Reklama

Reklama

PlusLiga. Jaka jest prawdziwa wartość ZAKS-y?

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w lidze nie przegrała jeszcze nawet seta, ale jej wartość boleśnie zweryfikował przegrany mecz o Superpuchar Polski. Dziś przed triumfatorami Ligi Mistrzów kolejny trudny sprawdzian. Do Kędzierzyna-Koźla przyjeżdża niepokonany Projekt Warszawa. O kolejne zwycięstwa powalczą dziś także Trefl Gdańsk i Asseco Resovia Rzeszów.

Drużynę ZAKS-y, która w poprzednim sezonie zachwycała na polskich i europejskich parkietach, Nikola Grbić budował przez dwa lata. Jego następcę, Gheorghe Cretu, trudno będzie nawiązać do sukcesów Serba - w końcu na wygraną w Lidze Mistrzów polska siatkówka czekała 43 lata.

Na razie rumuński szkoleniowiec stracił szansę na trofeum, które Grbić zdobył dwukrotnie. W spotkaniu o Superpuchar Polski kędzierzynianie momentami dali się zdominować siatkarzom Jastrzębskiego Węgla. A nawet kiedy już wychodzili na prowadzenie, nie potrafili go utrzymać, przegrywali próbę nerwów w końcówce. Zupełnie odwrotnie niż w poprzednim sezonie, w którym to oni niemal zawsze zachowywali zimną krew w stresujących sytuacjach.

Reklama

Źródeł bolesnej porażki 0:3 po meczu upatrywali w problemach z zagrywką. Co prawda popełnili w polu serwisowym mniej błędów od rywali, ale to jastrzębianie zdobyli w ten sposób więcej punktów - sześć przy trzech asach ZAKS-y.

- Jastrzębie było mocniejsze w zagrywce, odrzucało nas od siatki. Ale myślę, że my też mamy potencjał, by w tym sezonie zagrywka była naszym mocnym atutem. Wierzę w to, że w kolejnych meczach to będzie element, który będzie przesądzał o wynikach - przekonuje przed kamerą ZAKSA TV Aleksander Śliwka, kapitan zespołu.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Projekt Warszawa. Dla drużyny ze stolicy "same plusy"

Porażka w starciu o Superpuchar była tym boleśniejsza, że sezon w PlusLidze kędzierzynianie rozpoczęli niezwykle płynnie. Przez pierwsze trzy kolejki przeszli suchą stopą, jako jedyni w lidze nie przegrali nawet seta i wygodnie rozsiedli się w fotelu lidera. Inna sprawa, że pokonane przez nich drużyny w trzech pierwszych kolejkach zdobyły łącznie tylko punkt.

Czy ZAKSA jest więc tak mocna, jak w pierwszych ligowych kolejkach, czy tak bezbronna, jak momentami w meczu o Superpuchar? Odpowiedź może dać starcie z Projektem. Warszawski zespół przed startem sezonu był stawiany nieco niżej niż Jastrzębski Węgiel, ZAKSA czy Resovia, ale na razie radzi sobie bardzo dobrze. Przed tygodniem pokonał mistrzów Polski po pasjonującym tie-breaku. Od początku sezonu nieźle prezentuje się Bartosz Kwolek, a w ostatnim spotkaniu dołączył do niego Andrzej Wrona. Doświadczony środkowy zdobył aż 15 punktów.

- To dopiero początek ligi. Jeszcze nie wszyscy są zgrani, transferów było sporo. Cieszę się ze względu na nowe twarze u nas. Poczuły, jak gramy w Warszawie. Od paru lat staramy się kreować swój styl i wygrywać mecze przy dużym zaangażowaniu. Pod względem mentalnym możemy wyciągnąć z wygranej z Jastrzębskim Węglem same plusy - przekonuje Kwolek, piąty zawodnik najlepiej punktujących siatkarzy PlusLigi.

Cerrad Enea Czarni Radom - Trefl Gdańsk. Bartłomiej Lipiński powtórzy świetny występ?

Starcie srebrnego i brązowego medalisty poprzedniego sezonu będzie absolutnym hitem soboty w PlusLidze. W dwóch kolejnych spotkaniach faworyta wskazać dużo łatwiej. Trefl, który przed tygodniem w końcu zanotował pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, przyjedzie do hali czerwonej latarni ligi - Cerrad Enea Czarnych Radom.

Drużyna Jakuba Bednaruka jako jedyna w PlusLidze nie wygrała jeszcze ani jednego seta. Przed dzisiejszym spotkaniem wzmocnił ją jednak doświadczony środkowy Sebastian Warda. Gdańszczanie liczą z kolei na kolejny świetny występ Bartłomieja Lipińskiego. Przed tygodniem przeciwko Cuprum Lubin 24-letni przyjmujący zagrał z oszałamiającą, 93-procentową skutecznością w ataku.

Stal Nysa - Asseco Resovia. Kłopoty Fabiana Drzyzgi

W wieczornym meczu w Nysie na trzy punkty liczy z kolei Resovia. Po niespodziewanej porażce z GKS-em Katowice drużyna pełna gwiazd poprawiła sobie humor zwycięstwem z Czarnymi. W spotkaniu ze Stalą rzeszowianie muszą być jednak przygotowani na trudniejsze warunki.

Zespół z Nysy w poprzedniej kolejce napsuł bowiem sporo krwi PGE Skrze Bełchatów, przegrywając dopiero po tie-breaku. W ataku błysnął Wassim Ben Tara, który zdobył aż 27 punktów. Już w poprzednim sezonie Resovia miała w Nysie problemy, wygrywając w pięciu setach. Pod znakiem zapytania stoi występ Fabiana Drzyzgi. 31-letni rozgrywający rzeszowian zmaga się z urazem szyi i w ostatnim meczu zastępował go Paweł Woicki.

PlusLiga. Transmisje sobotnich meczów

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Projekt Warszawa, godz. 14.45, Polsat Sport

Cerrad Enea Czarni Radom - Trefl Gdańsk, godz. 17.30, Polsat Sport

Stal Nysa - Asseco Resovia Rzeszów, godz. 20.30, Polsat Sport

Damian Gołąb


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama