"Last Dance" polskiego klubu. Drużyna rozpada się na naszych oczach
Wyjazdowy mecz ćwierćfinałowy Plus Ligi Jastrzębskiego Węgla z PGE Projektem Warszawa może być ich ostatnim na bardzo długi czas. Kiedy dzwonimy do prezesa Adama Gorola, to mówi, że wciąż walczy o lepsze jutro, ale drużyna 4-krotnego mistrza Polski rozpada się na naszych oczach, a większość zawodników z obecnego składu już ma nowe kluby. Za rok w Jastrzębiu ma grać drużyna z Ukrainy.

W ostatniej dekadzie Jastrzębski Węgiel trzy razy wygrywał Plus Ligę, a na podium stał w sumie sześć razy. Drużyna grała w Lidze Mistrzów, a w jej składzie były wielkie gwiazdy. To się jednak kończy. - Do mnie docierają niepokojące informacje, że Jastrzębski Węgiel się zamyka - mówi nam jedna z osób z siatkarskiego środowiska, prosząc o anonimowość.
Prezes Jastrzębskiego Węgla walczy, ale ...
Kiedy dzwonimy do prezesa Adama Gorola, to przyznaje, że walka o lepsze jutro wciąż trwa, ale nie zdradza szczegółów. W klubie prezes przekazał tylko, że sprawy są w toku, że administracja nie musi się martwić, bo miejsca pracy zostaną zachowane. Może się jednak okazać, że ci ludzie, którzy są będą pracować dla drużyny Barkom Każany Lwów, bo to ona ma grać według naszych informacji w Jastrzębiu. A trenować ma ją obecny opiekun Jastrzębia Andrzej Kowal.
Tak swoją drogą, to Lwów jest w tej chwili jedyną w miarę sensowną opcją dla Jastrzębia. Bo nawet jeśli prezes Gorol odniesie sukces w rozmowach finansowych i zabezpieczy jakiś budżet na 2026/27, to na rynku nie ma już wolnych i dobrych zawodników, których mógłby nakłonić do podpisania kontraktu.
Gwiazdy Jastrzębskiego Węgla mają nowe kluby
Z obecnego składu nie ma już praktycznie kogo zatrzymać. Andreas Brehme przenosi się do Japonii, do Wolfdogs Nagoya. Łukasz Kaczmarek ma być w przyszłym sezonie zawodnikiem Asseco Resovii Rzeszów. Nowym klubem Benjamina Toniuttiego ma być z kolei turecki Ziraat Bankkart Ankara. Ta trójka to szkielet obecnego zespołu.
Odchodzą jednak nie tylko te największe gwiazdy. Maksymilian Granieczny jest blisko klubu Ślepsk Malow Suwałki (choć są też inne opcje), w tym samym kierunku ma iść też Łukasz Usowicz, a Michał Gierżot rozmawia z Energą Treflem Gdańsk.
Powtórka z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle
Jeszcze na koniec lutego Jastrzębie poradziło sobie z wyzerowaniem długu. Pewnie ten sezon też zostanie zamknięty na zero. Trudno jednak będzie o coś więcej. Pech Jastrzębskiego Węgla polega na tym, że główny sponsor Jastrzębski Węgiel zabezpieczał budżet w około 90 procentach. Teraz kiedy spółka zapowiedziała odejście, trudno tak nagle znaleźć zastępstwo.
Dwa lata temu w równie dramatycznej sytuacji znalazła się ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a miało to związek z wycofaniem się Grupy Azoty. Jednak w Kędzierzynie struktura sponsorska wyglądała nieco inaczej niż w Jastrzębiu i choć ZAKSA straciła rolę pierwszej siły w lidze, to jednak przetrwała już dwa sezony i radzi sobie całkiem dobrze.












