Reklama

Reklama

​PlusLiga. Trefl Gdańsk - Asseco Resovia Rzeszów 0:3

Asseco Resovia Rzeszów kończy sezon PlusLigi na piątym miejscu. Siatkarze Alberto Giulianiego wygrali batalię z Treflem Gdańsk i wywalczyli wyższą lokatę od podopiecznych Michała Winiarskiego. W decydującym meczu rzeszowianie triumfowali nad morzem w trzech setach.

Dwumecz o piąte miejsce na koniec sezonu był rywalizacją "pocieszenia" - zarówno dla Trefla Gdańsk, jak i Asseco Resovii Rzeszów. Nad morzem po udanej rundzie zasadniczej zaczęli marzyć o czołowej czwórce PlusLigi, a na Podkarpaciu strefa medalowa od samego początku była celem minimum. Tak się jednak nie stało - drużyny z Gdańska i Rzeszowa odpadły z walki o ambitniejsze wyzwania już na etapie ćwierćfinałów. Po sobotniej potyczce w hali na Podpromiu, bliżej wyższej lokaty byli podopieczni Alberto Giulianiego (3:1).


Pierwszy set trwał bardzo długo. Obie drużyny losy wygranej rozstrzygnęli dopiero w samej końcówce, grali punkt za punkt i ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Rzeszowa którzy zwyciężyli 32:30. Gdańszczanie mogli sobie tylko pluć w brodę, bo prowadzili w tej partii 24:21, ale nie byli w stanie wykorzystać trzech piłek setowych, co skończyło się źle w późniejszej grze "na przewagi". Na wielkie słowa uznania zasłużył przede wszystkim Karol Butryn. Atakujący Asseco Resovii w decydujących akcjach nie zawodził i pewnie kończył piłki, które kierował do niego rozgrywający. 

Reklama

Gospodarze musieli mocno odczuć porażkę, gdyż w drugiej odsłonie przypominali drużynę z trzeciego ćwierćfinałowego spotkania z VERVĄ Warszawa Orlen Paliwa i ulegli 18:25. Kompletnie nie potrafili wejść w seta - goście szybko wypracowali sobie sześciopunktową zaliczkę (10:4 dla rzeszowian). W dalszej części partii tylko kontrolowali sytuację i spokojnie dowieźli triumf 25:18. Wciąż na wysokim poziomie spisywał się Butryn, do zawodnika rzeszowian dołączyli pozostali, a dokładnie to Nicolas Szerszeń, Klemen Cebulj oraz Timo Tammemaa. Swoje "trzy grosze" dorzucał też Piotr Hain. 

W zespole znad morza najwięcej "oczek" zdobył nie kto inny, jak Mariusz Wlazły. Tylko na nieco gorszej skuteczności atakował Bartłomiej Lipiński. Sporo punktowych ataków miał Moritz Reichert. Marcin Janusz jednak rzadko korzystał z usług niemieckiego przyjmującego. Miejscowi w trzeciej odsłonie się odrodzili, prowadzili dwoma punktami, jednak nie potrafili udokumentować tego zwycięstwem. Ponownie zmarnowali piłkę setową i przegrali 26:28. Tym samym Asseco Resovia kończy zmagania na piątej pozycji, a Trefl Gdańsk na szóstej.

Trefl Gdańsk - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (30:32, 18:25, 26:28)

Trefl: Marcin Janusz, Moritz Reichert, Bartłomiej Lipiński, Mariusz Wlazły, Karol Urbanowicz, Bartłomiej Mordyl, Maciej Olenderek (libero) - Łukasz Kozub, Bartosz Pietruczuk, Kewin Sasak, Mateusz Janikowski. 

Asseco Resovia: Fabian Drzyzga, Klemen Cebulj, Nicolas Szerszeń, Karol Butryn, Piotr Hain, Timo Tammemaa, Michał Potera (libero) - Paweł Woicki, Damian Domagała. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Dowiedz się więcej na temat: Trefl Gdańsk | Asseco Resovia Rzeszów | PlusLiga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje