Reklama

Reklama

Mark Lebedew: Faworytem nie jesteśmy

Siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie podejmą w niedzielę kędzierzyńską Zaksę w meczu ekstraklasy. "Wygrane we własnej hali dały nam pewność siebie, ale nie jesteśmy faworytem w starciu z tak fantastycznym zespołem" - powiedział PAP trener Aluronu Mark Lebedew.


Kędzierzynianie przegrali w lutym dwa mecze PlusLigi, a w czwartek, po porażce z włoskim zespołem Cucine Lube Civitanova 2:3 stracili szansę awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

“Jestem pewien, że zawodnicy Zaksy, jej sztab trenerski i kibice, są rozczarowani brakiem awansu w LM. Ale też wiem, że w niedzielę skupią się tylko na naszym meczu" - dodał Australijczyk.

Jego drużyna w swojej hali pokonała w tym sezonie m.in. Skrę Bełchatów i ONICO Warszawa.

“Wygrane we własnej hali dały nam pewność siebie, ale nie jesteśmy faworytem w starciu z tak fantastycznym zespołem, jak ZAKSA. Przegraliśmy z nimi już dwukrotnie w tym sezonie (liga i Puchar Polski - PAP)" - zaznaczył szkoleniowiec.

Zawiercianie zajmują obecnie piąte miejsce w tabeli.

"Naszym celem jest zakończenie części zasadniczej w tym miejscu i gra w play off. Przed sezonem celem klubu była poprawa poprzedniej lokaty (9). Moim celem jest być lepszym z tygodnia na tydzień. Wiem, że poprawiając się i walcząc o wygraną mamy szansę na wszystko" - podkreślił trener.

Komplementował zawierciańskich kibiców.

“Wsparcie w Zawierciu ze strony kibiców, sponsorów i wszystkich ludzi jest niezwykłe. To niesamowite uczucie, kiedy widzę uśmiechy na twarzach fanów po zwycięstwie, a nawet po wielkiej walce. Mam nadzieję zobaczyć te uśmiechy także w niedzielę" - zakończył Lebedew.

Dowiedz się więcej na temat: Mark Lebedew | Aluron Virtu Warta Zawiercie | PlusLiga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje