Olbrzymie nerwy, protesty pod siatką. Wilfredo Leon "odpalił" na dobre
Finały PlusLigi w końcu przyniosły oczekiwane emocje. Po jednostronnym pierwszym meczu, drugie spotkanie w Lublinie było zdecydowanie bardziej zacięte. Mimo mocnego początku Aluron CMC Warty Zawiercie obrońcy tytułu potrafili się podnieść. W zwycięstwie Bogdanki LUK Lublin, po spektakularnym powrocie w czwartej partii, olbrzymi udział miał Wilfredo Leon. Transmisje finałów PlusLigi w Polsacie Sport.

Bogdanka LUK Lublin przeszła w tym sezonie sporo. Na niemal całe rozgrywki straciła po niesłusznej dyskwalifikacji Mikołaja Sawickiego. Przez cały rok nękały ją kontuzje, nawet w finałach z opatrunkiem na dłoni gra Wilfredo Leon. Ale kiedy wydawało się, że Lublinianie po awansie do finału zwierają szyki i mają do dyspozycji już niemal wszystkich zawodników, zderzyli się z kapitalnie dysponowanym rywalem z Zawiercia.
Aluron CMC Warta na otwarcie finałów rozbiła obrońców tytułu w trzech setach, dominując zagrywką i blokiem. Trener Lublinian Stephane Antiga musiał znaleźć sposób na ograniczenie tych atutów rywali. Znów postawił na przyjęciu na Jacksona Younga - tym razem w pewnym stopniu z przymusu, bo problemy ze zdrowiem miał Hilir Henno.
Pierwszy set pod dyktando Zawiercian. Ale potem przebudził się Wilfredo Leon
Ale w pierwszym secie dość szybko zaliczkę wypracowali sobie Zawiercianie. Po czterech wygranych akcjach z rzędu objęli prowadzenie 11:8 i Antiga musiał przerwać grę. Ale przez całą partię to Warta była minimalnie z przodu - i to mimo słabszego przyjęcia od rywali.
Znów to drużyna trenera Michała Winiarskiego więcej zdobyła jednak zagrywką, w pierwszej partii cztery punkty. I to właśnie as serwisowy Aarona Russella przypieczętował wygraną gości 25:21.
Ale drugą partię świetnie rozpoczęli Lublinianie. Błyskawicznie objęli prowadzenie 5:1 i to Winiarski przerwał grę. Przewaga gospodarzy wzrosła o jeszcze dwa punkty i trener Warty zdecydował się na zmianę na przyjęciu - Bartosza Kwolka zastąpił Jakub Czerwiński.
A Bogdanka LUK prowadziła już 12:5. Goście zaczęli jednak odrabiać straty. As serwisowy Bartłomieja Bołądzia zmniejszył je do trzech punktów, blok przy ataku Mateusza Malinowskiego do zaledwie jednego. Po chwili zmienił go zresztą Kewin Sasak.
Lublinianie wytrzymali jednak kilka minut wyrównanej gry, a w końcówce nie zawiódł Leon. To był jego kapitalny set w ataku - skończył 10 z 11 piłek, gospodarze wygrali 25:21.
PlusLiga. Mistrzowie Polski odrobili straty. Remis w walce o złoto
W trzeciej partii rozpędzających się Lublinian rywale skontrowali szybciej i wynik oscylował wokół remisu. Po stronie gospodarzy znów na boisku był Malinowski, po stronie gości Kwolek. Kiedy jednak Jurij Gladyr powstrzymał atakującego Bogdanki LUK blokiem, Warta objęła prowadzenie 12:9.
Tej przewagi jednak na długo nie utrzymała. Wkrótce znów był remis, a kiedy Zawiercianie niepewnie przyjęli zagrywkę Komendy, obrońcy tytułu wygrywali 17:15. Przed końcówką znów był jednak remis 22:22. Po chwili Russell pomylił się w ataku, a w ostatniej akcji jego zagranie zablokował Komenda - i Bogdanka LUK zwyciężyła 25:23.
W czwartej partii to Zawiercianie przeszli do ofensywy. Od stanu 7:6 wygrali pięć akcji z rzędu, napędzani kapitalnymi zagrywkami Kwolka. Temperatura w hali wzrosła przy stanie 15:11 dla gości, gdy Lublinianie nie mogli się pogodzić z tym, że sędziowie dojrzeli na powtórce aut po zagrywce Komendy.
Przewaga Warty w końcu jednak stopniała. Gospodarze odrobili sześciopunktową stratę przy zagrywkach Fynniana McCarthy'ego i doprowadzili do remisu 18:18. Winiarski poprosił o przerwę, ale po niej w trudnej sytuacji przy siatce znów nie poradził sobie Kwolek. Znów nerwowo zrobiło się przy stanie 21:21, ponownie protestowali Lublinianie.
Nieoczekiwanie w centrum uwagi znaleźli się sędziowie, ale największe emocje wzbudziła jednak gra na przewagi. W niej pomylił się Gladyr i Bogdanka LUK miała piłkę meczową. Pierwszej nie wykorzystała, ale udało się przy drugiej. Zdecydował blok przy ataku Russella, Lublinianie wygrali 29:27 i mogli świętować zwycięstwo.
Statuetkę dla MVP spotkania otrzymał Leon, który zdobył 22 punkty. W rywalizacji finałowej jest remis 1:1. Trzeci mecz w sobotę w Sosnowcu, gdzie w roli gospodarza zagra Warta. Transmisje finałów PlusLigi w Polsacie Sport.
Bogdanka LUK Lublin: Malinowski, Grozdanow, Young, Komenda, McCarthy, Leon - Thales (libero) oraz Sasak, Gyimah
Aluron CMC Warta Zawiercie: Bołądź, Bieniek, Russell, Tavares, Gladyr, Kwolek - Popiwczak (libero) oraz Czerwiński, Nowosielski, Ensing














