Reklama

Reklama

PlusLiga: Jastrzębski Węgiel - PGE Skra Bełchatów 0:3

W najciekawszym meczu 3. kolejki PlusLigi obrońcy mistrzowskiego tytułu siatkarze PGE Skry Bełchatów wygrali na wyjeździe z brązowym medalistą z poprzedniego sezonu Jastrzębskim Węglem 3:0. Do niespodzianki doszło w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie miejscowa ZAKSA przegrała z Cuprum Lubin 2:3.

W dwóch pierwszych setach jastrzębianie toczyli wyrównaną walkę, ale w końcówki lepiej rozgrywała Skra. Zwłaszcza w pierwszej partii, kiedy to sprawy w swoje ręce wziął Mariusz Wlazły. Mistrz świata znakomitymi zagrywkami praktycznie zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.

Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany przyjmujący Skry Nicolas Marechal.

Do niespodzianki doszło w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie miejscowa ZAKSA przegrała z Cuprum Lubin 2:3. Trener i zawodnicy ZAKS-y przyznali, że ciężko im wejść w sezon i muszą jak najszybciej się otrząsnąć.

Reklama

Po pierwszych dwóch setach zagranych pod dyktando gości kędzierzynianie za sprawą Dominika Witczaka wygrali trzecią partię, a potem kolejną. W tie breaku nie znaleźli już jednak sposobu na przeciwnika.

Rozgrywający ZAKS-y Paweł Zagumny, który niedawno odbierał złoty medal mistrzostw świata, przyznał po meczu, że jego drużynie ciężko wchodzi się w sezon. - Nie gramy najlepiej, co widać od pierwszych spotkań. Ciężko powiedzieć, czemu tak jest. Miejmy nadzieję, że to przeczekamy i się przebudzimy - powiedział. 

Witczak tłumaczył, że jego zespół w ostatnich spotkaniach był słabszy o jedną - dwie piłki w środku czy końcówce seta. - Kiedy mamy piłkę na rękach nie bronimy jej, źle blokujemy albo nie wykorzystujemy kontry. Myślę, że nasza słabsza postawa na boisku nie ma jakiejś jednej przyczyny. Po kolei w każdy elemencie mamy jeszcze duże rezerwy i nie prezentujemy tego, co powinniśmy - zapewnił. 

Dodał, że ZAKSA jak najszybciej musi się otrząsnąć i wychodzić ze spotkań zwycięsko. - Nie możemy sobie pozwolić na takie straty punktowe, jak dotychczas. Mamy większe aspiracje i musimy je pokazywać na boisku - podkreślił.

Szkoleniowiec kędzierzynian Sebastian Świderski tłumaczył, że trudne wejście w sezon to w dużej mierze kwestia tego, że inaczej budowany był zespół. Atakujący Grzegorz Bociek z powodu choroby nowotworowej zawiesił karierę, a kilka dni temu z zespołu odszedł jeden z mistrzów świata Marcin Możdżonek. - Dodatkowo jeszcze, w związku z limitem obcokrajowców, musimy bardzo mocno uważać ze zmianami - tłumaczył trener. I zapewnił: - Szukamy swoich ustawień i swojego stylu, który musi być inny niż ten prezentowany obecnie.

Pytany o powody drugiej już, po przegranej z Lotosem Gdańsk, porażki Świderski powiedział, że problemem jest m.in. dystrybucja piłek. Przyznał również, że odbiór nie jest najmocniejszą stroną zespołu. - Na pewno brakuje nam Michała Ruciaka. Lucas Loh jak widać, jest trochę przestraszony otoczką i wszystkim, co tu się dzieje, a to miał być nasz żelazny rezerwowy, jeśli chodzi o przyjęcie. Rozmawiamy z nim, bo widzimy, że zupełnie inaczej zachowuje się na treningu, a jest zupełnie inny w meczu. Widać, że stres go przerasta - dodał szkoleniowiec ZAKS-y. 

Radości z wygranej nie kryli natomiast goście. Przyjmujący zespołu z Lubina Jeroen Trommel powiedział, że wynik środowego meczu można uznać za niespodziankę. - Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny mecz. Widzieliśmy, jak ZAKSA grała w spotkaniu o Superpuchar - byli bardzo dobrzy. Jestem bardzo dumny z wyniku i tego, jak moja drużyna zagrała w środę. Jeśli tak będziemy prezentować się dalej, to możemy z pewnością być niespodzianką tej ligi - ocenił. 

Z kolei Marcel Gromadowski przekonywał, że jest smutny, iż jego zespół nie wygrał spotkania w Kędzierzynie-Koźlu zgarniając komplet punktów, choć była na to szansa. - W trzeciej i czwartek partii zabrakło nam chyba trochę szczęścia i może chłodnej głowy. Naprawdę, było do ogrania na 3:0. Z dwóch punktów się oczywiście cieszymy, ale żałujemy, że nie ma trzech - podsumował. 

