Katastrofa stała się faktem, to już koniec nadziei siatkarzy. Nikt by tego nie wymyślił
Mieli walczyć o poprawę wyniku z poprzedniego sezonu, a kończy się katastrofą. Siatkarze Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa od początku rozgrywek zawodzili. Klub rozstał się z podstawowym libero, zmienił trenera, ale efektów nie było. Sensacyjny spadek z PlusLigi zbliżał się z kolejki na kolejkę, aż w końcu nadzieje zgasły. Pożegnanie z elitą przypieczętowała środowa porażka z PGE GiEK Skrą Bełchatów.

Po sezonie zakończonym w ćwierćfinale PlusLigi Steam Hemarpol Norwid Częstochowa utrzymał niemal cały skład ze świetnym Patrikiem Indrą na czele. Do tego sprowadził uznanego rozgrywającego Luciano De Cecco. A mimo to od początku zawodził.
Sytuacja z tygodnia na tydzień stawała się coraz bardziej napięta. Klub pożegnał się z libero Mateuszem Masłowskim oraz hiszpańskim trenerem Guillermo Falaską, którego później w mediach krytykował przyjmujący Bartłomiej Lipiński.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa walczyła o przedłużenie nadziei. Rywale przyjechali osłabieni
Nowy trener Ljubomir Travica widma spadku jednak nie odegnał. Wręcz przeciwnie, zaczęło się ono coraz bardziej materializować. Środowe, zaległe spotkanie z PGE GiEK Skrą Bełchatów miało być walką o przedłużenie nadziei na utrzymanie w PlusLidze.
Mimo trzech porażek z rzędu, Częstochowianie nie byli bez szans. Choć Skra walczy o grę w fazie play-off, to jednak na mecz przyjechała mocno osłabiona brakiem trzech ważnych zawodników.
Pierwszy set był wyrównany. Co więcej, gospodarze mieli piłki setowe i szansę na udane rozpoczęcie spotkania. Pomogły aż trzy asy serwisowe Indry. Tyle że w kluczowej akcji zawiódł kapitan, Milad Ebadipour. Po jego nieudanym ataku przegrali 30:32.
PlusLiga. Spadkowicz już znany, Piotr Gruszka nie dowierzał. "Niewiarygodny sezon"
Druga partia znów rozstrzygnęła się w grze na przewagi. Liderem gości był Marokańczyk Zouheir El Graoui, zdobył dziewięć punktów, a jego zespół pokonał Częstochowian 27:25.
Set ostatniej szansy już tak zacięty nie był. Kiedy Steam Hemarpol Politechnika przegrywała 11:15, Travica zdecydował się na głębsze zmiany.
"Niewiarygodny sezon dla Częstochowy. Sezon, którego nikt się nie spodziewał" - z niedowierzaniem stwierdził komentujący spotkanie w Polsacie Sport 1 Piotr Gruszka, były siatkarz reprezentacji Polski.
Niewiele się już jednak zmieniło. Bełchatowianie doprowadzili sprawę do końca, zwyciężając 25:21. Dla nich wygrana 3:0 oznacza awans na szóste miejsce w tabeli i wielki krok w kierunku gry w fazie play-off.
A Częstochowianie po trzech sezonach żegnają się z PlusLigą. Historia innych spadkowiczów z ostatnich sezonów pokazuje, że powrót do elity do najłatwiejszych nie należy. Steam Hemarpol rozegra jeszcze w PlusLidze dwa mecze, ale z ostatniego miejsca już się nie podniesie.













