Kluczowe wieści ws. kadrowicza Grbicia. Zniknęły ostatnie wątpliwości
Bogdanka LUK Lublin przetrwała czas kłopotów kadrowych na podium PlusLigi, a wygląda na to, że wkrótce Wilfredo Leon będzie mógł liczyć na poważne wsparcie. Krzysztof Skubiszewski, prezes klubu, w "Magazynie PlusLigi" zapowiedział powroty ważnych zawodników. W jego słowach można też jednak znaleźć potwierdzenie transferu obiecującego siatkarza, który wkrótce opuści drużynę mistrzów Polski.

Bogdanka LUK Lublin przez kilka tygodni musiała radzić sobie bez nominalnych atakujących. Trener Stephane Antiga postawił na trójkę przyjmujących, a ten pomysł sprawdził się na tyle, że mistrzowie Polski awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, a także na finiszu fazy zasadniczej są na trzecim miejscu w tabeli PlusLigi.
Przełomowe wieści przyniósł ostatni mecz z PGE Projektem Warszawa. Lublinianie pokonali wicelidera tabeli, a w ataku w końcu mógł zagrać zawodnik, który na co dzień występuje na tej pozycji: Mateusz Malinowski. W dodatku drugi z rekonwalescentów, Kewin Sasak, pojawił się na boisku w ramach podwójnej zmiany. A to nie koniec dobrych wieści dla klubu.
Kewin Sasak już błysnął w reprezentacji Polski. Powrót siatkarza coraz bliżej
Krzysztof Skubiszewski, prezes Bogdanki LUK Lublin, przekazał dobre informacje na temat Sasaka w "Magazynie PlusLigi". Siatkarz, który w ubiegłym sezonie zadebiutował w reprezentacji Polski i od razu stał się jej ważnym zawodnikiem, powinien wkrótce mocniej wspomóc drużynę.
A jeszcze niedawno pojawiły się doniesienia, że Lublinianie mogą nawet zdecydować się na transfer medyczny nowego atakującego. Wskazywały na to decyzje Antigi, który wystawiał Sasaka tylko na jedną akcję - by zawodnik mógł rozegrać liczbę meczów wymaganą do transferu medycznego.
"Dmuchaliśmy cały czas na zimne. Mamy z góry ustalony plan. Wiemy, kiedy Kewin pojawi się w pełnym wymiarze na boisku. To nasz pierwszy atakujący, główna postać w ataku razem z Wilfredo, więc dmuchaliśmy na zimne, żeby sobie w razie czego taką możliwość zostawić. Kewin wróci do gry w odpowiednim momencie, w najważniejszym" - zapewnił jednak Skubiszewski na kanale "Siatkarskie Ligi" w serwisie YouTube.
Na razie podstawowym atakującym powinien być Malinowski, choć i on nie jest jeszcze w pełnym treningu. Skubiszewski przedstawił jednak również pozytywne informacje na temat innego kontuzjowanego od dłuższego czasu zawodnika - środkowego Daenana Gyimaha. Kanadyjczyk może wrócić do gry w zbliżającej się wielkimi krokami fazie play-off.
Nowe wieści w sprawie zawieszonego siatkarza. Mikołaj Sawicki może wrócić do gry jeszcze w tym sezonie
Do powrotu do gry sposobi się też inny wielki nieobecny w lubelskiej drużynie, bohater ubiegłorocznych finałów PlusLigi. To Mikołaj Sawicki, który po tamtych meczach został zawieszony po wykryciu w jego organizmie niedozwolonej substancji. Przed tygodniem zawieszenie przyjmującego zostało jednak uchylone.
Okazało się, że błąd mogło popełnić laboratorium badające próbkę pobraną od zawodnika. 26-letni siatkarz wrócił więc do treningów z drużyną i możliwe, że jeszcze w tym sezonie kibice znów zobaczą go na boisku. Prezes Bogdanki LUK twierdzi, że na jego drodze do gry nie stoją żadne przeszkody formalne.
Żadnego wyjątku nie trzeba robić. Mikołaj już dwa lata jest naszym zawodnikiem, jest zarejestrowany w naszym klubie, miał podpisany wieloletni kontrakt. Nic się nie zmienia. Jest teraz odwieszony i może być normalnie w drużynie. Jest naszym zawodnikiem i już nawet od meczu z Zawierciem może grać
Inna sprawa, że po miesiącach bez gry i treningów z profesjonalnym zespołem - zawieszenie Sawickiego rozpoczęło się pod koniec maja 2025 r. - przyjmujący gotowy do występów na poziomie PlusLigi jeszcze nie jest. Prezes jego klubu zaznacza, że siatkarz musi być w odpowiedniej formie mentalnej i fizycznej, by wrócić do gry. Między wierszami Skubiszewski dał też do zrozumienia, że Sawicki powinien pozostać w lubelskiej drużynie na kolejny sezon.
Francuski talent opuszcza Polskę. "Możemy się domyślać, że tam pójdzie"
W Bogdance LUK Lublin nie będzie już za to grać Hilir Henno. Jeszcze w lutym pojawiły się doniesienia, że Francuz opuści Polskę na rzecz Włoch, podobnie jak jego młodszy brat Mathis. Jego nowym klubem miałby zostać Sonepar Padwa.
Skubiszewski pośrednio potwierdził te doniesienia w "Magazynie PlusLigi".
"Życzymy mu wszystkiego najlepszego i wiemy, że świetnie sobie poradzi w lidze włoskiej, bo możemy się domyślać, że tam pójdzie. Zawsze chciał trafić do tej ligi" - przyznaje prezes Bogdanki LUK.













