Reklama

Reklama

PlusLiga. Prezes Aluronu CMC: wynik poniżej oczekiwań

Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie zakończyli sezon ekstraklasy na ósmym miejscu. "To wynik poniżej oczekiwań, analizy i podsumowania trwają" - powiedział PAP prezes klubu Kryspin Baran.

Rok temu "Jurajscy Rycerze" zajęli 10. miejsce w zakończonych przedwcześnie z powodu pandemii koronawirusa rozgrywkach PlusLigi. Szkoleniowcem latam został Igor Kolakovic z Czarnogóry, który podpisał dwuletni kontrakt.

"Każdy z klubów wśród ważnych uwarunkowań, o które mógł się potykać w ostatnim sezonie, uwzględniał sytuację epidemiologiczną, zachorowania na covid, brak kibiców w halach. Znalezienie się w tej sytuacji jednym wyszło lepiej, drugim gorzej. Trzeba z tego wyciągnąć wnioski, nie można ich traktować jako usprawiedliwienia niepowodzeń" - dodał prezes.

Reklama

Podkreślił, że w klubie trwają jeszcze analizy występów drużyny w minionych miesiącach.

"To nie jest kwestia jednego zebrania i poklepania się po ramieniu. Sztab szkoleniowy część materiałów przygotował, nad resztą pracuje. Ponieważ życie nie znosi próżni, nie mogliśmy czekać i pewien pomysł na zespół na przyszły sezon już jest ukształtowany, natomiast nie wszystkie pozycje są obsadzone. Czekamy na efekt analiz, żeby ostatnie kontrakty były wpisane w chęć rozwiązania naszych tegosezonowych problemów" - wyjaśnił.

Przyznał, że kilku zawodników odejdzie z zespołu, co wynika m.in. z ich decyzji o zakończeniu kariery czy chęci zmiany barw. Kwestie personalne mają zostać zamknięte do 10 maja.

Siatkarze z Zawiercia szczególnie mocno odczuli brak obecności kibiców na trybunach podczas "domowych" meczów. Przed pandemią niewielka hala zawsze bowiem "pękała w szwach", a atmosfera była w niej bardzo gorąca. Żeby zasłonić puste krzesełka, na widowni ustawiono duże zdjęcia sympatyków drużyny.

"To była inicjatywa kibiców, za którą dziękujemy. Chcieli być przynajmniej w wirtualny sposób obecni w hali. Oko kamery być może dało się tym nieco oszukać, jednak zastępując żywych ludzi ich +awatarami+, atmosfery, ani święta dnia meczowego, nie uzyskaliśmy" - stwierdził Baran.

Podkreślił, że brak kibiców przełożył się również na zmniejszone przychody.

"Staraliśmy się temu zaradzić sprzedażą gadżetów, okazjonalnych koszulek, bluz. Chyba każdy klub zakładał mniejsze wpływy z dnia meczowego w tym sezonie. My to uwzględniliśmy wcześniej" - wyjaśnił.

55-letni Kolakovic był w przeszłości rozgrywającym. Jako trener pracował m.in. z reprezentacją Serbii, słoweńskim ACH Volley Lublana, francuskim AS Cannes. Przed przyjściem do Zawiercia przez trzy lata prowadził kadrę Iranu, z którą awansował do igrzysk olimpijskich w Tokio, a po przesunięciu tego turnieju na rok 2021 jego umowa z federacją została rozwiązana.

Autor: Piotr Girczys

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje