Reklama

Reklama

Michał Łasko: Jastrzębski Węgiel będzie walczył o złoty medal

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla rozpoczęli w poniedziałek przygotowania do nowego sezonu ekstraklasy . - Nie ma co ukrywać, chcemy walczyć o złoty medal - powiedział kapitan zespołu Michał Łasko.

Atakujący jastrzębian zrezygnował latem z gry w reprezentacji Włoch.

Reklama

- Mam 32 lata, wakacji nie miałem... nawet nie pamiętam od kiedy. Czułem, że muszę odpocząć. Te trzy miesiące luzu bardzo mi się przydały. Czuję się świetnie, nie mogę się doczekać powrotu na boisko - dodał Łasko, który w czerwcu ożenił się z włoską siatkarką Mileną Stacchiotti.

Działacze klubu pozyskali sześciu nowych zawodników: środkowych Simona van de Voorde (Belg, Noliko Maaseik) i Alena Pajenka (Słoweniec,Lube Banca Marche Macerata), kanadyjskiego przyjmującego Thomasa Jarmoca (Euphony Asse-Lennik,Belgia), Francuza Nicolasa Marechala (przyjmujący, AS Cannes), rozgrywających Michala Masny'ego (Słowak, Delecta Bydgoszcz) i Dimitrisa Filipova (Grek, Olympiakos Pireus).

Jarmoc i Marechal mają polskie paszporty.

- Kiedy rodzice dowiedzieli się, że będę grał w Polsce, byli bardzo szczęśliwi. Cała rodzina będzie się interesowała polska ligą. Występy w tym klubie to dla mnie duża szansa. Polska to przecież górna siatkarska "półka" - stwierdził Jarmoc.

Zawodnik pochodzi z usportowionej rodziny. Jego matka Zofia skakała wzwyż, ojciec Jacek był koszykarzem stołecznej Politechniki. Rodzice wyemigrowali z Polski 36 lat temu.

- Ale najpierw nauczyłem się polskiego, potem angielskiego i przez osiem lat co tydzień chodziłem do polskiej szkoły na zajęcia. Polska jest teraz ślicznym krajem - dodał urodzony w Calgary siatkarz.

Pajenk zastąpił w zespole Amerykanina Russella Holmesa.

- Byłem mistrzem Słowenii, Włoch, więc teraz może czas na wywalczenia tytułu w Polsce - żartobliwie zauważył słoweński środkowy.

Trenerem jastrzębian pozostał Włoch Lorenzo Bernardi.

- Wiem, czemu ci gracze do nas przyszli. Po prostu chcą zwyciężać - tak jak my - wyjaśnił ze śmiechem.

Przyznał, że jego podopiecznych czeka ciężki sezon, w związku z grą w Lidze Mistrzów.

- Zaczynamy dziś w okrojonym składzie, bowiem kilku zawodników przebywa na zgrupowaniach swoich kadr narodowych. Drużyna jest wyrównana, z silną ławką rezerwowych, będziemy gotowi, by grać mecze dwa razy w tygodniu - zadeklarował Bernardi.

Siatkarze nie powinni mieć kłopotów z dopingiem we własnej hali, mogącej pomieścić 3 tysiące widzów. Klub sprzedał 2500 karnetów na cały sezon.

- Przygotowujemy nowe propozycje dla naszych sympatyków. Już ruszył serwis SMS-owy, wkrótce trafią do sprzedaży nowe koszulki i gadżety oraz woda mineralna pod marką klubu, a pod koniec sezonu wylosowany zostanie wśród kibiców samochód. Od strony sportowej zbudowaliśmy zespół, zdolny wytrzymać trudy sezonu. Znamy oczekiwania fanów, postaramy się im sprostać - oświadczył prezes Jastrzębskiego Węgla Zdzisław Grodecki.

Podkreślił, że rozwijana będzie funkcjonująca drugi rok klubowa Akademia Talentów, której 90 uczniów pojechało na zgrupowanie do Świnoujścia.

W poprzednim sezonie jastrzębscy siatkarze zajęli trzecie miejsce w ekstraklasie, co dało im prawo gry w Lidze Mistrzów. Ich grupowymi rywalami będą turecki Halkbank Ankara, rumuński Tomis Konstanca i austriacki Hypo Tirol Innsbruck.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje