Mistrzowie Polski rozbici przez wielkich rywali. Leon głównie się przyglądał
To miał być hit siatkarskiej PlusLigi - do hali mistrza Polski przyjechał wicemistrz i lider tabeli. Targana problemami kadrowymi Bogdanka LUK Lublin musiała jednak radzić sobie bez Wilfredo Leona, który zanotował tylko epizody na boisku. Aluron CMC Warta Zawiercie bezlitośnie wykorzystał kłopoty gospodarzy. Siatkarze Michała Winiarskiego pokazali się ze świetnej strony i zdominowali wielkiego rywala.

Aluron CMC Warta Zawiercie przyjechała do Lublina już pewna pierwszego miejsca w fazie play-off PlusLigi. W dodatku bez poważnych problemów zdrowotnych. W zupełnie innej sytuacji była Bogdanka LUK.
Mistrzowie Polski nadal walczą o drugie miejsce, które zapewnia lepsze rozstawienie przed fazą pucharową. W dodatku cały czas nie omijają ich problemy zdrowotne. Najnowszy to uraz dłoni Wilfredo Leona, który rozpoczął spotkanie w rezerwie.
Problemy Wilfredo Leona, mocne otwarcie rywali. Siatkarze Michała Winiarskiego nacisnęli
W pierwszej szóstce wyszedł za to Kewin Sasak. I zszedł po jednej akcji. Mimo że ostatnio prezes klubu Krzysztof Skubiszewski uspokajał, że atakujący wróci do gry na najważniejsze mecze, trener Stephane Antiga nadal dba, by siatkarz rozegrał odpowiednią liczbę spotkań do ewentualnego transferu medycznego.
Prawdziwe szanse dostali zazwyczaj rezerwowi libero Maciej Czyrek i - ponownie - środkowy Maciej Zając. Ale to Zawiercianie rozpoczęli spotkanie zdecydowanie lepiej. Już po kilku minutach mieli cztery punkty przewagi, po asie serwisowym Bartosza Kwolka wygrywali już 12:7. Przy stanie 16:12 na zagrywkę wszedł Leon - potem od razu opuścił boisko - ale goście utrzymali prowadzenie.
Bogdanka LUK zmniejszyła starty do dwóch punktów blokiem, ale to Zawiercianie byli mocniejsi w ataku. Najwięcej, sześć punktów, wniósł w tym elemencie Kyle Ensing, który tym razem wskoczył do składu w miejsce Bartłomieja Bołądzia. A wynik 25:19 ustalił pierwszy tego wieczoru punktowy blok Warty.
PlusLiga. Popis Aluron CMC Warty Zawiercie, Bogdanka LUK Lublin bez szans
W piątek Bogdanka LUK przekazała jednak swoim kibicom również dobre informacje. Owację przed meczem zebrał Mikołaj Sawicki. Zawodnik nieobecny na boisku od maja został zgłoszony do składu po uchyleniu zawieszenia za stosowanie niedozwolonych środków i pojawił się w kadrze meczowej. Choć postępowanie wobec niego nie zostało jeszcze zakończone, klub w hali ogłosił przedłużenie kontraktu z zawodnikiem na kolejny sezon.
Sawicki gotowy do gry jednak jeszcze nie jest, a właśnie na jego pozycji, przyjęciu, mistrzowie Polski mieli problem na początku drugiej partii. Po trzech asach serwisowych Mateusza Bieńka rywale prowadzili 9:5, a Antiga ściągnął z boiska Jacksona Younga.
Liderem lubelskiej ofensywy został Mateusz Malinowski, ale i jego goście potrafili zatrzymać blokiem. Warta utrzymywała cztery, pięć punktów przewagi. Uderzenie piłki powaliło na chwilę przyjmującego gospodarzy Hilira Henno, a Bieniek dorzucił czwarty w tym secie punkt zagrywką. To była dominacja Zawiercian, którzy rozbili rywali 25:16.
Trzeci set od początku zmierzał w podobnym kierunku. Przy zagrywkach Miguela Tavaresa Warta błyskawicznie objęła prowadzenie 7:2. Gry gospodarzy nie odmieniło wejście na środek Fynniana McCarthy'ego.
Zawiercianie jeszcze powiększyli swoją zaliczkę, cały czas bardzo dobrze prezentowali się w ataku. Przy trzecim wejściu na boisko asem serwisowym popisał się Leon, ale i tak opuścił boisko przy stanie 18:12 dla rywali. Skończyło się kolejnym wysokim zwycięstwem gości, tym razem 25:16. Przez cały mecz Winiarski nie dokonał ani jednej zmiany w składzie.
Warcie pozostaje do rozegrania jeszcze jeden mecz w fazie zasadniczej, z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle. Bogdanka LUK zagra jeszcze dwa razy, ale oprócz walki o drugie miejsce w tabeli musi oglądać się za siebie, bo goni ją Indykpol AZS Olsztyn.
Bogdanka LUK Lublin: Malinowski, Zając, Sasak, Komenda, Grozdanow, Henno - Czyrek (libero) oraz Young, Thales (libero), Leon, Wachnik, McCarthy, Prokopczuk
Aluron CMC Warta Zawiercie: Ensing, Bieniek, Russell, Tavares, Gladyr, Kwolek - Popiwczak (libero)














