Nie zagrał u Grbicia, a teraz imponuje formą. Polski siatkarz może być gwiazdą hitu
Mateusz Bieniek ostatnie lato poświęcił na podreperowanie zdrowia i kompleksowe przygotowanie do nowych rozgrywek. Nie pomagał reprezentacji Polski, a pierwsza od lat przerwa od kadry przynosi owoce. Mistrz świata z 2018 r. na początku sezonu jest najlepiej punktującym środkowym PlusLigi i wielką gwiazdą rozgrywek. Już dziś czeka go kolejne wyzwanie - w hicie rozgrywek jego Aluron CMC Warta Zawiercie zagra na wyjeździe z Asseco Resovią. I będzie go czekać pojedynek z innym znakomitym środkowym.

Mateusz Bieniek był jednym z kilku ważnych zawodników reprezentacji Polski, którzy w sezonie poolimpijskim otrzymali wolne od selekcjonera Nikoli Grbicia. Oprócz niego powołania do kadry nie dostali m.in Marcin Janusz, Paweł Zatorski czy Grzegorz Łomacz. To jednak sytuacja zdrowotna Bieńka wydawała się najpoważniejsza.
"Jest jedynym zawodnikiem, który w ostatnich trzech latach dwa razy nie dokończył sezonu z kadrą właśnie ze względów zdrowotnych" - wskazywał Grbić.
Bieńkowi doskwierały zwłaszcza urazy stóp, ale również problem z kolanem. Kryspin Baran, prezes Aluron CMC Warty Zawiercie, stwierdził wręcz w wywiadzie dla "Weszło", że poświęcenie dla gry w kadrze mogło stanowić zagrożenie dla kariery 31-letniego zawodnika.
Siatkówka. Mateusz Bieniek odpuścił sezon w kadrze. W lidze błyszczy aż miło
Bieniek latem skoncentrował się więc na podreperowaniu zdrowia i przygotowaniu do nowych rozgrywek. Przeszedł między innymi operację kolana. Podszedł jednak do sprawy kompleksowo, na przykład jeżdżąc do Włoch po specjalne wkładki do butów. Efekty lata wolnego od reprezentacyjnych obowiązków widać w nowym sezonie.
Środkowy już na początku rozgrywek zachwycił, dwa razy otrzymując nagrodę dla MVP spotkania. I choć w ostatnich meczach statuetki sprzątają mu sprzed nosa koledzy, to Bieniek utrzymuje znakomitą formę.
Wystarczy rzut oka na jego dorobek punktowy z trzech ostatnich meczów. W zwycięskim spotkaniu z mistrzami Polski z Bogdanki LUK Lublin zdobył 11 punktów, atakując z 53-procentową skutecznością. W przegranym meczu z JSW Jastrzębskim Węglem punktów było 13, a skuteczność sięgnęła 66 procent. Prawdziwym koncertem Bieńka była zaś niedawna "bitwa" o fotel lidera z Indykpolem AZS Olsztyn, gdy mistrz świata z 2018 r. zdobył 19 punktów, kończąc aż 80 procent ataków.
W każdym z tych spotkań Bieniek dorzucał też coś blokiem i zagrywką. W klasyfikacji najlepiej punktujących zawodników PlusLigi z 96 "oczkami" zajmuje 13. miejsce, żaden inny środkowy nie jest w tym rankingu tak wysoko. W drużynie z Zawiercia lepiej wypada jedynie Bartłomiej Bołądź. W klasyfikacji blokujących Bieniek jest trzeci, w rankingu zagrywających ósmy.
PlusLiga. Resovia kontra Warta, Bieniek kontra Danny Demyanenko
Michał Winiarski, trener Warty, z pewnością liczy, że Bieniek potwierdzi świetną dyspozycję również dzisiaj. Po zakończonym tie-breakiem meczu z Indykpolem AZS zawiercian czeka bowiem kolejne wyzwanie. Lider PlusLigi zamelduje się w hali Podpromie, gdzie zmierzy się z czwartą w tabeli Asseco Resovią.
Rzeszowianie tracą do Warty trzy punkty, ale też rozegrali o dwa spotkania mniej. Do niedawna byli ostatnią niepokonaną drużyną w PlusLidze, ale w środę niespodziewanie przegrali 2:3 z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle. Z zawiercianami w ostatnich sezonach gra im się trudno, na ligowe zwycięstwo czekają od pięciu spotkań.
I również w ich drużynie ważną rolę odgrywa środkowy. Kanadyjczyk Danny Demyanenko to jedno z objawień początku sezonu. 31-letni siatkarz debiutuje w PlusLidze i już zdążył w niej zaliczyć tak spektakularne mecze, jak zakończony z dorobkiem 16 punktów występ przeciwko Bogdance LUK Lublin. Koledzy nawet wypchnęli go wówczas do odbioru nagrody dla MVP, choć statuetkę przyznano Karolowi Butrynowi.
Demyanenko, podobnie jak Bieniek, błyszczy przede wszystkim w ofensywie. Dotąd w każdym swoim występie w PlusLidze zdobywał co najmniej dziewięć punktów. Pojedynki obu środkowych powinny być ozdobą dzisiejszego hitu, a przecież w obu drużynach są jeszcze kolejni specjaliści od gry przy siatce - Miłosz Zniszczoł i Mateusz Poręba.
Początek spotkania Asseco Resovia Rzeszów - Aluron CMC Warta Zawiercie w hali Podpromie o godz. 14.45. Transmisja w Polsacie Sport 1, relacja tekstowa w Interia Sport.






![Puchar Świata w Wiśle. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000M0FDLX9FDN5P6-C401.webp)