Wyniki 3. kolejki PlusLigi:

Jastrzębski Węgiel - PGE Skra Bełchatów 0:3 (22:25, 21:25, 22:25)

Jastrzębski Węgiel: Michal Masny, Michał Łasko, Krzysztof Gierczyński, Alen Pajenk, Patryk Czarnowski, Zbigniew Bartman - Damian Wojtaszek (libero) - Grzegorz Kosok, Mateusz Malinowski, Dmytro Filippow.

PGE Skra Bełchatów: Nicolas Uriarte, Mariusz Wlazły, Karol Kłos, Facundo Conte, Andrzej Wrona, Nicolas Marechal - Kacper Piechocki (libero) -  Aleksa Brdjović.

Effector Kielce - Transfer Bydgoszcz 0:3 (22:25, 21:25, 19:25)

Effector Kielce: Mateusz Bieniek, Marcin Janusz, Sławomir Jungiewicz, Jędrzej Maćkowiak, Rozalin Penczew, Adrian Staszewski - Bartosz Kaczmarek (libero) - Adrian Buchowski, Bartosz Krzysiek, Grzegorz Pająk, Mariusz Wacek

Transfer Bydgoszcz: Konstantin Cupkovic, Justin Duff, Dawid Gunia, Jakub Jarosz, Marcin Waliński, Paweł Woicki - Andrew John Nally (libero) - Wojciech Jurkiewicz, Steven Marshall, Nikodem Wolański.

Najlepszy zawodnik: Paweł Woicki (Transfer).

Asseco Resovia - MKS Banimex Będzin 3:1 (19:25, 25:23, 26:24, 25:16)

Asseco Resovia: Dawid Dryja, Marko Ivović, Dawid Konarski, Paul Michael Lotman, Piotr Nowakowski, Lukas Tichacek - Michał Żurek (libero) - Rafał Buszek, Fabian Drzyzga, Russell Holmes, Nikolaj Penczew, Jochen Schoeps

MKS Banimex Będzin: Mariusz Gaca, Miłosz Hebda, Adrian Hunek, Tomasz Kowalski, Mikołaj Sarnecki, Michał Żuk - Robert Milczarek (libero) - Jakub Oczko, Maciej Pawliński, Sebastian Warda, Grzegorz Wójtowicz.

Indykpol AZS Olsztyn - BBTS Bielsko-Biała 3:2 (25:22, 22:25, 25:18, 24:26, 15:13)

Indykpol AZS Olsztyn: Levi Cebral, Maciej Dobrowolski, Piotr Hain, Frantisek Ogurcak, Grzegorz Szymański, Miłosz Zniszczoł - Michał Potera (libero) - Piotr Łuka, Juraj Zatko.

BBTS Bielsko-Biała: Wojciech Ferens, Jose Luis Gonzalez, Serhiy Kapelus, Bartłomiej Neroj, Łukasz Polański, Wojciech Sobala - Przemysław Czauderna (libero) - Michał Błoński, Bartosz Bućko, Kamil Kwasowski, Grzegorz Pilarz. 

Cerrad Czarni Radom - Lotos Trefl Gdańsk 2:3 (22:25, 25:23, 25:23, 17:25, 11:15)

Cerrad Czarni Radom: Bartłomiej Bołądź, Bartłomiej Grzechnik, Lucas Kampa, Daniel Pliński, Dirk Westphal, Wojciech Żaliński - Adam Kowalski (libero) - Michał Kędzierski, Mikko Oivanen, Jakub Wachnik

Lotos Trefl Gdańsk: Marco Falaschi, Bartosz Gawryszewski, Wojciech Grzyb, Mateusz Mika, Sebastian Schwarz, Murphy Troy - Piotr Gacek (libero).

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Cuprum Lubin 2:3 (21:25, 23:25, 25:22, 26:24, 11:15)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Paweł Zagumny, Dominik Witczak, Lucas Loh, Jurij Gladyr, Dick Kooy, Łukasz Wiśniewski - Paweł Zatorski (libero) - Kay van Dijk, Nimir Abdel-Aziz.

Cuprum Lubin: Ivan Borovnjak, Marcel Gromadowski, Łukasz Kadziewicz, Grzegorz Łomacz, Dmytro Paszyckij, Jeroen Trommel - Paweł Rusek (libero) - Adam Michalski, Paweł Siezieniewski, Szymon Romać.

AZS Politechnika Warszawska - AZS Częstochowa 3:0 (25:18, 25:23, 28:26)

AZS Politechnika Warszawska: Michał Filip, Bartłomiej Lemański, Piotr Lipiński, Mateusz Sacharewicz, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka - Maciej Olenderek (libero) - Krzysztof Bieńkowski, Bartłomiej Mordyl, Jakub Radomski, Waldemar Świrydowicz

AZS Częstochowa: Miguel Angel De Amo, Bartosz Janeczek, Michał Kaczyński, Mateusz Przybyła, Rafał Szymura, Artur Udrys - Adrian Stańczak (libero) - Konrad Buczek, Maksim Chilko, Mariusz Marcyniak, Patryk Napiórkowski.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy