Reklama

Reklama

Gheorghe Cretu: Praca w Asseco Resovii Rzeszów to dla mnie honor

Nowy trener siatkarzy Asseco Resovii Rzeszów Rumun Gheorghe Cretu powiedział we wtorek podczas konferencji prasowej, że dla niego "dużym honorem jest praca dla klubu o takiej tradycji". W poniedziałek rano władze klubu poinformowały, że "z uwagi na słabe wyniki drużyny" stanowisko pierwszego trenera obejmie Cretu. Zastąpił Andrzeja Kowala.


"Wielu trenerów i zawodników byłoby szczęśliwych, zadowolonych, gdyby mieli szansę grania czy trenowania w naszym klubie. Jest to dla mnie interesujące wyzwanie" - mówił.

Zaznaczył, że sytuacja zespołu "jest niezbyt miła". "Ale takie sytuacje się zdarzają. Przykładem jest chociażby ostatnia zmiana trenera w Realu Madryt. Takie jest życie w tej branży. Nie wiemy, co przyniesie jutro" - podkreślił Cretu.

Cretu w Rzeszowie jest już od poniedziałku. Zauważył, że zna wszystkich zawodników, a rozgrywki polskiej ekstraklasy siatkarzy "śledzi na bieżąco". W jego ocenie, "w tym momencie ta liga jest na tyle interesująca i nieprzewidywalna, że nie ma wielkich czy słabszych klubów".

"Każdy z każdym rywalizuje. Te cztery kolejki pokazały, że wyniki były zaskakujące. Jest bez znaczenia, kto stanie przeciwko nam w następnym meczu. Trzeba będzie pokusić się o zwycięstwo. Koncentrujemy się na meczu z MKS Będzin" - powiedział.

Pytany o przyczyny słabej gry Resovii stwierdził, że "zawodnicy, którzy wrócili po mistrzostwach świata nie są jeszcze w swoim rytmie; podobnie jest w innych drużynach". "A po drugie zawodnicy być może byli zbyt pewni siebie. Byli pewni, że ich nazwiska wystarczą, żeby osiągnąć dobry rezultat" - wyjaśnił.

Dodał, że należy "bić się o każdy punkt; koncentracja od samego początku spotkania". "Z Będzinem będziemy walczyć o każdy punkt" - zapewnił.

Obecny na konferencji prasowej prezes Asseco Resovii Bartosz Górski powiedział, że ma "nadzieję, że zmiana, której dokonaliśmy jest na dłużej". "Mimo, że ta umowa jest do końca sezonu, to powiedzieliśmy sobie, że obie strony liczą na dobrą współprace. Mamy nadzieje, że będzie ona dłuższa i owocna" - mówił.

Siatkarze Resovii przegrali wszystkie cztery dotychczasowe mecze ligowe, co nie przydarzyło się im wcześniej od powrotu do ekstraklasy w sezonie 2004/05.

Resovia sezon rozpoczęła od przegranej w pięciu setach z Aluron Virtu Wartą Zawiercie. W kolejnym spotkaniu uległa ONICO Warszawa 1:3. Musiała też uznać wyższość GKS Katowice po trwającym tylko trzy sety pojedynku. Natomiast w niedzielę przegrała ze Stocznią Szczecin 0:3.

50-letni Cretu w sezonie 2010/11 był szkoleniowcem AZS Olsztyn. W latach 2014-17 prowadził Cuprum Lubin. Rumun aktualnie jest trenerem reprezentacji Estonii. Jako trener Estonii dwukrotnie wygrał Ligę Europejską. W roli szkoleniowca zdobył też mistrzostwo w lidze austriackiej. Wraz z trenerm Cretu do sztabu szkoleniowego Resovii dołączył jego asystent Alar Rikberg.

Odchodzący trener 47-letni Kowal zespołem Resovii kierował dwa razy. W grudniu ubiegłego roku obowiązki przejął po Roberto Serniottim. Włoch szkoleniowcem zespołu z Rzeszowa był nieco ponad pół roku. Do Asseco Resovii trafił w kwietniu 2017 roku. Zastąpił wtedy Kowala. Ten ostatni z Resovią związany jest od lat 90. Był jej zawodnikiem, a potem od 2002 r. pracował jako trener.

W 2011 roku Kowal został pierwszym szkoleniowcem. W tym czasie Asseco Resovia trzykrotnie zdobyła tytuł mistrza Polski (2012, 2013, 2015), a dwa razy była drugą drużyną w kraju (2014, 2016). W 2015 roku podopieczni Kowala wywalczyli także drugie miejsce w Lidzie Mistrzów.

Poprzedni sezon Resovia zakończyła na szóstym miejscu; najgorszym od 12 lat, kiedy była siódma. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama