Reklama

Reklama

PlusLiga. Verva Warszawa Orlen Paliwa - MKS Będzin 3:0

Zwycięstwo po czterech porażkach. W ostatnim niedzielnym meczu 14. kolejki siatkarskiej PlusLigi Verva Warszawa Orlen Paliwa we własnej hali pokonała 3:0 MKS Będzin. Zwycięstwo wcale nie przyszło jednak gospodarzom łatwo.

To był mecz dwóch zranionych drużyn. O ile jednak przed sezonem MKS był przedstawiany jako jeden z głównych kandydatów do spadku, o tyle problemów, które dotknęły drużynę ze stolicy, mało kto się spodziewał. Verva przegrała cztery spotkania z rzędu, w tym trzy we własnej hali. Łącznie jeden z faworytów rozgrywek przed niedzielnym meczem miał na koncie aż pięć porażek.

Reklama

Będzinianie prezentują się jeszcze gorzej i z bilansem dwóch zwycięstw oraz ośmiu przegranych zamykali tabelę. W środowym spotkaniu z Indykpolem AZS Olsztyn wypadli jednak szczególnie blado - ostatniego seta przegrali aż 7:25. Ich trener Jakub Bednaruk uznał porażkę za wstydliwą i przeprosił kibiców na Twitterze. W pierwszej partii niedzielnego spotkania aż tak czerwienić się ze wstydu nie musiał, ale jego podopieczni ponownie zeszli z boiska pokonani.

Po wyrównanym początku najpierw mocny serwis Bartosza Kwolka, a potem blok Artura Szalpuka dały bowiem warszawianom prowadzenie 12:8. W kolejnych minutach ich przewaga tylko rosła, ale gdy przy stanie 21:14 rywale zdobyli cztery punkty z rzędu, trener Andrea Anastasi poprosił o przerwę. Po niej jego drużynie wcale nie szło gładko. W końcówce przy linii bocznej było sporo nerwów, Bednaruk za kłótnie z sędziami obejrzał nawet żółtą kartkę. Ostatecznie jednak Verva wygrała 25:22.

W grze gospodarzy próżno było jednak szukać płynności i spokoju. Opanowania ostatnio brakowało zresztą również ich trenerowi, który w czasie poprzedniego spotkania z Aluronem Wartą Zawiercie wulgarnie obraził siatkarzy rywali. W niedzielę trzymał jednak nerwy na wodzy, mimo że jego zespół na początku drugiego seta prowadził z MKS-em wyrównaną walkę. Po atomowej zagrywce Rafała Faryny, do której atakujący dorzucił po chwili udany atak, goście wyszli na prowadzenie 12:10.

Verva szybko wyrównała, ale jej gra wciąż pozostawiała sporo do życzenia. Po raz kolejny warszawianie nie mogli liczyć na regularne zdobywanie punktów z prawego skrzydła. Tym razem na pozycji atakującego wystąpił Michał Superlak, ale w pierwszym secie skończył tylko dwa ataki, a w drugim cztery. Gospodarze ratowali się blokiem, w końcówce asem serwisowym popisał się wprowadzony na zagrywkę Igor Grobelny. Decydujące okazały się jednak błędy Ademara Santany - po dwóch zepsutych atakach Brazylijczyka Verva wygrała 27:25.

Niewykorzystana szansa nieco osłabiła zapał MKS-u. W trzeciej partii Verva dość łatwo odskoczyła rywalom na cztery punkty. W ataku dobrze radził sobie Szalpuk, po bloku Piotra Nowakowskiego gospodarze prowadzili już 19:12. Takiej straty siatkarzom Bednaruka nie udało się odrobić. Set zakończył się po nieudanej zagrywce Faryny - Verva wygrała 25:17.

Spotkanie warszawian z MKS-em miało kończyć 14. kolejkę PlusLigi. Z powodu zakażeń koronawirusem w Jastrzębskim Węglu nie odbył się jednak zaplanowany na piątek mecz tej drużyny z Aluronem. Nadrabianie zaległości już w środę czeka natomiast drużynę ze stolicy, która w przełożonym spotkaniu 4. kolejki zmierzy się z PGE Skrą Bełchatów.

Verva Warszawa Orlen Paliwa - MKS Będzin 3:0 (25:22, 27:25, 25:17)

Verva: Kwolek, Superlak, Wrona, Szalpuk, Trinidad, Nowakowski - Wojtaszek (libero) oraz Grobelny, Król, Ziobrowski, Kozłowski

MKS: Sobański, Faryna, Gawryszewski, Santana, Schmidt, Veloso - Gregorowicz (libero) oraz Makowski, Godlewski, Teklak, Ratajczak, Kalembka, Bobrowski

Damian Gołąb

PlusLiga siatkarzy

1.Grupa Azoty ZAKSA30
2.Trefl Gdańsk25
3.Jastrzębski Węgiel23
4.VERVA Warszawa Orlen Paliwa22
5.Ślepsk Malow Suwałki20
Zobacz pełną tabelę
Dowiedz się więcej na temat: VERVA Warszawa Orlen Paliwa | MKS Będzin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama