Reklama

Reklama

PlusLiga. Krzysztof Ignaczak: Dla Asseco Resovii Rzeszów to sezonem rozczarowań

Prezes Asseco Resovii Rzeszów Krzysztof Ignaczak powiedział, że dla jego drużyny tegoroczne rozgrywki ekstraklasy siatkarzy były "sezonem pełnym rozczarowań". Resovia zakończyła je na siódmym miejscu.

- Cele, jakie stawialiśmy sobie jako drużyna były zdecydowanie odmienne. Na pewno w najczarniejszych scenariuszach nie wyobrażaliśmy sobie, że nie znajdziemy się w fazie play off. Patrząc na nazwiska zawodników w naszej drużynie przez niektórych fachowców byliśmy ustawiani w roli faworyta - podkreślił prezes.

Reklama

- Możemy ocenić, że jest to jeden z najsłabszych, jeżeli nie najsłabszy do tej pory nasz sezon - dodał Ignaczak.

Przypomniał, że Resovia grała "ze zmiennym szczęściem", a do osiągnięcia celu zabrakło "jednego, dwóch spotkań".

- Potrafiliśmy fenomenalnie zaprezentować się podczas Klubowych Mistrzostw Świata, grając z najlepszymi zespołami jak równy z równym. Wygrywaliśmy z najlepszymi zespołami w PlusLidze, pokonując bełchatowską Skrę, czy jako jedni z nielicznych kędzierzyński walec, zatrzymując trochę dobrą passę ZAKS-y. A jednocześnie nie ustrzegliśmy się również prostych potknięć, porażek ze słabszymi zespołami, takich jak Będzin, które odebrały nam punkty. Myślę, że to było ważne w kontekście gry w szóstce najlepszych - zauważył prezes Asseco Resovii.

Jego zdaniem, rzeszowski zespół miał problemy kadrowe, o których nie chciał "szeroko informować". - Swoje kłopoty mieliśmy jako zespół, więc nie było możliwości kompletnego trenowania. To też mogło wpłynąć na drużynę - zaznaczył Ignaczak.

W ocenie prezesa, Resovia grała nierówno, a jej zawodnikom "czasami brakowało energii, która by spowodowała, by grać o wszystko".

Ignaczak pytany o zmiany na stanowisku trenera przypomniał, że z kontrakt z Gheorghe Cretu obowiązuje do końca sezonu. - Jestem mu wdzięczny, że podjął się takiego wyzwania, bo nie każdy trener podejmuje się w trakcie sezonu przejęcia drużyny. Nigdy nie narzekał, nigdy nie usprawiedliwiał się. Mam pełny szacunek do Gheorghe. Tak niewiele brakowało, żeby znaleźć się w pierwszej szóstce -  podkreślił prezes.

Według doniesień medialnych, nowym trenerem Resovii ma zostać Piotr Gruszka.

Ignaczak zapowiedział, że będą "ruchy transferowe" w Asseco Resovii. - Musimy trochę odczekać z oficjalnymi orzeczeniami co do rozstań, co do powitań, w końcu do nowych transferów. Umowy obowiązują do końca maja, bo zakładaliśmy, że będziemy grali w finałowych pojedynkach - mówił Ignaczak.

Asseco Resovia tegoroczny sezon zakończyła na siódmym miejscu, najgorszym od kilkunastu lat. W jego trakcie, po serii przegranych spotkań, w klubie nastąpiła zmiana trenera. Andrzeja Kowala zastąpił Gheorghe Cretu.

Alfred Kyc

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Ignaczak | PlusLiga | Asseco Resovia Rzeszów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje