Reklama

Reklama

​Ekstraklasa siatkarzy - Heynen: na mecze z Lotosem zmieniamy wszystko

Siatkarze Transferu w sobotę meczem z Lotosem Treflem Gdańsk przed własną publicznością rozpoczną walkę w ćwierćfinale ekstraklasy. Trener bydgoszczan Vital Heynen zapowiedział, że jego zespół czekają spore zmiany.

Szkoleniowiec wraz z prezesem Piotrem Sieńką i kapitanem zespołu Wojciechem Jurkiewiczem podsumowali w czwartek fazę zasadniczą i przedstawili plan na pojedynki ćwierćfinałowe z Lotosem Treflem.

Reklama

Wszyscy podkreślili, że teraz przed zespołem najważniejszy krok, jakim jest walka o prawo gry w półfinałach. O planach na rywalizację z gdańską ekipą opowiedział trener Heynen.

"Trzy razy w tym sezonie graliśmy z Lotosem i wszystkie spotkania przegraliśmy. Z logiki wynikałoby więc, że nie mamy szans. Ale to dobrze, bo cała presja jest teraz na barkach naszych rywali. My musimy zagrać tak, jak do tej pory nie graliśmy. Chcemy zwyciężyć w tej rywalizacji, więc zmieniamy wszystko. Kapitanem w poprzednich przegranych spotkaniach był Wojtek Jurkiewicz. Tym razem stawiamy na Marcina Walińskiego, który w tej roli zagrał dwukrotnie i żadnego z tych spotkań nie przegraliśmy. Mogę też zdradzić, że gdy pojedziemy do Gdańska, będziemy nocować w innym hotelu niż poprzednio. Zastanawialiśmy się także, czy nie zrezygnować z jazdy autostradą, ale stwierdziliśmy, że starą trasą jechalibyśmy zbyt długo. Robimy więc wszystko, by wygrać" - powiedział bydgoski szkoleniowiec.

Prezes klubu przyznał, że założenia przed sezonem były bardzo ambitne, ale na tym właśnie polega sport i rywalizacja, by mierzyć wysoko.

"Runda zasadnicza przyniosła nam więcej radości niż smutków, więc oceniam ją pozytywnie. Nie było meczu, spośród tych przegranych, w którym nasi zawodnicy nie podjęliby walki. Cenne jest także to, że potrafiliśmy walczyć i wygrać ostatnie spotkanie w Radomiu, gdzie szansę zaprezentowania się dostali zmiennicy i spisali się świetnie. Śmieliśmy się nawet z trenerem, że czasami jest warto wygrywać mecz o tzw. pietruszkę, bo to dowodzi, że dla nas każdy jest ważny" - powiedział Sieńko.

Jak zaznaczył, po raz pierwszy od 14 lat, a tyle pracuje w siatkówce jako działacz Transferu, nie miał żadnych problemów natury motywacyjnej, dyscyplinarnej czy nakłaniania zawodników do ciężkiej pracy. Podkreślił także, że jest bardzo zadowolony ze sztabu szkoleniowego.

"Chciałbym także, by spełniło się marzenie, które głoszę od wielu lat, a więc zdobycie medalu mistrzostw Polski" - dodał prezes.

Podobnie fazę zasadniczą Plus Ligi w wykonaniu bydgoskich siatkarzy ocenił sam szkoleniowiec.

"Zdobyliśmy 50 punktów, co jest bardzo dobrym wynikiem. Zgodnie z wyliczeniami matematycznymi, taki pułap punktowy zazwyczaj wystarczał do zajęcia piątego miejsca. W tym roku zaskoczył trochę zespół Cuprum Lublin, któremu w przeciwieństwie do nas udało się zebrać cenne punkty w pojedynkach z liderami. Moim celem było zagrać w ćwierćfinale, bo tylko to daje szansę na więcej i udało się, więc jestem zadowolony z tej części sezonu. Najważniejsze jednak, że praca, którą wykonujemy, przynosi nam radość, mamy świetną atmosferę w zespole i gra się nam razem rewelacyjnie" - powiedział Heynen.

Kapitan Transferu do słów szkoleniowca dodał jeszcze bardzo ważny element, jakim jest zdrowie.

"Jest nas w zespole 14 i wszyscy są zdrowi, gotowi do walki. Wszystko, co się do tej pory dzieje, pozwala nam wierzyć w końcowy sukces. Jesteśmy w stanie pokonać Lotos" - powiedział Jurkiewicz.

Pierwszy pojedynek Transferu z Lotosem Treflem odbędzie się w sobotę w Bydgoszczy. Początek zaplanowano na godz. 18. Rewanż we wtorek w Gdańsku, a jeśli do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebny będzie trzeci mecz oba zespoły spotkają się dzień później także w Ergo Arenie. 

Dowiedz się więcej na temat: Lotos Trefl Gdańsk | PlusLiga | Transfer Bydgoszcz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL