To mógł być przełomowy sezon dla Rafała Szymury w reprezentacji Polski. Mimo że konkurencja w kadrze na jego pozycji, czyli na przyjęciu, jest ogromna, zawodnik deklarował, że chce walczyć o wyjazd na mistrzostwa świata. W pierwszym turnieju Ligi Narodów w Xi'an pokazał się z dobrej strony, a "Biało-Czerwoni" wygrali komplet meczów.
W drugim turnieju w Chicago już jednak nie zagrał. Zawodnik, którego odesłano do Polski na badania - w reprezentacji zastąpił go Aleksander Śliwka - cierpi przez naderwanie drugiego stopnia więzadła pobocznego. Czeka go teraz sześć tygodni rehabilitacji. Wobec ostatnich decyzji selekcjonera Nikoli Grbicia wiadomo już, że jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, Szymura w tym sezonie do kadry już nie wróci.
Kadra na turniej w Gdańsku, Grbić to już ogłosił. Będą wielkie nazwiska
Oficjalny komunikat ws. polskiego siatkarza. Rafał Szymura doczekał się po decyzji Nikoli Grbicia
Nowe otwarcie czeka jednak na niespełna 30-letniego siatkarza w klubie - ZAKS-ie Kędzierzyn-Koźle. Trafił tam przed rokiem, stając się bohaterem głośnego transferu z wielkiego rywala ZAKS-y z ostatnich lat, czyli JSW Jastrzębskiego Węgla. W Kędzierzynie-Koźlu stał się podstawowym zawodnikiem.
Teraz władze klubu wydały komunikat w sprawie przyszłości siatkarza. Szymura pozostanie w ZAKS-ie na kolejny sezon. A jego rola w drużynie prowadzonej przez Andreę Gianiego ma być jeszcze ważniejsza, został bowiem właśnie ogłoszony nowym kapitanem drużyny.
Rafał to zawodnik doskonale znany naszym kibicom - jego doświadczenie i zaangażowanie wielokrotnie stanowiły o sile ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. W minionym sezonie był jednym z filarów naszej drużyny, wyróżniając się nie tylko na boisku, ale także poza nim. Jego postawa, determinacja oraz profesjonalizm sprawiły, że stał się wzorem dla młodszych zawodników i prawdziwym liderem zespołu
Funkcję kapitana Szymura przejmie po wielkiej gwieździe - tej samej, którą zastępował w tej roli na początku sezonu reprezentacyjnego. Kapitanem ZAKS-y w poprzednim sezonie był bowiem Bartosz Kurek. Atakujący zaprezentował się w PlusLidze ze świetnej strony, ale już po roku opuszcza ją na rzecz gry w Japonii, w Tokio Great Bears. To otworzyło drogę dla Szymury do nowej funkcji.
Co ciekawe, przyjmujący na takie wyróżnienie czekał przez całą karierę. Jak przyznał niedawno w rozmowie z Interia Sport, do momentu decyzji Grbicia nigdy nie pełnił funkcji kapitana.
"To pierwsza sytuacja, w której jestem kapitanem, w ogóle w jakiejkolwiek drużynie. Super uczucie zagrać w Spodku, przy takich kibicach. Jestem w jakiś sposób doceniony, ale dlaczego trener dokonał takiego wyboru, to trzeba jego zapytać" - skromnie kwitował decyzję selekcjonera.
ZAKSA w najbliższym sezonie będzie występować w PlusLidze, ale nie w europejskich pucharach. Mimo że klub zakwalifikował się do Pucharu Challenge, zrezygnował z udziału w rozgrywkach. Starał się o dziką kartę na grę w Lidze Mistrzów, ale tę z Polski otrzymała tylko Asseco Resovia.














