Klub PlusLigi odpuścił walkę o Bartosza Kurka. Na jaw wychodzą zaskakujące kulisy
Coraz więcej wskazuje na to, że od następnego sezonu Bartosz Kurek będzie występował w Grupie Azoty ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, gdzie ma zastąpić Łukasza Kaczmarka. Jak donosi Przegląd Sportowy Onet, wicemistrz Polski nie był jedynym klubem zainteresowanym ściągnięciem kapitana reprezentacji, a w grę wchodziły także inne kierunki transferu. Na jaw wychodzi też zaskakujący fakt związany z ofertą od innego klubu PlusLigi, który ostatecznie zrezygnował ze starań o zakontraktowanie mistrza świata.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w bieżącym sezonie boryka się z poważnym kryzysem - zespół trapiony kontuzjami odpadł już z Ligi Mistrzów i nie obroni trofeum, po które sięgał w trzech ostatnich edycjach rozgrywek. Wicemistrzowie Polski tracą też dystans do czołówki PlusLigi, chociaż ostatnia wygrana z Czarnymi Radom daje nadzieję na złapanie odpowiedniego rytmu i awans do grona ośmiu drużyn, które powalczą w play-offach o medale.
I chociaż nie wiadomo, czy ZAKSA zdoła powalczyć jeszcze o wysokie miejsce w PlusLidze, to jedno jest pewne - po zakończeniu sezonu klub przejdzie istne trzęsienie ziemi. Zespół mają opuścić największe gwiazdy - Bartosz Bednorz łączony jest z Asseco Resovią Rzeszów, Łukasz Kaczmarek ma przejść do Jastrzębskiego Węgla, z kolei Aleksander Śliwka będzie grał w Japonii, a konkretnie w Suntory Sunbirds.
Nie oznacza to, że w ZAKSIE nie zobaczymy już gwiazd światowego formatu - klub, jeśli wierzyć doniesieniom mediów, chce zakontraktować m.in. Wilfredo Leona i Earvina Ngapetha. Niemal przesądzony wydaje się też być transfer Bartosza Kurka, o czym już kilka dni temu donosił portal podkarpacielive.pl. Teraz nieco więcej światła na temat powrotu atakującego do PlusLigi rzuca Kamil Drąg z Przeglądu Sportowego Onet.
Z doniesień dziennikarza wynika, że Kurek podpisał dwuletni kontrakt z ZAKSĄ i o ile nie dojdzie do niespodziewanych zmian w związku z roszadą na stanowisku prezesa (przypomnijmy, że ostatnio z tej funkcji odwołano Piotra Szpaczka), po 16 latach wróci do klubu z Kędzierzyna-Koźla.
Inny klub PlusLigi chciał Bartosza Kurka. Ofertę złożono rok temu
Jak się okazuje, nie tylko ZAKSA była zainteresowana podpisaniem kontraktu z 35-latkiem. Kurek otrzymał propozycję przedłużenia umowy z Wolf Dogs Nagoja, czyli zespołem, w którym występuje od 2020 roku, miał też ofertę z innego klubu ligi japońskiej. Do siatkarza zgłaszały się również kluby tureckie, które znane są z tego, że potrafią zagwarantować dobrze opłacany kontrakt.
Na jaw wychodzi też zaskakujący fakt - ofertę Kurkowi złożyła PSG Stal Nysa, czyli klub, w którym Kurek zaczynał karierę. Wspomniana propozycja pojawiła się jednak rok temu, a w bieżącym sezonie włodarze klubu jej nie ponowili. Przyczyny takiej decyzji w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet ujawnił prezes Stali, Robert Prygiel.
"Zebrała się grupka sponsorów i złożyliśmy Kurkowi ofertę. Niestety, mimo że położyliśmy na stole dość konkretną kwotę, nie byliśmy w stanie przebić propozycji z Japonii i Bartek został w Nagoi. W tym roku żadnych ofert z naszej strony już nie było. Byliśmy przekonani, że Kurek ma w Wolf Dogs umowę jeszcze na kolejny sezon i zostanie w Japonii. Nie prowadziliśmy z nim już żadnych rozmów" - wyjaśnił.
Ostatecznie Kurka skusiła oferta ZAKSY, która, jak donosi Drąg, miała być "konkurencyjna" dla ofert z Turcji i Japonii.











