Gwiazdor Grbicia naprawdę to zrobił. Pęknie bariera, jest potwierdzenie
Rozpoczęty kilka miesięcy temu sezon PlusLigi pełen jest niespodzianek. Pozytywnie kibiców zaskakuje choćby PGE GiEK Skra Bełchatów. Ekipa z województwa łódzkiego dość niespodziewanie plasuje się w ścisłej czołówce i nie jest bez szans nawet na zdobycie medalu. Spora w tym zasługa Grzegorza Łomacza, który po wywalczeniu wicemistrzostwa olimpijskiego nie zamierza się zatrzymywać. We wtorkowe popołudnie pojawił się ważny komunikat związany z rozgrywającym. Dołączył on oficjalnie do wyjątkowego grona.

Grzegorz Łomacz stale udowadnia, że wiek w siatkówce to tylko liczba. W zeszłym roku o rozgrywającym zrobiło się głośno w całym kraju po tym, czego dokonał na najważniejszej imprezie czterolecia. 38-latek zastąpił Marcina Janusza w zwycięskim półfinale ze Stanami Zjednoczonymi. Kilka dni później cieszył się natomiast z pierwszego w XXI wieku medalu olimpijskiego. Dumni z zawodnika byli zwłaszcza w Bełchatowie. Barwy PGE GiEK Skry reprezentuje on od 2017 roku.
Co prawda zasłużony klub w ostatnich latach nie notował spektakularnych wyników, ale od początku obecnie trwającej kampanii kibice w żółto-czarnych barwach wreszcie się pozytywnie zaskakują. Drużyna z województwa łódzkiego plasuje się w górnych rejonach tabeli i po drodze dała się we znaki paru mocniejszym na papierze oponentom. A nie byłoby tego wszystkiego gdyby nie Grzegorz Łomacz. Kontrakt doświadczonego gracza nieubłaganie zbliżał się jednak do końca, co niepokoiło fanów.
Grzegorz Łomacz zostaje w Bełchatowie. Dziesiąty rok z rzędu stanie się faktem
Ci we wtorkowy wieczór dostali przedświąteczny prezent. Działacze za pomocą strony internetowej pochwalili się znakomitymi informacjami. Grzegorz Łomacz w grudniu podpisał nową umowę na kolejną kampanię. Rozgrywający w Bełchatowie spędzi z tego powodu przynajmniej dziesięć sezonów z rzędu. W obecnych czasach to rzadko spotykana sytuacja, ponieważ sportowcy często zmieniają barwy choćby ze względu na różnice w zarobkach. Do tego grona nie należy jednak bohater Nikoli Grbicia z poprzednich igrzysk.
"Przedłużenie kontraktu z Grzegorzem było dla nas priorytetem. To zawodnik, który od lat stanowi fundament zespołu - nie tylko sportowo, ale również mentalnie i organizacyjnie. Jego doświadczenie, spokój w kluczowych momentach oraz rola lidera są bezcenne. Cieszymy się, że nadal będzie częścią PGE GiEK Skry Bełchatów i że wspólnie możemy budować drużynę na kolejny sezon" - przyznał szczęśliwy Michał Bąkiewicz, Prezes Zarządu KPS Skra Bełchatów S.A.













