Ma grać u Winiarskiego, pogrążył jego drużynę. Siatkarz z polskimi korzeniami z jasnym celem
W rywalizacji pierwszej i ósmej drużyny fazy zasadniczej faworyt był tylko jeden. Aluron CMC Warta Zawiercie po dwóch wygranych setach ustąpiła jednak pola ZAKS-ie Kędzierzyn-Koźle. Bohaterem niespodziewanych zwycięzców został Kamil Rychlicki. Atakujący z polskimi korzeniami, który notuje świetny debiutancki sezon w PlusLidze, zasłużenie otrzymał nagrodę dla MVP spotkania. Zdradził też, co pomogło ZAKS-ie wrócić do gry po dwóch przegranych setach.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle do fazy play-off PlusLigi zakwalifikowała się dopiero w ostatniej kolejce rundy zasadniczej. Zdecydowały dwa wygrane sety w przegranym meczu z Aluron CMC Wartą Zawiercie.
W ten sposób Warta, najlepsza drużyna fazy zasadniczej, niejako "wpuściła" Kędzierzynian do gry o medale. Ale kilka dni później spotkała się z nimi jeszcze raz. I sensacyjnie przegrała, a ZAKS-ę do zwycięstwa poprowadził Kamil Rychlicki.
PlusLiga. Tak ZAKSA Kędzierzyn-Koźle złamała Aluron CMC Wartę Zawiercie
Zawiercianie, mimo przejściowych problemów, wygrali dwa pierwsze sety. Potem jednak do głosu na dobre doszła ZAKSA, zupełnie odmieniając obraz meczu. Co zatem powiedzieli sobie Kędzierzynianie po dwóch przegranych partiach?
Jedyna informacja, jaka poszła, to żebyśmy się rozluźnili, i trochę więcej uśmiechów na twarzy. Byliśmy może za bardzo spięci na początku
I kolejne trzy sety wygrali już Kędzierzynianie. Napędzały ich świetne zagrywki, dzięki którym najpierw doprowadzili do tie-breaka, a potem po wielkich emocjach zwyciężyli w nim 22:20. I ostatni punkt zdobyli właśnie asem serwisowym, którym po raz kolejny błysnął Jakub Szymański.
"Na pewno ostatnimi latami to był jeden z najdłuższych i najbardziej emocjonujących tie-breaków. Przegrywaliśmy 0:2, udało nam się odwrócić ten mecz i klasycznie w tym roku, kolejny tie-break, ale wreszcie wygrany. Zawiercie jest wielkim, wielgaśnym faworytem tej rywalizacji. Dlatego my bez presji weszliśmy w te play-offy, cieszymy się grą, próbujemy po prostu pokazać naszą najlepszą siatkówkę" - opowiedział w rozmowie z Grzegorzem Wojnarowskim w Polsacie Sport Rychlicki.
Aż 27 punktów Kamila Rychlickiego. A w przyszłym sezonie ma grać u Michała Winiarskiego
To właśnie urodzony w Luksemburgu syn polskiego siatkarza, Jacka, został wybrany bohaterem pełnej dramaturgii rywalizacji. Rychlicki od poprzedniego lata występuje w reprezentacji Włoch, z którą zdobył mistrzostwo świata.
W debiutanckim sezonie w PlusLidze również radzi sobie świetnie. W ZAKS-ie zastąpił Bartosza Kurka, który wrócił do ligi japońskiej, i od razu został najlepszym atakującym fazy zasadniczej. Interia Sport wybrała go do najlepszej szóstki tej rundy rozgrywek.
W meczu z Zawiercianami Rychlicki zdobył 27 punktów i odebrał nagrodę dla MVP spotkania. Na jego dorobek złożyło się 21 udanych ataków - w tym elemencie zanotował 46 procent skuteczności - trzy punktowe bloki i trzy asy serwisowe.
Co ciekawe, przyczyniając się do zwycięstwa ZAKS-y, być może zaszkodził swojemu przyszłemu pracodawcy. Według doniesień medialnych atakujący ma w przyszłym sezonie grać właśnie w drużynie prowadzonej przez Michała Winiarskiego. Ale w meczu z Zawiercianami zaprezentował pełen profesjonalizm.
Rywalizacja w ćwierćfinale toczy się jednak do dwóch zwycięstw. Kolejne spotkanie zostanie rozegrane 6 kwietnia w Kędzierzynie-Koźlu.
"Zawiercie nie ma już nic do stracenia, muszą wygrać mecz u nas. A przed nami wielka szansa. Trzeba teraz podejść do tego z chłodną głową i znów dać z siebie wszystko" - zaznacza Rychlicki.















