Grbić już dwa razy go skreślił, a teraz taka decyzja. Oto kulisy braku gwiazdy
Często był tym, z którego Nikola Grbić rezygnował w ostatniej chwili, tuż przed dużym turniejem. Tym razem jednak Bartosz Bednorz w ogóle nie znalazł się na liście siatkarzy powołanych na najbliższy sezon reprezentacyjny. I to mimo świetnej formy prezentowanej ostatnio w klubie. Szkoleniowiec "Biało-Czerwonych" wyjaśnił kulisy tej decyzji. Sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej niż w przypadku Norberta Hubera, innego wielkiego nieobecnego w kadrze. Głos zabrał zresztą również sam siatkarz.

Bartosz Bednorz to w ostatnich latach jeden z najlepszych polskich siatkarzy. Jego pechem jest jednak ogromna konkurencja na pozycji przyjmującego, na której występuje zawodnik PGE Projektu Warszawa.
Bednorz musi bowiem rywalizować o miejsce w składzie m.in. z Wilfredo Leonem, Tomaszem Fornalem, Kamilem Semeniukiem, Aleksandrem Śliwką czy Arturem Szalpukiem. I w oczach Nikoli Grbicia zazwyczaj tę rywalizację przegrywa.
Nikola Grbić dwa razy skreślił Bartosza Bednorza. Teraz sprawa wygląda inaczej
Bednorz w ostatnich latach przegapił dwa wielkie turnieje - igrzyska olimpijskie w Paryżu i mistrzostwa świata na Filipinach. Grbić często skreślał jego nazwisko jako jedno z ostatnich, ostatecznie wyżej ceniąc Śliwkę i Semeniuka, a w poprzednim sezonie Szalpuka.
Ostatni sezon reprezentacyjny był dla niego bardzo trudny i ja to wiem. Pozostał poza reprezentacją na Paryż i mistrzostwa świata. Dla mnie to była naprawdę trudna decyzja i mogę tylko wyobrazić sobie, jak trudne to było dla niego
Tym razem temat 32-letniego zawodnika pojawia się jeszcze przed startem nowego sezonu. Nazwiska Bednorza brakuje bowiem na liście zawodników powołanych do kadry na nowy sezon - i to mimo że Grbić zaprasza na zgrupowanie łącznie aż 37 siatkarzy.
Okazuje się, że decyzja o braku powołania dla Bednorza zapadła po rozmowie przyjmującego z selekcjonerem. Wpływ na nią miały sprawy osobiste siatkarza.
- To sytuacja z jego babcią, sytuacje prywatne. Nie czuje się odpowiednio, chciałby dostać moment dla siebie. Dla mnie to sytuacja, w której mówię: ok, porozmawiamy w przyszłości. Nie było tak, że zostałem poinformowany o tej decyzji przez siatkarza, jak to było 30 minut temu - zaznacza Grbić.
Polski siatkarz z przerwą od reprezentacji. Grbić nie zamyka przed nim drzwi
Selekcjoner nawiązuje w ten sposób do Norberta Hubera. Środkowy tuż przed ogłoszeniem powołań do kadry zadzwonił bowiem do Grbicia i stwierdził, że w tym sezonie nie będzie do dyspozycji trenera z powodów zdrowotnych. Selekcjoner wykreślił go więc z listy powołanych w ostatniej chwili, nazwisko Hubera widniało nawet w materiałach prasowych przekazanych przy okazji spotkania Grbicia z dziennikarzami.
O sprawach prywatnych, które w ostatnim czasie wpłynęły na Bednorza, niedawno poinformował sam siatkarz. Przyjmujący w trakcie sezonu na tydzień zniknął ze składu PGE Projektu Warszawa. Powodem była śmierć babci zawodnika. Bednorz otworzył się przed kibicami i opisał sytuację w specjalnym poście w mediach społecznościowych.
Teraz przyjmujący zdecydował się w nich skomentować brak swojego nazwiska w reprezentacji Polski. Zapewnia, że to z jego strony świadoma i przemyślana decyzja.
"Jeśli ten sezon mnie czegoś nauczył, to przede wszystkim tego, jak ważne jest to, żeby się czasem zatrzymać i spojrzeć na wszystko z dystansu. Ostatni czas pozwolił mi poukładać wiele rzeczy. Przypomniał mi, jak ważne są te, które często schodzą na drugi plan: relacje, bliskość, miłość, obecność. Jak ważne jest życie poza boiskiem i ludzie, którzy są obok, nawet wtedy, gdy wszystko inne pędzi" - opisał siatkarz.
Bednorz już wcześniej dziękował klubowej drużynie i kibicom za wsparcie. Mimo trudnych przeżyć na boisku prezentował się jednak świetnie. W ostatnich spotkaniach był liderem PGE Projektu, pomógł mu po raz pierwszy w historii awansować do czołowej czwórki siatkarskiej Ligi Mistrzów. W tym sezonie PlusLigi zdobył już 406 punktów, to dziesiąty wśród najlepszych wyników w stawce. Aktualnie wraz z Warszawianami rywalizuje w ligowym półfinale, gdzie Projekt przegrał pierwszy mecz z Bogdanką LUK Lublin.
Grbić nie powołał Bednorza, ale zaprosił na zgrupowanie aż 11 innych przyjmujących. W tym gronie jest trzech debiutantów: Michał Grabek, Jakub Kiedos i Bartosz Zych. Początek zgrupowania w Spale, na którym pojawi się część kadry, już 3 maja.














