Reklama

Reklama

PlusLiga. Andrzej Wrona: Nie pozwoliliśmy rywalom rozhulać się w ataku

Kapitan ONICO Warszawa Andrzej Wrona podkreślił, że w jego drużynie dobrze funkcjonował system blok-obrona, co znacząco przyczyniło się do zwycięstwa nad Jastrzębskim Węglem 3:0 w meczu PlusLigi. "Nie pozwoliliśmy im rozhulać się w ataku" - podsumował.

"Mieliśmy dziś wiele obron i wybloków. Nie pozwoliliśmy się im rozhulać w ataku, a to drużyna, która dobrze sobie radzi w tym elemencie. Lukas Kampa bardzo szybko rozgrywa i ciężko ich zatrzymać. Dzisiaj nam się to udało" - mówił dziennikarzom Wrona.

W drugim secie jastrzębianie prowadzili 15:7 i 18:12, ale gospodarze zdołali odrobić starty.

"Bardzo faluje nasza gra. Dziś też pokazaliśmy dwa oblicza. W pierwszym secie zdecydowana wygrana rywali, w drugim mieliśmy przewagę ośmiu punktów i straciliśmy ją. Trzecia partia grana równo, ale widać było, że głowy gdzieś tam chłopakom poleciały po tej drugiej odsłonie" - powiedział drugi trener brązowych medalistów mistrzostw Polski Leszek Dejewski.

Reklama

Duży udział w odrobieniu wspomnianej straty w drugim secie i zwycięstwie miał w stołecznej ekipie Bartosz Kwolek. 20-letni przyjmujący w decydujących momentach co chwilę był uruchamiany w ataku, a dodatkowo posłał trzy asy serwisowe. W całym spotkaniu zdobył 19 punktów.

"O początku sezonu ta moja zagrywka trochę faluje i nie jestem do końca z niej zadowolony, ale cieszę się, że dziś weszła i mam nadzieję, że może będzie to takie moje wewnętrzne przełamanie. Sporo atakowałem i bolą mnie trochę plecy; odpocznę jeden dzień i będzie ok. Jeżeli mam być liderem, to na pewno tego nie czuję. Jak wchodzę na boisko, presja znika i liczy się tylko gra. Jeśli mogę aż w takim stopniu wspomóc drużynę jak dziś, to tylko się cieszyć" - zaznaczył.

ONICO nie było faworytem tego spotkania, ale zdaniem Wrony trudno jednoznacznie ocenić, czy dzięki temu zespołowi jest łatwiej.

"Ciężko nam ruszyć generalnie od początku spotkania w tym sezonie. Jesteśmy nową drużyną i zawsze jest ta niepewność, co się wydarzy. Ale jak już ruszymy, to widać, że potrafimy zagrać w miarę równo całe spotkanie. Niedawno w Zawierciu byliśmy teoretycznie trochę faworytem i to nam nie pomogło (jego zespół przegrał 2:3 - przyp. red), a przeciwnicy pokazali, że są bardzo dobrym zespołem i potrafią wygrywać z teoretycznie lepszym od siebie" - dodał kapitan ONICO.

Warszawski klub ma za sobą serię trudnych meczów ligowych. W listopadzie zmierzył się m.in. z trzema najlepszymi zespołami poprzedniego sezonu. W czterech pojedynkach w tym miesiącu zdobył cztery punkty.

"Nie zakładaliśmy sobie żadnej konkretnej liczby punktów przed tą serią. Chcemy grać swoją siatkówką, zdobywać jak najwięcej punktów. Czasami się udaje, czasami nie. Na pewno jesteśmy źli na siebie kiedy gramy dobre spotkania, ale nie mamy z nich żadnych punktów albo gdy przegrywamy bez walki. Na pewno dzisiejsze zwycięstwo doda nam pewności siebie" - zaznaczył libero Damian Wojtaszek.

Wrona zwrócił uwagę, że ONICO jest nową drużyną, w której zaszło wiele zmian przed sezonem. "Czasami są jeszcze takie sytuacje, kiedy siebie nie czujemy, ale pracujemy nad tym bardzo dużo. Mamy wiele rzeczy do poprawy. Fajnie widzieć potem podczas meczu efekty tego, gdy w sytuacji stresowej to wychodzi".

Środkowy jastrzębian Grzegorz Kosok przyznał, że on i jego koledzy bardzo dobrze spisują się na treningach, jednak nie potrafią tego przełożyć na spotkania.

"Nie znam przyczyn tego, ale w każdym meczu, w każdym secie zdarzają nam się przestoje, po trzy-cztery punkty. To jest nasza główna bolączka. Te momenty, kiedy tracimy - nie wiem co - wiarę w siebie, może trochę spokoju. Może trochę za bardzo chcemy na siłę każdą piłkę skończyć, bo myślimy, że jeśli tej nie wykorzystamy, to następnej takiej szansy już nie będzie" - analizował.

Problem dostrzega też Dejewski. "Nie wiem, czy to wina rozgrzewki czy nastawienia, ale bardzo często zaczynamy grać dopiero od drugiego seta. Musimy o tym porozmawiać i myśleć co z tym zrobić, bo jedziemy teraz do Radomia i może się za chwilę okazać, że mieliśmy ambicję na miejsce w pierwszej piątce czy szóstce ligi, a będziemy się bić o utrzymanie" - powiedział drugi szkoleniowiec.

Dzięki wywalczonemu w niedzielę kompletowi punktów ONICO awansowało na piąte miejsce w tabeli. Jastrzębski Węgiel, który rozegrał jedno spotkanie mniej, jest dziewiąty.

ONICO Warszawa - Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:16, 27:25, 28:26)

ONICO Warszawa: Antoine Brizard, Nikola Gorgiev, Bartosz Kwolek, Jan Nowakowski, Wojciech Włodarczyk, Andrzej Wrona - Damian Wojtaszek (libero) - Jan Firlej, Guillaume Samica, Sharon Vernon-Evans

Jastrzębski Węgiel: Jason De Rocco, Salvador Hidalgo Oliva, Lukas Kampa, Grzegorz Kosok, Maciej Muzaj, Wojciech Sobala - Jakub Popiwczak (libero) - Dardan Lushtaku, Patryk Strzeżek.

Dowiedz się więcej na temat: PlusLiga | Andrzej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama