Reklama

Reklama

PlusLiga. Anastasi ukarany grzywną w wysokości 15 tysięcy

Komisja Dyscyplinarna nałożyła na Andreę Anastasiego grzywnę w wysokości 15 tysięcy złotych i dyskwalifikację na cztery mecze w zawieszeniu - poinformowała Polska Liga Siatkówki. Trenera występującej w ekstraklasie Vervy Warszawa Orlen Paliwa ukarano za wybuch złości.

"Komisja Dyscyplinarna skazała obwinionego Andreę Anastasiego, trenera klubu Verva Warszawa Orlen Paliwa za to, że w trakcie meczu 12. kolejki (...) zachowywał się wulgarnie i obelżywie wobec sędziego Piotra Skowrońskiego (...), oraz wobec zawodnika drużyny gości Piotra Orczyka, (...), tj. o wykroczenie dyscyplinarne z § 33 ust. 1 i 2 Regulaminu Dyscyplinarnego PZPS. Komisja wymierzyła obwinionemu Andrei Anastasiemu karę pieniężną w wysokości 15 tysięcy złotych oraz karę okresowego zawieszenia w prawach na okres 4 (czterech) meczów. Wykonanie kary okresowego zawieszenia w prawach Komisja Dyscyplinarna warunkowo zawiesiła na okres dziewięciu miesięcy" - napisano w komunikacie zamieszczonym na stronie PLS.

Reklama

Jak dodano, orzeczenie jest nieprawomocne.

Do incydentu doszło 8 listopada ubiegłego roku podczas meczu z Aluronem CMC Wartą Zawiercie w Warszawie, który zakończył się zwycięstwem gości 3:0. Była to czwarta z rzędu porażka stołecznego zespołu. Znany z emocjonalnych reakcji na boiskowe wydarzenia Anastasi w trakcie pierwszego seta, przy wysokim prowadzeniu rywali, twierdził, że autowa piłka po zagrywce Artura Szalpuka została w locie dotknięta przez Orczyka. Sędziowie byli innego zdania, ale wzburzony szkoleniowiec zaczął wykrzykiwać w swoim ojczystym języku wulgaryzmy w kierunku przyjmującego ekipy z Zawiercia. Ponieważ potem wciąż zgłaszał pretensje, to ostatecznie został ukarany żółtą kartką.

Dzień później Verva opublikowała komunikat dotyczący tej sytuacji. Mowa była o przeprosinach ze strony byłego trenera reprezentacji Polski, ale nie znalazła się tam żadna jego wypowiedź. Kolejnego dnia Włoch zamieścił wideo na swoim koncie na Twitterze. Zapewnił przy tym, że wcześniejsze oświadczenie na stronie klubu było jego pomysłem.

- Powiedziałem w tym filmie, że przepraszam, jeśli sprawiłem przykrość wielu osobom. Zwłaszcza przeprosiłem Piotrka. Czasem tracimy nad sobą kontrolę. Nie mogę obiecać, że już nigdy mi się to nie przytrafi, bo czasem zdarza się to w ferworze walki. Na pewno postaram się zachowywać spokojniej. Skupiać się na moim zespole, choć trudno czasem nic nie powiedzieć po niektórych błędach sędziowskich - zaznaczył w listopadowym wywiadzie dla PAP Anastasi.

Verva po rozegraniu 16 meczów zajmuje piąte miejsce w tabeli. W sobotę podejmie 11. w stawce Indykpol AZS Olsztyn.

an/ krys/

Dowiedz się więcej na temat: PlusLiga | siatkówka | Andrea Anastasi | VERVA Warszawa Orlen Paliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje