Ma polskie korzenie, jest reprezentantem innego kraju. Teraz w końcu wybrał grę w Polsce
W ostatnich dniach kolejne kluby PlusLigi ogłaszają swoje transfery, a na roszady w składzie postawił m.in. Indykpol AZS Olsztyn. Kontrakt z klubem podpisali już m.in. Seweryn Lipiński i Johannes Tille, teraz do tego grona dołączył zawodnik, który zadebiutuje w PlusLidze. Siatkarz nie powinien mieć jednak problemów z aklimatyzacją, bo jego rodzice pochodzą z kraju nad Wisłą, a on sam mówi po polsku.

Indykpol AZS Olsztyn zakończył poprzedni sezon PlusLigi na dziewiątym miejscu, czyli ostatnim niedającym prawa gry w play-offach. Klub ze stolicy Warmii i Mazur w kolejnej kampanii nie chce doprowadzić do powtórki tego scenariusza, a pomóc w osiągnięciu satysfakcjonującego wyniku mają nowi zawodnicy. W ostatnich dniach ogłoszono transfery Pawła Hałaby, Seweryna Lipińskiego, Karola Borkowskiego i Johannesa Tille. Na tym nie koniec wzmocnień.
Klub w poniedziałek 7 lipca poinformował, że zakontraktował Arthura Szwarca, czyli atakującego mającego na swoim koncie występy dla reprezentacji Kanady, dla którego będzie to pierwsza przygoda z PlusLigą. 30-latek urodzony w Toronto nie powinien mieć jednak problemów z adaptacją w nowym miejscu, ponieważ ma polskie korzenie - jego tata mieszka w okolicach Kielc, mama pochodzi z Warmii.
PlusLiga. Arthur Szwarc zagra w Indykpolu AZS-ie Olsztyn
Jak zdradził kiedyś zawodnik, rodzice, którzy wyemigrowali do Kanady i tam mieszkali, od samego początku starali się, by w domu mówiono po polsku. Dzięki czemu i on posługuje się tym językiem. Do kraju nad Wisłą przyjeżdżał zresztą w przeszłości na wakacje.
"Zdecydowałem się podpisać kontrakt z Indykpolem AZS Olsztyn, ponieważ szukałem nowego wyzwania w Polsce. Chciałem postawić pierwszy krok w tej lidze i rozpocząć swoją przygodę, zobaczyć, jak wygląda poziom rozgrywek w Polsce" - powiedział po ogłoszeniu transferu do Indykpolu.
Mam tutaj rodzinę i bliskich przyjaciół, którzy mam nadzieję, że również będą mogli uczestniczyć w emocjonujących meczach, jakie czekają nas w Polsce. Chcę po prostu poczuć atmosferę, sprawdzić swoje możliwości i podejść do tego z nową energią oraz świeżym spojrzeniem
Szwarc wcześniej przez trzy lata grał dla włoskiego Vero Volley Monza, wcześniej, również przez trzy sezony, reprezentował barwy Top Volley Cisterna. Jego pierwszym klubem w Europie był z kolei francuski Arago de Sete, do którego dołączył w 2017 roku.
Obecnie Szwarc skupia się na regeneracji po sezonie klubowym - 30-letni atakujący dość nieoczekiwanie nie dostał bowiem powołania do reprezentacji Kanady, chociaż miał za sobą udany sezon we włoskim klubie, a przed rokiem razem z kolegami wystąpił na igrzyskach olimpijskich.










