Reklama

Reklama

PlusLiga. Przegląd wojsk, czyli kto o co walczy w 2021 roku

Niespodzianka i trudni rywale

Między czołową czwórką a trzema uznanymi firmami swoje miejsce znalazły drużyny GKS-u Katowice i Ślepska Malow Suwałki. Śląska ekipa to jedna z rewelacji rozgrywek. Z powodu problemów organizacyjnych przed startem sezonu unosiło się nad nią sporo znaków zapytania. GKS zdobył jednak już 58% możliwych punktów i zapewne do końca będzie walczyć o miejsce w fazie play-off, choć teraz przed nim starcia z grupą wymagających rywali.

Reklama

Podobny cel ma z pewnością Ślepsk. W tym wypadku szósta pozycja w tabeli jest jednak nieco myląca, bo suwałczanie zdobyli dotąd 51% możliwych punktów, co sytuuje ich raczej na poziomie dziewiątej Resovii. I choć siatkarze z północy kraju rozpoczną grę w 2021 r. dopiero 16 stycznia, terminarz mają najtrudniejszy z możliwych - ich kolejni przeciwnicy to ZAKSA, Verva, Skra oraz Jastrzębski Węgiel. Łatwo wyobrazić sobie serię porażek Ślepsk, a potem nerwową końcówkę sezonu zasadniczego.

Walka o dodatkowe mecze

Czołowa ósemka daleko odjechała natomiast pozostałym drużynom. Porażki w trzech ostatnich meczach sprawiły, że o fazie play-off mogą powoli zapomnieć siatkarze Cerrad Enei Czarnych Radom, którzy jeszcze niedawno mocno na to liczyli. Mniej punktów, ale i mniej rozegranych meczów to rezultat Indykpolu AZS Olsztyn. Również w tym przypadku szansą na dogonienie ósemki byłaby tylko seria zwycięstw za trzy punkty. A przecież dotąd olsztynianom udało się zanotować tylko pięć takich wyników.

Za nimi plasują się drużyny Cuprum Lubin i Stali Nysa. Ich priorytetem będzie walka o utrzymanie, a najlepiej zajęcie przynajmniej 12. pozycji, która po sezonie zasadniczym pozwoli na dodatkowy dwumecz i walkę o 11. miejsce. Na razie nieco gorzej wygląda sytuacja beniaminka, ale po niedawnej wygranej ze Skrą Stal może nabrać nieco wiatru w żagle.

Spadek nieunikniony?

18 meczów, dwa zwycięstwa, zaledwie sześć zdobytych punktów. A jakby tego było mało - problemy finansowe. Szanse MKS-u Będzin na podniesienie się z dna tabeli i utrzymanie w PlusLidze są już raczej jedynie iluzoryczne. Na nic zdaje się na razie drugie miejsce Rafała Faryny w rankingu najlepiej punktujących zawodników ligi czy niezłe występy Jose Ademara Santany. “Bez względu w jakiej lidze i czy ze mną, czy beze mnie, klub jest do uratowania" - napisał kilka dni temu na Twitterze Jakub Bednaruk, trener drużyny. I to właśnie taki cel, czyli ratowanie klubu, będzie w nowym roku przyświecać sympatykom siatkówki w Będzinie.

W pierwszym tegorocznym spotkaniu PlusLigi Skra ograła 3:0 Czarnych. W kolejnym, które rozpocznie się dzisiaj o godz. 17.30, Verva zagra ze Stalą. Relacja na sport.interia.pl.

Damian Gołąb

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje