Reklama

Reklama

PlusLiga. Asseco Resovia - Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0

Gładkie zwycięstwo Asseco Resovii. Rozegrany w Rzeszowie zaległy mecz 7. kolejki siatkarskiej PlusLigi zakończył się wygraną gospodarzy 3:0 z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Goście nadal nie mogą zażegnać kryzysu - to ich czwarta porażka z rzędu.

Już początek pierwszego seta był udany dla Resovii. Gospodarze szybko wypracowali sobie trzy punkty przewagi i potrafili utrzymać ją przez kilka minut. Po raz kolejny dobrze serwował Klemen Cebulj, który w poprzednich ośmiu meczach zanotował 16 asów serwisowych. Po jeszcze jednym, którym popisał się już w pierwszej partii, jego drużyna prowadziła 10:7.

Reklama

Goście szybko doszli jednak do głosu i po przytomnym zachowaniu Flavio Gualberto dogonili rywali przy stanie 12:12. Tyle że nie zrobiło to zbyt wielkiego wrażenia na rzeszowskim zespole, który wkrótce znów prowadził trzema punktami. Po kolejnej świetnej zagrywce Resovia wygrywała już 20:15, bez większych problemów utrzymując przewagę do końca partii.

W poprzednim sezonie, który dla obu zespołów nie był zbyt udany, dwukrotnie lepsza okazała się Resovia. W obecnych rozgrywkach zwłaszcza drużyna z Zawiercia spisuje się znacznie lepiej, ale ostatnio obie ekipy złapały zadyszkę. Warta przegrała trzy mecze z rzędu, w dodatku wszystkie we własnej hali. Z kolei Resovia zanotowała ostatnio porażki ze Ślepskiem Malow Suwałki i Treflem Gdańsk, a w weekend nie miała okazji do poprawy nastrojów. Z powodu wykrycia zakażeń koronawirusem u rywali przełożono bowiem jej mecz z Jastrzębskim Węglem.

W środę rzeszowianie musieli sobie radzić dysponując jedynie dwójką nominalnych przyjmujących. Do narzekającego od dłuższego czasu na uraz Nicolasa Szerszenia dołączył Robert Taht. Co gorsza, Estończyk ma pauzować co najmniej miesiąc. Z Wartą obok Cebulja na pozycji przyjmującego zagrał więc Rafał Buszek. 33-letni siatkarz rozpoczął mecz od solidnej gry, w pierwszej partii atakując z wysoką skutecznością 80 procent, co zaowocowało czterema punktami.

W drugim secie Buszek dostawał od Fabiana Drzyzgi mniej piłek, lepiej prezentowali się natomiast zawiercianie. Po zablokowanym ataku Cebulja wygrywali już 12:9. Przewaga gości chwilami topniała, ale przez kilka minut utrzymali prowadzenie. Widać było jednak, że zdobywanie punktów przychodzi im coraz trudniej. W drugiej części seta na boisku na dłużej pojawił się Mateusz Malinowski, którego w podstawowym składzie tym razem zastąpił Grzegorz Bociek.

Nowy atakujący nie poprawił jednak skuteczności zawiercian. Gospodarze, opierając grę na atakach Cebulja, doprowadzili do remisu 19:19. Po chwili na blok nadział się jeszcze Piotr Orczyk, a przytomny atak Buszka pozwolił rzeszowianom odskoczyć na dwa punkty. Doświadczony przyjmujący okazał się kluczowy również przy piłce setowej - choć najpierw nie najlepiej przyjął zagrywkę rywali, naprawił swój błąd w ataku, a jego drużyna wygrała drugą partię.

W kolejnej gospodarze nie zamierzali się zatrzymywać. Ponownie cała ich dobra gra zaczynała się od kąśliwej zagrywki. Po punkcie zdobytym z pola serwisowego przez Drzyzgę Resovia objęła prowadzenie 10:6. Trener Warty Igor Kolaković robił, co mógł, ale nie potrafił natchnąć drużyny do odrabiania strat. Nie pomogła ani przerwa na żądanie, ani zmiana - na boisku w drużynie z Zawiercia pojawił się wychowany w Rzeszowie Dominik Depowski. Tymczasem przewaga gospodarzy wzrosła do sześciu punktów.

Dopiero Malinowski dał sygnał do ataku. Jego dwa zbicia piłki pozwoliły zmniejszyć przewagę i gospodarze prowadzili już tylko 15:13. Gospodarze odpowiedzieli kilkoma udanymi akcjami, ale potem duże problemy zagrywką sprawił im Orczyk. To przy jego serwisie Warta dogoniła rywali i objęła prowadzenie 20:19. Inicjatywę na stronę gospodarzy przeciągnął natomiast as serwisowy Karola Butryna, który posłał piłkę w sam narożnik boiska. Wyrównaną końcówkę na korzyść Resovii rozstrzygnął jeszcze jeden skuteczny atak Cebulja, którego w pełni zasłużenie wybrano najlepszym siatkarzem spotkania.

Po środowym meczu siatkarze z Rzeszowa i Zawiercia nie będą mieć zbyt dużo czasu na odpoczynek. Zwłaszcza Wartę czeka siatkarski maraton - w sobotę zagra z Indykpolem AZS Olsztyn, a w poniedziałek z MKS-em Będzin. Resovia ma w niedzielę zmierzyć się z GKS-em Katowice.

Asseco Resovia - Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0 (25:18, 25:23, 26:24)

Resovia: Cebulj, Butryn, Jendryk, Buszek, Drzyzga, Hain - Potera (libero) oraz Woicki, Domagała, Tammemaa, Krulicki

Warta: Orczyk, Bociek, Flavio, Muagututia, Cavanna, Niemiec - Żurek (libero) oraz Malinowski, Kania, Depowski

Damian Gołąb


PlusLiga siatkarzy

1.Grupa Azoty ZAKSA56 pkt
2.Jastrzębski Węgiel40 pkt
3.Trefl Gdańsk38 pkt
4.VERVA Warszawa Orlen Paliwa35 pkt
5.Aluron CMC Warta Zawiercie30 pkt
Zobacz pełną tabelę

Więcej aktualności sportowych znajdziesz na sport.interia.pl Kliknij!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje