Odważne decyzje trenera i kuriozalna przerwa. Tak wypadli siatkarze przed Ligą Mistrzów
Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów wkraczają w najważniejszą część sezonu. W ostatnim meczu fazy zasadniczej ich trener Massimo Botti dokonał przeglądu składu w spotkaniu ze Ślepskiem Malow Suwałki. I choć ten mecz nie mógł już zmienić pozycji Rzeszowian w tabeli, ci nie zawiedli kibiców zgromadzonych w hali Podpromie. W polu serwisowym błysnęli Jakub Bucki i Wiktor Nowak. Dla rywali to już koniec sezonu, Resovię czeka walka o medale w PlusLidze i Lidze Mistrzów.

Sytuacja obu drużyn w tabeli PlusLigi była jasna już przed meczem. Ślepsk Malow Suwałki od dłuższego czasu był pewny utrzymania, a dziesiąte miejsce, na którym się znajduje, to jego ostateczna pozycja w tym sezonie. Asseco Resovia Rzeszów po porażce Indykpolu AZS Olsztyn nie mogła zaś już spaść z czwartego miejsca.
Mimo to trener gospodarzy Massimo Botti posłał na boisko podstawową szóstkę z Arturem Szalpukiem czy Marcinem Januszem w składzie. Dominik Kwapisiewicz postąpił podobnie. Dla niego niedzielne spotkanie było zresztą pożegnaniem z klubem z Suwałk po czterech latach pracy w Ślepsku.
Dwa mocne uderzenia Asseco Resovii Rzeszów. I kuriozalna przerwa
I to właśnie Kwapisiewicz jako pierwszy poprosił o przerwę, gdy Resovia objęła prowadzenie 12:8. Od początku w grze Rzeszowian dużo było środkowego Mateusza Poręby - i w ataku, i w punktowym bloku. Ale po kilku minutach goście doprowadzili do remisu 15:15.
O losach seta rozstrzygnęła wyrównana końcówka. W niej jednak najpierw z prawego skrzydła w aut zaatakował Bartosz Filipiak, a potem z lewego w blok rywali Antoni Kwasigroch. I to Resovia wygrała 25:22.
Po tym secie Botti postanowił już jednak dać szansę rezerwowym. Wymienił cały skład, wliczając w to libero - Pawła Zatorskiego zastąpił Michał Potera. Mimo to gospodarze utrzymywali się punkt, dwa przed rywalami.
Karol Jankiewicz, rozgrywający zespołu z Suwałk, wyrównał jednak stan seta zagrywką. Tyle że od wyniku 12:12 pięć akcji z rzędu przy serwisach Jakuba Buckiego wygrali Rzeszowianie. Gra na dłużej zatrzymała się przy wyniku 19:16 dla gospodarzy, bo goście pomylili się przy zmianach - Kwapisiewicz wprowadził na boisko czwartego obcokrajowca. Obowiązuje zaś limit trzech zagranicznych zawodników.
Zanim sędziowie doprowadzili protokół meczowy do odpowiedniego stanu, minęło sporo czasu, ale długa przerwa nie wybiła z rytmu Resovii. W polu zagrywki błysnął rezerwowy rozgrywający Wiktor Nowak, gospodarze wygrali 25:21.
Dominik Kwapisiewicz żegna się porażką. Koniec sezonu dla Ślepska Malow Suwałki
Początek trzeciej partii był jednak wyrównany. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, aż w końcu Rzeszowianie objęli prowadzenie 14:11 po kolejnym asie serwisowym Buckiego. To właśnie 37-letni atakujący był w tym meczu najlepiej punktującym zawodnikiem gospodarzy.
Resovia miała już przewagę, którą dość spokojnie doprowadziła do końce seta, a zarazem i meczu. Goście ryzykowali, ale nawet odważne zagrania Bartosza Filipiaka wyrównania im już nie dały. Drużyna prowadzona przez Bottiego wygrała 25:20.
Asseco Resovia za tydzień rozpocznie rywalizację w ćwierćfinale PlusLigi, jej rywalem będzie Indykpol AZS Olsztyn. Wcześniej, bo już w środę, w ćwierćfinale Ligi Mistrzów podejmie Ziraat Ankara. Ślepsk kończy sezon na dziesiątym miejscu.













