Miliony dla Fornala i Hubera. Tyle zarabiali w polskim gigancie. Niesamowite
Jastrzębski Węgiel w przyszłym roku nie będzie jednym z najważniejszych graczy w PlusLidze, jak miało to miejsce w poprzednich sezonach. Problemy tytularnego sponsora rozpoczęły się już w 2023 roku, ale wówczas nie mówiło się o nich głośno. Pensje siatkarzy były zaś spore. Najwięksi gwiazdorzy mogli ze spokojem grać na dobrym poziomie. Takie kontrakty zawarto m.in. z Tomaszem Fornalem i Danielem Huberem. Mowa o milionach złotych.

Łukasz Kadziewicz podkreślał niegdyś, że pensje w siatkówce wcale nie muszą być niskie, a największe gwiazdy w każdym z klubów PlusLigi mogą liczyć na wysokie, nawet milionowe kontrakty. Z takimi do czynienia mieli właśnie Tomasz Fornal czy Norbert Huber.
Jastrzębski Węgiel na dnie
W przyszłym roku nie zobaczymy Jastrzębskiego Węgla w PlusLidze. Klub ze względu na wycofanie tytularnego sponsora musiał zrezygnować ze swojej obecności na parkietach. Klub zakończył rok z problemami finansowymi i wciąż jest winny pieniądze siatkarzom. Zawodnicy i trener dostali wolną rękę w kwestii przejścia do innych miejsc. Wiadomo już, że Jastrzębianie nie otrzymali licencji na grę w siatkarskiej ekstraklasie.
O problemach finansowych mówiło się już wcześniej, klub przez lata pozostawał jednak na fali wznoszącej. Sprowadzano do niego znakomitych siatkarzy zarówno polskich, jak i zagranicznych. W pewnym momencie kontrakty niektórych opiewały na miliony złotych.
Tomasz Fornal i Norbert Huber z milionami. Tyle im płacono
Według doniesień kanału WeszloTV, Fornal i Huber mogli pochwalić się wysokimi kontraktami z Jastrzębskim Węglu. Rocznie zarabiali prawdziwie miliony. Dziś obaj wybrali zagraniczne kluby i tam mogą liczyć na równie wysokie, jak nie nawet wyższe pensje.
Fornal miał otrzymywać za swoją grę dla JSW 2,8 mln zł rocznie, zaś Norbert Huber - 1,5 mln zł rocznie. Przyznano, że wraz z problemami sponsora odeszły też największe gwiazdy. Choć wydawało się, że na ich miejsce pojawią się nowi, którzy dadzą radę wypełnić pustkę, to dla klubu były już ostatnie podrygi. Pozostaje czekać na to, aż klub z Jastrzębia znajdzie nowego sponsora strategicznego, który pomoże wstać na nogi.












