Reklama

Reklama

PlusLiga. Szybki mecz w Ergo Arenie. Lipiński krok od idealnego występu!

Trefl Gdańsk pokonał Cuprum Lubin w trzech setach. Drużyna gości nad morzem potrafiła nawiązać walkę tylko w pierwszej partii. Kapitalnie spisał się Bartłomiej Lipiński, który w starciu ze swoim klubem atakował niemal na stuprocentowej skuteczności! Wykonał aż 14 ataków i tylko jednego nie skończył (93%). Statuetkę MVP zgarnął jednak Lukasa Kampa.

Cuprum przyjechał do Ergo Areny z byłymi siatkarzami gdańskiego Trefla w składzie - Wojciechem Ferensem i Przemysławem Stępniem. Obaj znaleźli się w wyjściowej "szóstce" trenera Pawła Ruska. W podobnej sytuacji był podstawowy przyjmujący gdańszczan - Bartłomiej Lipiński, który przeniósł się nad morze właśnie z drużyny z Lubina. Gospodarze byli wyraźnym faworytem tego spotkania, co potwierdzili w pierwszym secie (25:23). W pewnym momencie przewaga miejscowych wynosiła cztery punkty i wydawało się, że wygraną mają w kieszeni.

Nagle przyjezdni zaczęli grać lepiej i doprowadzili do remisu (18:18). W decydującym fragmencie seta było nawet 23:23, ale atak Lipińskiego i punktowy serwis Moritza Reicherta zagwarantował Treflowi zwycięstwo. Bezbłędny w ataku był Lipiński, który skończył wszystkie siedem piłek. Polak stanowił większe zagrożenie od bardziej doświadczonych: Mariusza Wlazłego (0% - 0/5) oraz Mateusza Miki (40% - 2/5). Mika wyszedł w pierwszym składzie, ale w przyjęciu także nie zachwycał, dlatego zmienił go Niemiec.

Reklama

Później Trefl rozbił Cuprum

Na więcej siatkarzy Cuprum już nie było stać, atakowali z bardzo zmiennym szczęściem. Rozgrywający najczęściej kierowali piłki do Marcina Walińskiego, Wojciecha Ferensa, Floriana Krage i Remigiusza Kapicy. Ich skuteczność nie była najwyższa, mylili się częściej niż przeprowadzali skuteczne ataki. Po zmianie stron zespoły na początku grały punkt za punkt, wraz z biegiem czasu gdańszczanie uciekli. Krzywdę przyjezdnym przede wszystkim robił świetny blok Trefla. Zmiana rozgrywającego i pojawienie się Masahiro Sekity na niewiele się zdało (25:15).

Gra lubinian kompletnie się załamała, koncert kontynuował Lipiński. Ten siatkarz w całym meczu atakował niemal na stuprocentowej skuteczności - skończył 14 z 15 wykonanych ataków (93%)! Statuetkę MVP zgarnął jednak Lukasa Kampa, choć kilka trudnych piłek wybronił także libero Maciej Olenderek. Bardziej w tle tym razem był Mariusz Wlazły. Kapitan Trefla dopiero w trzecim secie zagrał na lepszym poziomie, ale do jego topowej formy naprawdę sporo brakowało. Cuprum się nie pozbierał. W trzeciej partii znów przeważali gospodarze (25:15) i cały mecz w Ergo Arenie skończył się już po trzech setach. Przyjemna niedziela dla gdańszczan.

Trefl Gdańsk - Cuprum Lubin 3:0 (25:23, 25:15, 25:15)

Trefl Gdańsk: Lukas Kampa 3, Mariusz Wlazły 8, Bartłomiej Lipiński 17, Mateusz Mika 2, Pablo Crer 7, Bartłomiej Mordyl 3, Maciej Olenderek (libero) oraz Moritz Reichert 7, Łukasz Kozub 0, Kewin Sasak 2, Patryk Łaba 0.

Cuprum Lubin: Przemysław Stępień 0, Remigiusz Kapica 10, Wojciech Ferens 3, Marcin Waliński 11, Paweł Pietraszko 1, Florian Krage 3, Kamil Szymura (libero) oraz Masahiro Sekita 0, Kamil Maruszczyk 2, Dawid Gunia 2, Maciej Sas (libero).

MVP: Lukas Kampa (Trefl Gdańsk).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje