Reklama

Reklama

PlusLiga. Cerrad Enea Czarni Radom. Kłopotliwa kontuzja Loha

Siatkarze Cerrad Enea Czarnych rozpoczną walkę w ekstraklasie meczem z Indykpolem AZS Olsztyn. Radomianie liczą na trzy punkty, ale nie będą mogli zagrać w pełnym składzie. "To szansa dla młodych zawodników" – uważa prezes klubu Wojciech Stępień.

Do nowego sezonu Czarni przystąpią w mocno zmienionym składzie. W Radomiu za transferowe hity uznano zaangażowanie mistrza świata Dawida Konarskiego i wicemistrza świata, reprezentanta Brazylii Lucasa Loha. Tak wzmocniony zespół miał odegrać ważną rolę w PlusLidze, jednak Brazylijczyk doznał kontuzji niemal tuż przed inauguracją rozgrywek. 

Reklama

"Niestety zabraknie go w pierwszym meczu. Co dalej, nie wiadomo. To kontuzja, którą leczy się dość długo. W tej sytuacji liczymy na dobrą grę zmienników. To wielka szansa dla młodzieży. Szansa, która może się długo nie powtórzyć" - zaznaczył Stępień.

Nowe nabytki mają zastąpić przede wszystkim duet Słoweńców - Dejana Vincica i Alena Pajenka. Z podstawowych zawodników w klubie nie ma już także Karola Butryna, Wojciecha Włodarczyka i Michała Ruciaka.

Przed rokiem Czarni na inaugurację przegrali w Olsztynie 2:3. Teraz liczą na zwycięstwo i komplet punktów. Tym bardziej, że mecz odbędzie się w Radomiu.

"Ważny będzie atut własnej hali, ale każdy chce przecież dobrze zacząć ligę. Także dlatego szykuje się niezłe widowisko" - dodał prezes radomskiego klubu.

W sparingach przed sezonem podopieczni trenera Roberta Prygla nie wypadli jednak zbyt dobrze. Dość powiedzieć, że na 10 rozegranych meczów tylko dwa wygrali.

Generalny sprawdzian formy wypadł blado. Radomianie wystąpili w Lublinie w zawodach o Puchar Prezydenta tego miasta. Najpierw ulegli Aluronowi CMC Warta Zawiercie 1:3, przegrywając drugiego seta do... 10. W meczu o trzecie miejsce było już lepiej, ale rywal to pierwszoligowy zespół Politechniki Lublin. Radomianie wygrali, jednak dopiero po tie breaku. Akademicy prowadzili już 2:0.

"Turniej w Lublinie to kubeł zimnej. Stać nas na dobrą grę, ale wszyscy muszą dawać z siebie wszystko. Graliśmy bez Lucasa i mieliśmy problemy z przyjęciem. Niepokoju jednak nie ma, musimy po prostu wyciągnąć wnioski ze sparingów" - uspokajał Stępień.

Dowiedz się więcej na temat: Cerrad Enea Czarni Radom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje