Niemiec zdeklasował polskich siatkarzy. Nawet Wilfredo Leon nie dał rady
Dobiegła końca faza zasadnicza PlusLigi, co jest dobrą okazją do podsumowania pierwszej części sezonu. A w tej na polskich boiskach zachwycał jeden z niemieckich siatkarzy, który w pewnym aspekcie przyćmił gwiazdy reprezentacji prowadzonej przez Nikolę Grbicia. Wyższość Niemca musiał uznać m.in. Wilfredo Leon, który znalazł się tuż za nim w prestiżowym zestawieniu.

Fazę zasadniczą sezonu PlusLigi zwieńczył poniedziałkowy mecz Barkomu Każany Lwów z Energą Treflem Gdańsk (0:3), który nie zmienił już układu tabeli. Kilka kolejek wcześniej pierwsze miejsce zapewnili sobie siatkarze Aluron CMC Warty Zawiercie, którzy wyprzedzili PGE Projekt Warszawa i Bogdankę LUK Lublin. W czołowej "8" gwarantującej grę w play-offach znalazły się jeszcze drużyny Indykpolu AZS-u Olsztyn, PGE GiEK Skry Bełchatów, JSW Jastrzębskiego Węgla oraz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.
Koniec tej części rozgrywek to dobry czas na podsumowanie gry poszczególnych zawodników. Za nami bowiem 26 spotkań, a więc siatkarze mieli wiele okazji na to, by śrubować swoje indywidualne statystyki.
Na polskich parkietach błyszczeli reprezentanci innych państw, w tym grający dla Włoch Kamil Rychlicki (zdobył najwięcej punktów i był najlepszym atakującym), Bułgar Aleks Grozdanov (najwięcej skutecznych bloków) czy Japończyk Kazuma Sonae (najlepiej przyjmujący zawodnik). Na uwagę zasługuje też Moritz Karlitzek.
PlusLiga. Moritz Karlitzek przyćmił m.in. Wilfredo Leona
Niemiecki przyjmujący (z reprezentacją swojego kraju zagrał m.in. na igrzyskach olimpijskich w Paryżu) jest jednym z architektów sukcesu, jakim jest awans Indykpolu AZS-u Olsztyn do fazy play-off. 29-latek w tym klubie PlusLigi występuje od 2022 roku, a ostatnie miesiące były popisowe w jego wykonaniu. Wystąpił w 23 meczach, zdobył 433 punkty, co czyni go najskuteczniejszym zawodnikiem swojej drużyny, a także szóstym najlepiej punktującym siatkarzem tej fazy rozgrywek w ogóle.
Reprezentant Niemiec zdobył po drodze siedem statuetek MVP (równie imponującym osiągnięciem mógł poszczycić się tylko Artur Szalpuk). Jest jednak zestawienie, w którym Karlitzek nie miał sobie równych i samodzielnie przewodzi klasyfikacji. Chodzi o najlepiej zagrywających zawodników PlusLigi.
Karlitzek zagrywał 372 razy, zdobył 56 asów. Aż o osiem więcej niż drugi w tym zestawieniu Wilfredo Leon. Trzecie miejsce z 45 asami na koncie zajął inny z gwiazdorów reprezentacji Polski, Mateusz Bieniek. A za podium uplasował się kolejny kadrowicz Nikoli Grbicia, Alaksiej Nasewicz (37 asów).
Niemiecki przyjmujący odnotował średnią 0,60 asa na set, popełnił w sumie 119 błędów przy zagrywce. Druga ze statystyk pokazuje, jak często Karlitzek ryzykował w tym elemencie - więcej pomyłek na swoim koncie miał tylko 38. w zestawieniu najlepiej zagrywających Patrik Indra. Leon i Nasewicz również często się mylili - urodzony na Kubie zawodnik popełnił 106 błędów, pochodzący z Białorusi reprezentant Polski o trzy więcej.














