Reklama

Reklama

Były kierownik ZAKS-y Tomasz D. wyszedł z aresztu za kaucją

Podejrzany o zawłaszczenie ponad miliona złotych były kierownik klubu siatkarskiego ZAKSA Tomasz D. opuścił areszt po wpłaceniu przez jego rodzinę pół miliona złotych poręczenia majątkowego.

Tomasz D. jest podejrzany o przywłaszczenie ponad miliona złotych w czasie, gdy pełnił funkcję menedżera w klubie siatkarskim ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Według ustaleń śledczych, pieniądze którymi powinien opłacić zobowiązania z tytułu ubezpieczeń zagranicznych zawodników, zamiast na konta ubezpieczyciela trafiły do jego kieszeni. O możliwości popełnienia przestępstwa przez Tomasza D., prokuraturę zawiadomili pełnomocnicy pokrzywdzonych.

Pod koniec lutego Tomasz D. został zatrzymany. Podczas przesłuchania przyznał się do winy. Sąd aresztował go na trzy miesiące. Jak powiedział PAP prokurator Stanisław Bar, na podstawie kolejnej decyzji sądu we wtorek podejrzany opuścił areszt po wpłaceniu przez rodzinę pół miliona złotych poręczenia majątkowego.

Reklama

Tomasz D. nadal ma zakaz opuszczania kraju oraz zajmowania się działalnością polegającą na zarządzaniu cudzym mieniem.

Do czynów objętych śledztwem miało dojść w latach 2015-2018. Zdaniem śledczych, nie jest wykluczone, że liczba pokrzywdzonych przez Tomasza D. będzie większa. Byłemu menedżerowi klubu grozi do 10 lat więzienia.(PAP)

Marek Szczepanik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy