Reklama

Reklama

PlusLiga. Taylor Sander poznał diagnozę. Zawodnik PGE Skry Bełchatów wypada na trzy tygodnie

Skręcenie stawu skokowego z awulsyjnym złamaniem - taką diagnozę usłyszał siatkarz PGE Skry Bełchatów Taylor Sander. 29-latek nabawił się kontuzji w meczu przeciwko Grupa Azoty ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle.

"Według sztabu medycznego PGE Skry leczenie oraz rehabilitacja potrwa co najmniej trzy tygodnie. Oznacza to, że Sander w aktualnym sezonie PlusLigi już nie zagra, jednak jego występ w turniejach reprezentacyjnych, na czele z igrzyskami olimpijskimi, nie powinien być zagrożony" - czytamy na oficjalnej stronie bełchatowskiego klubu.

Do kontuzji wykluczającej siatkarza PGE Skry Bełchatów z gry doszło na początku ostatniej partii półfinałowego meczu przeciwko Grupa Azoty ZAKS-ie Kędzierzyn-Koźle. Przyjmujący starał się zablokować atak Łukasza Kaczmarka, a przy lądowaniu jego noga nienaturalnie się wygięła. Sander upadł na boisko, z którego po chwili znieśli go koledzy z drużyny.

- Jestem przygnębiony. To bardzo pechowa kontuzja i powrót będzie dla mnie ciężki. Na razie nie wiem, co będzie dalej. Jest dość wcześnie, by powiedzieć więcej i potrzebuję więcej opinii lekarzy. Mam nadzieję, że wkrótce te informacje będą lepsze. To trudny dla mnie czas - powiedział Sander.

Dalszą część tekstu znajdziesz na Polsatsport.pl - kliknij TUTAJ

Reklama

agb, Polsat Sport

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje