Reklama

Reklama

GKS Katowice na czele wyścigu po ósemkę. Rywale znowu zawiedli

GKS Katowice umacnia się w czołowej ósemce siatkarskiej PlusLigi. Drużyna z Górnego Śląska we własnej hali pokonała 3:1 LUK Lublin. Katowiczanie potwierdzili wysoką formę z ostatnich tygodni i wygrali siódme spotkanie w tym sezonie.

Mimo że do końca fazy zasadniczej PlusLigi pozostało jeszcze dziewięć kolejek, wszystko wskazuje na to, że aż siedem miejsc w fazie play-off jest już zarezerwowanych dla czołowych zespołów. Walka powinna toczyć się o ostatnie z nich. Przed poniedziałkowym meczem zajmował je GKS, ale tyle samo punktów miał LUK. Po spotkaniu w Katowicach drużyna trenera Grzegorza Słabego wychodzi jednak na wyraźne prowadzenie w wyścigu po ósmą pozycję.

Pierwszy set długo był wyrównany, choć goście od początku musieli sobie radzić z problemami. Największe miał Bartosz Filipiak. Atakujący z Lublina skończył zaledwie jeden z siedmiu pierwszych ataków. W ofensywie LUK opierał się więc na przyjmującym Wojciechu Włodarczyku.

Reklama

To było jednak za mało, by w pierwszym secie pokonać katowiczan. GKS wypracował sobie przewagę przy stanie 19:16, gdy walkę na siatce wygrał rozgrywający Micah Ma’a. Po chwili ważne kontrataki skutecznie wykończyli Jakub Jarosz i Gonzalo Quiroga. Gospodarze pewnie rozegrali końcówkę partii i wygrali 25:20.

GKS Katowice potwierdza dobrą formę. Dwa szybkie sety

Kilku zawodników z Katowic miało w ostatnich tygodniach problemy ze zdrowiem, ale trener Słaby może być zadowolony z wyników drużyny. GKS wygrał dwa z trzech ostatnich spotkań, przed tygodniem niespodziewanie pokonując Aluron CMC Wartę Zawiercie. Lublinianom wiedzie się gorzej - po dobrym początku sezonu przyszła zadyszka. W ostatnich sześciu kolejkach zwyciężyli tylko raz.

A w drugiej partii ich gra wyglądała jeszcze gorzej. Katowiczanie błyskawicznie objęli wysokie prowadzenie. Przy stanie 12:5 dla GKS-u trener gości Dariusz Daszkiewicz poprosił o czas, ale to nie zatrzymało rozpędzonych gospodarzy. Punkty blokiem w dwóch kolejnych akcjach zdobyli Tomas Rousseaux i Marcin Kania. Już w połowie seta partia była więc praktycznie rozstrzygnięta.

LUK zmienił rozgrywającego i atakującego, a katowiczanie nieco się rozluźnili. Ich przewaga była jednak na tyle duża, że bez problemów kontrolowali partię. Goście zakończyli ją dwoma atakami w aut. GKS wygrał 25:17 i zapewnił sobie co najmniej punkt.

LUK Lublin przedłużył mecz, ale kończy bez punktów

Na trzecią partię w drużynie z Lublina pozostali wprowadzeni z ławki Igor Gniecki i Szymon Romać. Ten drugi prezentował się lepiej niż Filipiak i LUK prowadził na początku seta czterema punktami. Coraz lepiej zaczął też funkcjonować blok gości, którym zatrzymali m.in. Jarosza.

W tej partii było jednak jeszcze kilka zwrotów akcji. Katowiczanie dwa razy doganiali rywali, a przed końcówką objęli nawet prowadzenie 23:21, korzystając m.in. z błędu w ataku Jakuba Wachnika. Przyjmujący gości zrehabilitował się jednak w polu serwisowym. Po jego świetnych zagrywkach LUK potrafił dobrze ustawić się w obronie, a w ważnych momentach ręka nie zadrżała Włodarczykowi. GKS przegrał 23:25.

Po wypuszczeniu zwycięstwa w trzecim secie z rąk katowiczanie zaczęli kolejną partię nerwowo. Szybko jednak opanowali negatywne emocje. Piotr Hain popisał się blokiem, punkt zagrywką zdobył Gonzalo Quiroga. GKS prowadził już 11:7, ale po serii bloków gości przy atakach Jarosza stracił przewagę.

Katowiczanie szybko opanowali jednak kryzys i stoczyli z rywalami wyrównaną walkę. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk i LUK był był blisko doprowadzenia do tie-breaka. W ważnym momencie pomylił się jednak rozgrywający gości Gniecki. GKS wykorzystał trzecią piłkę meczową, gdy postawił szczelny potrójny blok Włodarczykowi. Wygrana 27:25 zapewniła gospodarzom cenne trzy punkty.

GKS Katowice - LUK Lublin 3:1 (25:20, 25:17, 23:25, 27:25)

GKS: Jarosz, Hain, Rousseaux, Ma’a, Kania, Quiroga - Mariański (libero) oraz Domagała, Drzazga

LUK: Filipiak, Stajer, Włodarczyk, Pająk, Nowakowski, Wachnik - Watten (libero) oraz Gregorowicz (libero), Romać, Gniecki, Peszko, Sobala

Damian Gołąb

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama