz. 14.45

GKS Katowice - Cerrad Enea Czarni Radom, godz. 20.30

niedziela, 7 marca:

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Verva Warszawa Orlen Paliwa, godz. 14.45

Trefl Gdańsk - Aluron CMC Warta Zawiercie, godz. 17.30

poniedziałek, 8 marca:

Indykpol AZS Olsztyn - Asseco Resovia, godz. 20.30

wtorek, 9 marca:

PGE Skra Bełchatów - MKS Będzin, godz. 17.30

Wszystkie spotkania będą transmitowane na sportowych antenach Polsatu.

Damian Gołąb

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje