Reklama

Reklama

​PlusLiga. Grupa Azoty ZAKSA - PGE Skra. Mateusz Bieniek: Mamy jeszcze medal do podniesienia

PGE Skra Bełchatów przegrała półfinałową potyczkę z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle (w rywalizacji do dwóch zwycięstw było 2-1) i na zakończenie rozgrywek PlusLigi zmierzy się z VERVĄ Warszawa Orlen Paliwa. Mateusz Bieniek stwierdził, że w decydującym meczu kędzierzynianie zagrali lepiej i zasłużyli na finał (3-0). - Mamy jeszcze medal do podnieniesia - podkreślił siatkarz.

PGE Skra Bełchatów w rundzie zasadniczej miała wzloty i upadki. Ostatecznie podopieczni Michała Gogola rozpoczęli walkę w play-offach z czwartego miejsca. W tej "czwórce" udało się im utrzymać, bo zwyciężyli w ćwierćfinale z Asseco Resovią Rzeszów, jednak miejsce w finale odebrała im Grupa Azoty ZAKSA, którą niezwykle ciężko pokonać. Bełchatowianie zrobili to raz. W rywalizacji do dwóch zwycięstw lepsi byli kędzierzynianie (2-1). - ZAKSA na pewno zagrała dużo lepiej niż w Bełchatowie. Rywale przede wszystkim bronili niesamowite piłki, bardzo dobrze zagrali w obronie, na zagrywce oraz cierpliwie. Absolutnie zasłużyli na zwycięstwo - ocenił Mateusz Bieniek.

Reklama

Ważna z pewnością była pierwsza partia, którą siatkarze z Bełchatowa przegrali do 23. Później - mimo ich starań - było tylko gorzej i faworyt do złotego medalu uciekał, aż w końcu zrobił ostatni krok w kierunku finału. Grupa Azoty ZAKSA w niedzielnym spotkaniu zwyciężyła w trzech setach i o złoto powalczy z Jastrzębskim Węglem. PGE Skrę natomiast czeka rywalizacja z VERVĄ Warszawa Orlen Paliwa. - My walczyliśmy punkt za punkt tylko w tym pierwszym secie, później niestety nie udało nam się doprowadzić do końcówek na "styku". Szkoda, aczkolwiek mamy jeszcze medal do podnieniesia w tym sezonie, który jest naszym celem. Mamy nadzieję, że zdobędziemy ten brąz - dodał środkowy. 

Siatkarze z Bełchatowa jeszcze mogą skończyć obecny sezon z uśmiechami na twarzach. Medal byłby nagrodą po tym bardzo trudnym dla PGE Skry sezonie. Podobnie zresztą można mówić o ostatnich miesiącach warszawian. Zapowiada się twarda rywalizacja o miejsce na najniższym stopniu podium. - Musimy starać się utrzymywać i polepszać naszą siatkówkę. Tak jak mówiłem, mamy jeszcze mecze o brąz, chcemy wygrać. Będzie to osłoda dla nas po tym sezonie. Zrobimy wszystko, żeby ten brąz podnieść - podsumował Bieniek. 

Pierwszy mecz o brązowy medal już w środę (14 kwietnia) o godzinie 17:30 w Bełchatowie. Rewanż w niedzielę (18 kwietnia) o godzinie 14:45 w Kędzierzynie-Koźlu. Rywalizacja będzie toczyła się do dwóch zwycięstw.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje