Reklama

Reklama

Ekstraklasa siatkarzy: Bełchatów czeka na fetę, bilety rozeszły się w godzinę

Niespełna godzinę trwała sprzedaż biletów na trzeci mecz finałowy siatkarzy PGE Skry i Asseco Resovii, który zostanie rozegrany w niedzielę w Bełchatowie. Jeśli spotkanie wygrają gospodarze, to po raz ósmy zostaną mistrzami Polski.

Kibice PGE Skry są już gotowi na fetę, jakiej w Bełchatowie nie było od lat. Bo choć ich ulubieńcy od 2005 r. siedem razy zdobywali tytuł najlepszej drużyny w kraju, to tylko raz świętowali ten sukces we własnej hali. Było to w 2007 r., gdy w piątym meczu finałowym pokonali Jastrzębski Węgiel.

Reklama

Wcześniej i później siatkarze z Bełchatowa złote medale za triumf w lidze odbierali w Olsztynie (2005), Jastrzębiu (2006 i 2010), Częstochowie (2008), Rzeszowie (2009) i Kędzierzynie-Koźlu (2011).

Również w 2012 r. PGE Skra grała w finale, ale musiała wówczas uznać wyższość Asseco Resovii, która wygrała rywalizację 3-1. Teraz bełchatowianie są bardzo blisko wzięcia rewanżu, bo wygrali już dwa spotkania w Rzeszowie i do złota brakuje im tylko jednego zwycięstwa.

- Kolejny mecz jest u nas i tam będziemy chcieli zakończyć rywalizację. Musimy być jednak do końca skoncentrowani. Cały czas w głowie mamy półfinałowe mecze Rzeszowa z Kędzierzynem, w których Resovia podniosła się ze stanu 0-2. Wiemy więc, że dwie wygrane nic jeszcze nie znaczą. Na razie mamy tylko fajną zaliczkę - powiedział środkowy Skry Andrzej Wrona.

Kibice PGE są jednak przekonani, że tej zaliczki bełchatowianie już nie zmarnują. Zespół prowadzony przez Miguela Falascę jest w doskonałej formie i w fazie play off nie przegrał jeszcze meczu. W pierwszej rundzie w trzech pojedynkach PGE Skra wygrała rywalizację z AZS Politechniką Warszawską, a w półfinale również w trzech meczach okazała się lepsza od Jastrzębskiego Węgla.

Nic dziwnego, że fani bełchatowskiego zespołu są przekonani, że walka z Asseco Resovią również zakończy się po trzecim pojedynku. W czwartek kibice tłumnie stawili się przed halą Energia, gdzie w południe rozpoczęła się sprzedaż biletów na niedzielne spotkanie. Chętnych było znacznie więcej niż wejściówek, które zostały sprzedane w niespełna godzinę. W niedzielę hala będzie wypełniona po brzegi, a 3 tys. kibiców będzie zagrzewało gospodarzy do walki i czekało na mistrzowską fetę.

Spotkanie PGE Skry z Asseco Resovią rozpocznie się w niedzielę o g. 14.45.

Dowiedz się więcej na temat: PGE Skra Bełchatów | siatkówka | Asseco Resovia | PlusLiga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje