Michał Winiarski musi znaleźć rozwiązanie. Mistrz świata dobitnie o stanie drużyny
Nie tak miał wyglądać początek sezonu w wykonaniu siatkarzy prowadzonych przez Michała Winiarskiego. Aluron CMC Warta Zawiercie nie miała zbyt wiele do powiedzenia w meczu z PGE Projektem Warszawa, a już dziś czeka ją drugi trudny test - zawiercian będzie gościć ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Inauguracyjną porażkę próbuje tłumaczyć Mateusz Bieniek, kapitan drużyny, który jasno ocenia sytuację na starcie sezonu. Mecz ZAKSA - Warta dziś o godz. 17.30.

Aluron CMC Warta Zawiercie to jeden z głównych faworytów rozpoczętego przed tygodniem sezonu siatkarskiej PlusLigi. Rozgrywki od początku nie są jednak wolne od niespodzianek. Jedną z nich były rozmiary inauguracyjnej porażki zawiercian z PGE Projektem Warszawa.
Warta, wicemistrz Polski z poprzedniego sezonu, przegrała we własnej hali 0:3. Co prawda przed meczem trener Michał Winiarski ostrzegał, że pod koniec przygotowań drużyna miała problemy ze zdrowiem, ale aż taka dominacja rywali z Warszawy była zaskoczeniem.
- Na pewno nie myśleliśmy, że rozpoczniemy od 3:0 "w plecy". Ale taki jest sport, taka jest siatkówka. Wiemy, nad czym musimy pracować, co poprawiać, żeby takie mecze jak najrzadziej nam się zdarzały. Paradoksalnie fajnie, że gramy teraz co trzy dni, bo mamy okazję do szybkiej rehabilitacji - przekonuje Mateusz Bieniek, kapitan drużyny.
Mateusz Bieniek wprost o formie siatkarzy z Zawiercia. Michał Winiarski musi znaleźć rozwiązanie
W pierwszym meczu sezonu środkowy, mistrz świata z 2018 r., zdobył sześć punktów, atakując ze skutecznością tylko 31 procent. Ale problemy w ataku miał cały zespół, który skończył mecz z 38 procentami skuteczności. Słabo wypadł m.in. przyjmujący Aaron Russell, który skończył tylko trzy z 15 ataków.
Musimy po prostu lepiej grać w siatkówkę. Nie uważam, żeby zabrakło nam determinacji w poprzednim spotkaniu, tylko siatkarsko byliśmy słabsi od drużyny z Warszawy. Jedziemy na trudny teren, do zespołu, który jest po ciężkim boju, bo chłopaki z Kędzierzyna zagrali fajne spotkanie w Lublinie. Na pewno będzie ciężko, ale tak rozpoczynamy ligę: trzema bardzo trudnymi spotkaniami
Winiarski musi znaleźć rozwiązanie problemów drużyny, ale czasu na treningi nie ma zbyt wiele. Już dziś zawiercianie zmierzą się na wyjeździe z ZAKS-ą. Kędzierzynianie również rozpoczęli sezon od porażki, ale mocno postawili się Bogdance LUK Lublin, urywając mistrzom Polski punkt.
Liderem kędzierzynian był Kamil Rychlicki. Mistrz świata w debiucie w PlusLidze zdobył aż 27 punktów. Bieniek przyznaje, że zawiercianie będą musieli zwrócić na atakującego szczególną uwagę.
- Na pewno Kamil jest tam bardzo ważną postacią i będziemy oglądać na wideo, jak atakuje. Ale mają fajny, zrównoważony skład. Dobrych środkowych, doświadczonego Rafała Szymurę na przyjęciu. Będzie na pewno ciężko, ale liczymy, że uda nam się zrehabilitować za ostatnie niepowodzenie - podkreśla Bieniek.
PlusLiga. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Warta Zawiercie o pierwsze zwycięstwo
ZAKSA w tym sezonie nie jest uznawana za faworyta do złota, ale w Kędzierzynie-Koźlu oczekiwania zawsze są duże. Tyle że akurat zawiercianie byli dla niej wyjątkowo niewygodnym rywalem. W poprzednim sezonie w dwóch spotkaniach z Wartą kędzierzynianie ugrali tylko seta.
Siatkarze z Zawiercia teraz liczą na nawiązanie do tych wyników. Przed nimi seria meczów w krótkim czasie, bo tuż po rywalizacji z ZAKS-ą, w niedzielę, zagrają ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa.
- W poprzednich latach też nie rozpoczynaliśmy ligi najlepiej, przegrywaliśmy te początkowe spotkania. Może faktycznie coś w tym jest, że potrzebujemy więcej czasu, by wszystko się lepiej zazębiło. Myślę, że czas będzie grał na naszą korzyść - ma nadzieję Bieniek.
Początek spotkania ZAKSA - Warta o godz. 17.30. Transmisja w Polsacie Sport 1, relacja ze spotkania w Interia Sport.












