Reklama

Reklama

​PlusLiga. Trefl Gdańsk. Mariusz Wlazły: PGE Skra we własnej hali jest bardzo niebezpieczna

Mariusz Wlazły po raz pierwszy wystąpił przeciwko PGE Skrze Bełchatów. - Spędziłem w tym klubie 17 lat. To szmat czasu, nie mogę tego wymazać. Wszystkie trofea, które tu są... Jestem częścią tych wszystkich nagród. Mam nadzieję, że chociaż trochę przyczyniłem się do naszego zwycięstwa - powiedział kapitan Trefla Gdańsk.

Trefl Gdańsk wrócił do zmagań w PlusLidze po świąteczno-noworocznej przerwie z przytupem. Siatkarze Michała Winiarskiego pokonali w Bełchatowie PGE Skrę (3-1). Był to szczególny moment przede wszystkim dla Mariusza Wlazłego. - Na pewno było bardzo dużo emocji związanych z tym miejscem, spędziłem w tym klubie 17 lat. To szmat czasu, nie mogę tego wymazać. Wszystkie trofea, które tu są... Jestem częścią tych wszystkich nagród. Bardzo się cieszę, że miałem okazję zagrać przeciwko byłemu zespołowi. Mam nadzieję, że chociaż trochę przyczyniłem się do naszego zwycięstwa - skomentował doświadczony atakujący.

Reklama

Choć Bełchatowianie w obecnym sezonie mają swoje problemy, to nigdy nie wolno ich lekceważyć. Drużyna znad morza wyszła jednak w pełni skoncentrowana i wykonała zadanie w 100 procentach. - Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, bo PGE Skra we własnej hali jest bardzo niebezpieczna. Wierzyliśmy w każdą piłkę, wierzyliśmy w każdą akcję oraz w to, że jesteśmy w stanie tutaj wygrać. Każdy z nas jest zadowolony, a ja bardzo - dodał. 



Gdańszczanie przez trzy tygodnie nie rozgrywali spotkań o stawkę. - Całą drużyną chcieliśmy się jak najlepiej przygotować do tego spotkania pod kątem fizycznym, metalnym, jak i również taktycznym. Myślę, że te elementy dobrze funkcjonowały na boisku. Szczerze gratuluję całemu zespołowi - jestem dumny z każdego zawodnika, nie tylko z tych, którzy byli na boisku. Wszyscy tworzymy jedną całość. Trenujemy razem, więc dzięki temu ten nasz poziom idzie do góry - stwierdził Wlazły. 

- Chciałbym, żebyśmy dalej się tak rozwijali. Jesteśmy młodym zespołem, ale z doświadczeniem. Mam nadzieję, że doświadczenie - które zdobywamy na boisku - przełoży się też na jeszcze lepszą grę. Cały czas pracujemy nad poprawą naszych mankamentów, niewątpliwie pojawiają się one w każdym meczu. My to widzimy, lecz wyciągamy z tego lekcje. Sztab trenerski w całości jest niezwykle pracowity i wyciąga nam pozytywne i negatywne wnioski z każdego elementu - podsumował siatkarz.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!






Dowiedz się więcej na temat: PlusLiga | Trefl Gdańsk | PGE Skra Bełchatów | Mariusz Wlazły

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje