Faworyci dostali mocny cios już na samym starcie. Kadrowicz nie ma złudzeń. "Jedyna słuszna droga"
O pierwszej kolejce PlusLigi jak najszybciej chcieliby zapomnieć siatkarze Asseco Resovii Rzeszów, którzy we własnej hali przegrali z Projektem Warszawa i na starcie rozgrywek stracili punkty. Podopieczni Giampaolo Medeiego zrehabilitowali się już w kolejnej rundzie, prezentując się na parkiecie o wiele lepiej niż we wcześniejszym starciu. O "przemianie" zespołu opowiedział Paweł Zatorski, który zwrócił uwagę na to, co jest kluczem do wygrywania kolejnych spotkań.

Asseco Resovia Rzeszów poprzednie rozgrywki PlusLigi zakończyła na trzecim miejscu, a do nowych rozgrywek przystąpiła jako jeden z faworytów do włączenia się do walki o medale. Już pierwszy mecz sezonu pokazał jednak, że przed zespołem z Podkarpacia niełatwe zadanie. Porażka 1:3 z Projektem Warszawa obnażyła braki w przygotowaniu siatkarzy Resovii, co zresztą szczerze przyznał Giampaolo Medei.
Poziom naszych treningów przez te ostatnie dwa miesiące był zupełnie inny od tego, jaki powinna prezentować taka drużyna jak nasza. Nie jesteśmy więc jeszcze gotowi z naszą dyspozycją i potrzebujemy czasu nawet na to żeby poczuć znów zgranie nawet z tymi zawodnikami, którzy tak dobrze grali jeszcze niedawno w reprezentacjach
Paweł Zatorski o reakcji Asseco Resovii Rzeszów: Jedyna słuszna droga
Podopieczni Włocha szybko wrócili na zwycięską ścieżkę i już w drugiej kolejce ograli na wyjeździe Ślepsk Malow Suwałki. Resovia prezentowała się w tym starciu o wiele lepiej niż w meczu z Projektem, co zdaniem Pawła Zatorskiego było przejawem "sportowej złości i pozytywnej energii".
"Porażki są najlepszym motywatorem dla sportowców, na mnie tak to działa. Wówczas, gdy przegrywamy mecz, wracamy do hali i ciężko pracujemy nad każdym elementem, który może pomóc w wygraniu kolejnego spotkania. Myślę, że jest to jedyna słuszna droga do odnoszenia zwycięstw" - mówił cytowany przez siatka.org.
Libero Resovii i reprezentacji Polski zauważył, że początek rozgrywek jest trudny zarówno dla jego zespołu, jak i innych drużyn, które mają w swoich szeregach kadrowiczów. "Późno dołączyliśmy do swoich drużyn po długim sezonie reprezentacyjnym" - przypomniał.
Teraz przed Asseco Resovią kolejne wyzwanie - już w niedzielę 29 października podejmie Aluron CMC Wartę Zawiecie, czyli czwartą drużynę poprzedniego sezonu.











