Ekipa Leona w kryzysie, teraz takie ogłoszenie. Złe wieści ws. kadrowicza Grbicia
Po bardzo intensywnym styczniu porażką 2:3 z Asseco Resovią Rzeszów nowy miesiąc rozpoczęła Bogdanka LUK Lublin. Zespół Wilfredo Leona zanotował tym samym drugą ligową przegraną z rzędu. Sprawy zdecydowanie nie ułatwia sytuacja zdrowotna ekipy, a szczególnie bolesna zdaje się nieobecność Kewina Sasaka. Kilka informacji o jego oraz innych zawodników stanie zdrowia przekazał opiekun Bogdanki, Stephane Antiga.

Dziewięć - dokładnie tyle spotkań w styczniu rozegrali aktualni mistrzowie Polski, Bogdanka LUK Lublin. W ich skład wchodzi siedem wygranych i jedynie dwie porażki. Wynik ten należy traktować jako spory sukces i nie tylko ze względu na bardzo napięty kalendarz, a także na problemy zdrowotne.
W końcu opiekun zespołu, Stephane Antiga musiał przestawić jednego z przyjmujących na pozycję atakującego. Wybór padł na leworęcznego Hilira Henno, a ten z czasem radzi sobie w nowej roli coraz lepiej. Sytuacja ta jest o tyle ciekawa, że w tym samym czasie z urazami zmagają się Kewin Sasak i Mateusz Malinowski, dwaj nominalni atakujący.
Kadrowicz Nikoli Grbicia ostatni raz i to na krótką chwilę na boisku pojawił się 13 stycznia. Od tamtej pory stara się dojść do zdrowia, aby wrócić do gry w pełni przygotowanym. W mediach pojawiły się nawet informacje, jakoby potrzebował operacji. Te okazały się jednak nieprawdziwe.
Z rywalizacji na dłużej wypada także Daenan Gyimah. Kilka informacji w tej sprawie przekazał wspomniany już Antiga. Jak zdradził w rozmowie z serwisem plusliga.pl, data powrotu atakujących wciąż nie jest znana. Kanadyjski środkowy natomiast będzie wynosić co najmniej sześć tygodni.
- Co do naszych atakujących, to przeprowadzimy kolejne badania i będziemy nadal pracować jeśli chodzi o prewencję, wzmocnienie i terapię. Kiedy poczują się lepiej, to wrócą do gry. Jest więc trochę za wcześnie, aby podać dokładną datę ich powrotu na boisko. W przypadku Daenana Gyimaha wiemy już, że leczenie może potrwać nieco dłużej. Na pewno nie będzie trenował przez kilka tygodni, ale jest w dobrych rękach. W jego przypadku przerwa wyniesie co najmniej sześć tygodni, bo doszło do złamania - poinformował.
Antiga jasno o swoich zawodnikach. "Obserwujemy"
Do tego dodał także kilka szczegółów. Wiele zależy od samych zawodników i ich samopoczucia. Jego zdaniem, gdy poczują się lepiej, to wrócą do gry. Na tę chwilę jednak pracują indywidualnie.
- W przypadku Kewina Sasaka i Mateusza Malinowskiego dużo zależy też od ich samopoczucia, bo jeśli nadal będą odczuwali duży ból i dyskomfort, to wiadomo, że nie można ich zbyt szybko wprowadzić do gry. Obserwujemy ich stan zdrowia, pracujemy z nimi indywidualnie i kiedy poczują się znacznie lepiej, to powrócą do gry - uzupełnił.
Najbliższy mecz Bogdanka LUK Lublin rozegra w piątek 6 lutego. Rywalem będzie Barkom Każany Lwów. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 20:00.















