Reklama

Reklama

PlusLiga. Mistrzowie Polski nie dali rady. Polegli we własnej hali

Aluron CMC Warta Zawiercie umacnia się w czołówce. Po wyrównanym spotkaniu drużyna Igora Kolakovicia wygrała na wyjeździe 3:2 z Jastrzębskim Węglem. Po zwycięstwie zawiercianie tracą do mistrzów Polski już tylko punkt w ligowej tabeli.

Lewandowski czy Messi - komu należy się "Złota Piłka"?

Aluron notuje świetny początek sezonu. Spotkanie z Jastrzębskim Węglem miało być jednak dla zawiercian testem, który pokaże, ile dzieli ich od najlepszych. Drużyna napędzana przez skutecznego Facundo Conte stoczyła z mistrzami Polski wyrównany pojedynek, wytrzymała jednak napór utytułowanych rywali.

Goście rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia. Szybko wypracowali sobie trzy punkty przewagi, gdy kontratak wykończył Miłosz Zniszczoł. Zawiercianie dobrze spisywali się w polu serwisowym, a gdy na ich blok nadział się Stephen Boyer, prowadzili już 11:6.

Reklama

Trener mistrzów Polski Andrea Gardini poprosił o czas, jego drużyna miała jednak spory problem z doskoczeniem do poziomu, na jakim grali rywale. Problemy w ataku miał nie tylko Boyer, ale i Tomasz Fornal. Cały czas mocno szwankowało ich przyjęcie, zwłaszcza przy zagrywkach Urosa Kovacevicia. Przewaga Aluronu sięgnęła ośmiu punktów. Skutecznie atakował zaś Facundo Conte, goście wygrali 25:18.

Zasady plebiscytu As Sportu 2021 możesz przeczytać w tym miejscu.

By przejść do głosowania - kliknij w tym miejscu!

Jastrzębski Węgiel poprawia zagrywkę

Jastrzębski Węgiel przegrał dotąd w tym sezonie tylko dwa razy. W ostatnich tygodniach prezentuje się jednak nieco słabiej. Przed dwoma tygodniami wyraźnie uległ Grupie Azoty ZAKS-ie Kędzierzyn-Koźle, ale w kolejnym spotkaniu ze Ślepskiem Malow Suwałki wrócił na zwycięską ścieżkę. W sobotę zespół musiał radzić sobie bez trzech chorych zawodników. Największą stratą była nieobecność Rafała Szymury.

Mistrzowie Polski rozpoczęli drugą partię od dwupunktowego prowadzenia. Powiększyli przewagę dzięki dobrym zagrywkom. Najpierw punkt w ten sposób zdobył Fornal, a potem Łukasz Wiśniewski. Przy stanie 12:8 trener gości Igor Kolaković poprosił o przerwę.

Po chwili wymienił też rozgrywającego i atakującego, bo Dawid Konarski miał duże problemy z przebiciem się na drugą stronę siatki. Na blok nadział się również Kovacević, przewaga gospodarzy rosła. Na siatce zaporą niemal nie do przejścia był Jurij Gladyr. Jastrzębianie wygrali 25:17.

Poważne sprawdziany Aluronu CMC Warty Zawiercie

Zawiercianie na początku sezonu radzą sobie znakomicie. Przegrali tylko jeden z siedmiu meczów, ale mierzyli się głównie z rywalami z dolnej części tabeli. Teraz czekają ich znacznie poważniejsze sprawdziany. Po meczu z Jastrzębskim Węglem zmierzą się z kolejnymi medalistami poprzedniego sezonu, a potem z PGE Skrą Bełchatów i Asseco Resovią.

Trzecią partię lepiej zaczęli jastrzębianie. Po świetnych zagrywkach Łukasza Wiśniewskiego i szybkich kontratakach prowadzili 5:1. Potem ich przewaga jeszcze się powiększyła. Rywale nadal popełniali błędy, ale w połowie seta dobrze zaczął funkcjonować ich blok. Gdy para Konarski - Zniszczoł dwa razy zatrzymała gospodarzy, ci wygrywali tylko 15:13.

Skrzydłowi Jastrzębskiego Węgla mieli zaś coraz większe problemy i goście wkrótce wyrównali. W końcówce kibice w jastrzębskiej hali wreszcie oglądali zaciętą walkę. Tyle że zwycięsko wyszli z niej goście. Partię wygraną 27:25 zakończył imponujący as serwisowy Konarskiego.



Na czwartego seta mistrzowie Polski wyszli z nowym atakującym. Jan Hadrava szybko zameldował się na boisku udanym atakiem, a przy jego zagrywce gospodarze objęli prowadzenie 12:9. W tej partii w ataku lepiej prezentował się też Fornal. Gdy natomiast pomylił się Conte, jastrzębianie wygrywali już 18:13. W końcówce gra gości zupełnie się posypała. Kolaković ściągnął z boiska Kovacevicia i Konarskiego, jego drużyna przegrała 16:25.

Aluron CMC Warta Zawiercie z siódmym zwycięstwem w sezonie

Hadrava pozostał na parkiecie również w tie-breaku. Gospodarze szybko zablokowali atak Kovacevicia, ale Serb w kolejnej trudnej sytuacji poradził sobie z blokiem. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większej przewagi. Przed zmianą stron 8:7 prowadzili jastrzębianie, którym udało się zablokować atak Conte. Argentyńczyk nic sobie jednak z tego nie zrobił i wciąż dostawał sporo piłek.

Aluron prowadził 10:8, ale gospodarze wyrównali po asie serwisowym Hadravy. W końcówce ze świetnej strony pokazał się Kovacević, a Zniszczoł zablokował czeskiego atakującego na prawym skrzydle. Zawiercianie wygrali 15:13, sprawę przypieczętował Kovacević. Statuetka dla MVP powędrowała jednak do Conte, który z 19 punktami był najskuteczniejszym zawodnikiem na boisku. Siódma wygrana w sezonie umacnia Aluron na trzecim miejscu w tabeli PlusLigi. Jastrzębianie mają jednak jeszcze punkt przewagi nad rywalami.

Jastrzębski Węgiel - Aluron CMC Warta Zawiercie 2:3 (18:25, 25:17, 25:27, 25:16, 13:15)

Jastrzębski Węgiel: Boyer, Wiśniewski, Fornal, Toniutti, Gladyr, Clevenot - Popiwczak (libero) oraz Hadrava, Tervaportti

Aluron: Konarski, Zniszczoł, Conte, Tavares, Niemiec, Kovacević - Żurek (libero) oraz Malinowski, Cavanna, Orczyk

Damian Gołąb


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama