Reklama

Reklama

PlusLiga. Ślepsk Malow Suwałki - Cuprum Lubin 3:1

Ślepsk umacnia się w czołowej ósemce PlusLigi. W meczu 19. kolejki zespół z Suwałk we własnej hali pokonał 3:1 Cuprum Lubin. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Bartłomiej Bołądź.

Obu drużynom w ostatnich tygodniach nie wiodło się najlepiej. Ślepsk wygrał tylko jedno z czterech ostatnich spotkań, kilka dni temu wyraźnie przegrywając z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Lubinianie mają za sobą jeszcze gorsze tygodnie i jedno zwycięstwo w pięciu meczach, choć w sobotę ulegli GKS-owi Katowice dopiero po tie-breaku.

Trener Cuprum Marcelo Fronckowiak zdecydował się więc na zmianę w podstawowym składzie - w Suwałkach szansę na pozycji środkowego otrzymał Szymon Jakubiszak. W pierwszym secie jego obecność nie okazała się jednak decydująca. To gospodarze zablokowali już pierwszy atak Ronalda Jimeneza, a przecież Kolumbijczyk to najlepiej atakujący zawodnik tego sezonu PlusLigi. Przy zagrywce Bartłomieja Bołądzia Ślepsk błyskawicznie objął prowadzenie 6:1.

Reklama

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

W kolejnych akcjach siatkarze z Suwałk popełnili jednak kilka błędów i wkrótce ich przewaga spadła do zaledwie jednego punktu. Co jednak najważniejsze, potrafili ją utrzymać. Pomocne ponownie okazały się zagrywki Bołądzia, który w tym sezonie zanotował już ponad 30 asów serwisowych. Ślepsk objął prowadzenie 15:10 i kontrolował partię już do końca, wygrywając 25:22.

W drugim secie to lubinianie zaczęli od dobrych serwisów i po raz pierwszy w tym meczu zbudowali sobie przewagę. Najlepiej w polu serwisowym spisywał się rozgrywający Miguel Tavares, Cuprum wygrało kilku długich akcji i prowadziło już 15:11. W drugiej części seta różnica punktowa między oboma zespołami nieco się zmniejszyła, ale goście nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa. Kilka punktów zdobył Jakubiszak, a Cuprum wygrało 25:23.

Kolejna partia to powrót do historii z początku spotkania, choć tym razem gospodarze prowadzili minimalnie niżej - 6:2. I znów szybko tę przewagę roztrwonili, gdy Dawid Gunia zaliczył pojedynczy blok, doprowadzając do remisu 9:9. Kilka błędów gości w drugiej części seta i as Joshui Tuanigi znów pozwoliły jednak wypracować zaliczkę siatkarzom Ślepska. Atak opierał się na skutecznych zbiciach Bołądzia, który tylko w trzech pierwszych setach wykonał aż 31 ataków, utrzymując ponad 50-procentową skuteczność. To wystarczyło do wygranej 25:21.

Gospodarze walczą o czołową ósemkę i grę w fazie play-off. Cuprum większych szans na taki wynik nie ma, w tabeli jest lepsze jedynie od dwóch zespołów. Mimo to goście toczyli we wtorek wyrównaną walkę z rywalami. Ich gra była była napędzana przez Jimeneza, który atakował niemal równie często, jak Bołądź. Po kolejnym punkcie zdobytym przez polskiego atakującego to Ślepsk w czwartym secie prowadził jednak 7:4.

Po chwili do głosu doszli jednak goście. Wreszcie zablokowali Bołądzia, przy stanie 10:10 popełniającego błędy Marcina Walińskiego zmienił Jakub Rohnka. I w tym momencie gospodarze znów ruszyli, błyskawicznie odskakując na pięć punktów. Lubinianie mieli problemy z przyjęciem zagrywki, z kontuzją walczył Nikołaj Penczew. Nie zdołali więc już dogonić Ślepska, który ostatnią partię wygrał 25:18.

Zwycięstwo pozwoliło gospodarzom na awans w tabeli - mają na koncie 26 punktów, tyle samo co piąty GKS Katowice. To miejsce przed końcem roku może się jeszcze nieco pogorszyć, bo kolejny mecz suwałczanie rozegrają dopiero 6 stycznia. Siatkarze z Lubina ponownie wyjdą na ligowy parkiet cztery dni później.

Ślepsk Malow Suwałki - Cuprum Lubin 3:1 (25:22, 23:25, 25:21, 25:18)

Ślepsk: Bołądź, Takvam, Waliński, Tuaniga, Sacharewicz, Rousseaux - Czunkiewicz (libero) oraz Szwaradzki, Rudzewicz, Rohnka

Cuprum: Jimenez, Gunia, Ferens, Tavares, Jakubiszak, Penczew - Makoś (libero) oraz Szymura (libero), Lorenc, Magnuszewski, Maruszczyk, Smoliński

Damian Gołąb

PlusLiga siatkarzy

1.Grupa Azoty ZAKSA K.31
2.Jastrzębski Węgiel26
3.Projekt Warszawa24
4.Indykpol AZS Olsztyn20
5.PGE Skra Bełchatów20
Zobacz pełną tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje