Reklama

Reklama

PlusLiga siatkarzy. Zagraniczne kluby w ekstraklasie?

W przyszłym tygodniu mają też zostać podane kolejne szczegóły dotyczące letnich rozgrywek PLS. Jak na razie wiadomo, że w męskich zmaganiach weźmie udział 16 zespołów (13 z PlusLigi i trzy z 1. ligi), a w kobiecych osiem (z ekstraklasy). Rywalizacja ruszy pod koniec lipca i w ciągu trzech weekendów zagości w położonych w różnych częściach kraju miastach, które nie zostały na razie podane.

Reklama

"Trwa dopracowywanie lokalizacji. Pierwsze dwa turnieje to będzie faza grupowa, a ostatni zawodami finałowymi. Drużyny na boisku będą liczyć po cztery osoby, a w całym składzie będzie między pięciu a ośmiu zawodników. Zespoły będą grać na boiskach do siatkówki plażowej, ale z zachowaniem zasad halowych. Rywalizacja będzie się toczyć do dwóch wygranych setów, które będą grane do 25 punktów, a w przypadku remisu tie-break do 15 pkt" - wyliczał rzecznik PLS.

Nie chciał jednak mówić o tym, jakie zasady bezpieczeństwa w związku z pandemią mają obowiązywać podczas tych zawodów. "Zostały jeszcze dwa miesiące. W tym czasie wszystko się jeszcze może zmienić w tym zakresie. Na pewno zastosowane zostaną procedury bezpieczeństwa, ale na szczegóły poczekajmy, aż będzie bliżej terminu rozpoczęcia" - zastrzegł.

W czwartek wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Ryszard Czarnecki zamieścił na Twitterze komunikat po rozmowie z premierem Mateuszem Morawieckim na temat udziału publiczności w zawodach sportowych. Wspomniał o tym, że otwierają się realne szanse na stopniowe dopuszczanie publiczności do obserwowania na żywo imprez sportowych, ale nie podał żadnych konkretów. Na decyzje dotyczące udziału kibiców w meczach czekają m.in. władze PLS. W połowie września ma ruszyć nowy sezon.

"Myślę, ze to była taka wstępna deklaracja, że jest nadzieja na powrót kibiców na mecze. Ale to oczywiście zależy od rozwoju sytuacji związanej z pandemią. Na razie jest chęć, by na to pozwolić. Władze kraju dopuszczają taką możliwość, to jest pozytywny aspekt. Do konkretów jeszcze jednak daleko. Za dwa miesiące może będziemy mądrzejsi. Idea powrotu publiczności jest wspólna dla przedstawicieli różnych sportów, ale zasady mogą się różnić. Pamiętajmy, że rywalizacja toczy się na różnych obiektach. Co innego hala siatkarska, a co innego stadion piłkarski czy żużlowy" - zaznaczył Składowski.

Agnieszka Niedziałek

Dowiedz się więcej na temat: PlusLiga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje