Reklama

Reklama

PlusLiga. GKS Katowice trenuje w niepełnym składzie

Siatkarze ekstraklasowego GKS Katowice trenują w okrojonym składzie po trwającej od 3 października izolacji wywołanej wykryciem zakażeń koronawirusem w ekipie. W niedzielę mają zagrać w Warszawie.

Pozytywne wyniki testów na obecność koronawirusa miał najpierw jeden członek zespołu, potem kolejne dwie osoby, które pozostaną w izolacji do niedzieli.

Reklama

Z tego powodu treningi zostały zawieszone, zawodnicy musieli zostać w domach, a trzy mecze - z Cuprum Lubin, MKS Będzin i Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - odwołano.

"We wtorek odbył się pierwszy trening po powrocie z kwarantanny. Na zajęciach pojawili się zawodnicy, którzy uzyskali negatywne wyniki testów" - powiedział PAP dyrektor sekcji siatkówki GKS Jakub Bochenek.

W zajęciach uczestniczy 10 zawodników, pozostali dołączą po pomyślnym przejściu badań i zakończeniu izolacji.

Drużyna trenera Grzegorza Słabego ma w niedzielę rozegrać wyjazdowy mecz PlusLigi z zespołem Verva Warszawa Orlen Paliwa.

"Byliśmy przygotowani na to, że gracze kończący kwarantannę nie wystąpią oczywiście w tym spotkaniu, tym niemniej chcieliśmy je przełożyć, by nie narażać zawodników na kontuzje. Przecież oni po dwóch tygodniach siedzenia w domu dopiero wyszli na treningi. Skończyło się zmianą terminu z soboty na niedzielę. Potem we wtorek mamy zagrać zaległy mecz z MKS Będzin" - dodał Bochenek.

Siatkarze podczas izolacji realizowali przygotowane przez trenerów plany zajęć.

"Mieli rozpiski, przesłane filmy szkoleniowe od trenera przygotowania fizycznego, ale to się  nie da porównać z normalnym treningiem, bo przecież do siatki nie skakali. To problemy dotykające nie tylko nasz klub. Rozumiemy je, bierzemy to na klatę, tylko chcielibyśmy, żeby wszystko miało sportowy wymiar" - wyjaśnił dyrektor.

Dodatkowo z różnych powodów zdrowotnych na razie niezdolni do gry są dwaj rozgrywający GKS.

"Musimy się z tym zmierzyć. Nie wiem jeszcze, jaka będzie decyzja sztabu szkoleniowego przed niedzielnym spotkaniem" - zaznaczył.

Piotr Girczys 


Dowiedz się więcej na temat: GKS Katowice | siatkówka | PlusLiga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje