Niesamowita seria siatkarzy Winiarskiego. Zagrają o medale
Jeden z głównych faworytów rozgrywek jako ostatni melduje się w półfinale siatkarskiej PlusLigi. Droga Aluron CMC Warty Zawiercie do strefy medalowej się przedłużyła, a w czwartek w Sosnowcu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jeszcze raz postawiła się zwycięzcom fazy zasadniczej. Tym razem Kędzierzynianie zaskoczyli rywali w trzecim secie, ale podopieczni Michała Winiarskiego nie pozwolili im na więcej. Już w weekend w półfinale kibiców czeka więc wielki hit.

Zwycięzcy rundy zasadniczej wydawali się pewniakami do gry w półfinale, ale ZAKSA Kędzierzyn-Koźle potrafiła im się postawić. Najpierw wygrała na wyjeździe w Sosnowcu, potem walczyła przed własną publicznością, choć ostatecznie Aluron CMC Warta Zawiercie wyrównała stan rywalizacji toczonej do dwóch zwycięstw.
Początek pierwszego seta decydującego, czwartkowego spotkania był wyrównany. Kędzierzynianie dotrzymywali kroku rywalom do połowy partii. Wtedy w polu serwisowym pojawił się Mateusz Bieniek, posłał dwa asy serwisowe, a Zawiercianie objęli prowadzenie 15:12.
Od tej pory niesieni dopingiem pełnej hali w Sosnowcu gospodarze dyktowali już warunki gry. Ich siłą był blok - przyniósł Warcie dwa punkty - w końcówce jeszcze dwoma asami serwisowymi popisał się Aaron Russell. Zawiercianie wygrali 25:20 i przybliżyli się do strefy medalowej.
PlusLiga. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w pogoni za Aluron CMC Wartą Zawiercie
Warta w pierwszym secie posyłała na stronę rywali nokautujące ciosy z pola serwisowego - łącznie pięć asów - sprawiając, że goście mieli problemy z przyjęciem. Ale na drugiego seta ich trener Andrea Giani zdecydował się na zmianę na rozegraniu, gdzie Quinna Isaacsona zastąpił Marcin Krawiecki.
I ZAKSA objęła w drugiej partii prowadzenie 5:3, korzystając z punktowego bloku przy ataku Bartłomieja Bołądzia. Russell błyskawicznie odpowiedział jednak kolejnym asem serwisowym. A z czasem znów to wicemistrzowie Polski wypracowali sobie trzy punkty zapasu, wygrywając rywalizację przy siatce.
Kolejny blok, tym razem przy ataku Kamila Rychlickiego, dał Zawiercianom prowadzenie 14:10. Do dwóch punktów różnicę zmniejszył pierwszy as serwisowy gości - po zagrywce Karola Urbanowicza przegrywali tylko 17:19. Po bloku Szymona Jakubiszaka przy ataku Bołądzia - 20:21. Warta dogonić się jednak nie pozwoliła, zwyciężyła 25:22.
Michał Winiarski interweniował, ZAKSA nie dała się wybić z rytmu
Zwycięzcy fazy zasadniczej PlusLigi mieli półfinał na wyciągnięcie ręki i mocno rozpoczęli trzecią partię. Jurij Gladyr, który wcześniej popełnił cztery błędy w polu zagrywki, teraz również włączył się mocno do gry asem serwisowym. I już przy wyniku 4:1 dla gospodarzy Giani po raz pierwszy przerwał grę.
I rozpęd Warty został nieco przyhamowany. Po kolejnym zablokowanym ataku Bołądzia ZAKSA objęła prowadzenie 7:6. Kolejny punkt przyniosło jej nieporozumienie po stronie Zawiercian, Igor Grobelny popisał się asem serwisowym, Bartosz Kwolek zaatakował w taśmę, i goście prowadzili 12:8.
Winiarski nie czekał, zmienił atakującego - za Bołądzia na boisku pojawił się Kyle Ensing. Przewaga rywali sięgnęła pięciu punktów. Gdy Warta zaczęła się zbliżać, punkt zagrywką ZAKS-ie dał Jakub Szymański. W końcówce przewaga Kędzierzynian zaczęła jednak gwałtownie topnieć - z wyniku 12:17 gospodarze doprowadzili do remisu 18:18.
To nie był koniec emocji, po zablokowanym ataku Kwolka ZAKSA jeszcze raz odskoczyła, prowadząc 22:19. Po chwili jej siatkarze mogli cieszyć się ze zwycięstwa 25:22.
Siatkówka. Aluron CMC Warta Zawiercie zagra o medale
Zawiercianie czwartą partię ponownie zaczęli znakomicie, od trzech wygranych akcji. Nie było jednak tak, że ich przewaga rosła w zastraszającym tempie - zatrzymała się na dwóch, trzech punktach. A kiedy Grobelny po raz kolejny trafił zagrywką, Warta prowadziła już tylko 15:14.
Tyle że gospodarze wygrali kolejną akcję, a potem aż siedem następnych! To był decydujący moment seta i całej ćwierćfinałowej rywalizacji. Kapitalnie w bloku spisywało się trio Gladyr, Bołądź, Kwolek. Zawiercianie po tej niesamowitej serii wygrali 25:16 i zakończyli spotkanie.
W półfinale na Wartę czekała już Asseco Resovia Rzeszów, która wyeliminowała Indykpol AZS Olsztyn. Pierwszy mecz obu drużyn ma zostać rozegrany w niedzielę w Sosnowcu. O drugie miejsce w finale będą walczyć PGE Projekt Warszawa i Bogdanka LUK Lublin. Dla ZAKS-y porażka oznacza koniec sezonu.
Aluron CMC Warta Zawiercie: Bołądź, Gladyr, Russell, Tavares, Bieniek, Kwolek - Popiwczak (libero)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Rychlicki, Jakubiszak, Grobelny, Isaacson, Urbanowicz, Szymański - Czunkiewicz (libero) oraz Krawiecki, Rećko, Szymura, Fijałek (libero)













