Bolesna porażka mistrzów Polski. Wilfredo Leon stawia diagnozę
Wilfredo Leon zdobył w pierwszym meczu finałowym PlusLigi 14 punktów, ale to nie uchroniło Bogdanki LUK Lublin przed bolesną porażką. Po przegranej 0:3 z Aluron CMC Wartą Zawiercie as obrońców tytułu przyznał, że rywale byli tego dnia zdecydowanie lepsi. - Niczego nam nie zabrakło, zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Zagrali lepiej, nie możemy tego ukrywać - mówi Leon w rozmowie z Interia Sport. Transmisje meczów finałowych na antenach Polsacie Sport.

Aluron CMC Warta Zawiercie wygrała fazę zasadniczą PlusLigi, nie przegrała ani jednego seta w półfinałach z Asseco Resovią Rzeszów, ale takiej jej dominacji, jak w pierwszym meczu z Bogdanką LUK Lublin, trudno było się spodziewać. Zawiercianie w hali w Sosnowcu gdzie goszczą rywali, ograli obrońców w tytułu w trzech partiach. W dodatku w ostatniej zwyciężyli aż 25:14.
Bolesna porażka Bogdanki LUK Lublin. Wilfredo Leon z jasną diagnozą
Siłą, która napędzała Zawiercian, była znakomita dyspozycja w polu serwisowym. W przeciwieństwie do PGE Projektu Warszawa, który ostrzeliwał w półfinałach zagrywką Wilfredo Leona, Warta najmocniej obciążyła zagrywką Thalesa Hossa. Libero przyjął 17 piłek, Leon i Hilir Henno po 15. Na pytanie o tę taktykę trener Zawiercian Michał Winiarski odpowiedział krótko: "pomidor".
- Warszawie nie udało się mnie złamać, więc oni mieli inną taktykę - komentuje w rozmowie z Interia Sport Leon.
Przyjmujący Bogdanki LUK jak zwykle był liderem drużyny, zdobył dla niej najwięcej punktów - 14. Ale w ataku nawet on miał problemy ze znakomitym tego dnia blokiem Zawiercian, skończył tylko 38 procent ataków. A po spotkaniu przede wszystkim docenił rywali.
- Nie jestem zły, zagrali lepiej. Niczego nam nie zabrakło, zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Zagrali lepiej, nie możemy tego ukrywać, i przegraliśmy - podsumowuje Leon.
Wilfredo Leon tajemniczy przed drugim meczem. "Nie mogę powiedzieć"
Przed rokiem, gdy obie drużyny również grały w finałach PlusLigi, rywalizacja zaczęła się zupełnie inaczej. Wówczas to Lublinianie pokonali Wartę na wyjeździe, a Zawiercianie musieli sobie radzić z plagą urazów.
Tym razem wykorzystali atut gry w roli gospodarza, a więcej problemów zdrowotnych było do niedawna po drugiej stronie. Choćby Leon gra w opatrunku na lewej dłoni, a po spotkaniu spędził kilka minut z fizjoterapeutą, dbając m.in. o prawą nogę.
Ręka mi nie przeszkadza, jest ok. Jestem zadowolony ze swojej drużyny. Wiemy, że mamy parę rzeczy do naprawienia. Nasza gra będzie wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj. Czekamy na swoje boisko
Na zmianę swojej gry Lublinanie nie mają zbyt wiele czasu. Kolejne spotkanie, w hali Globus im. Tomasza Wójtowicza, już w środę. Rywalizacja o złoto toczy się do trzech zwycięstw.
- Czy wystarczą trzy dni, czy nie, program i tak taki jest, my tego nie zmienimy. Wracamy do domu, wiemy, jakie elementy musimy powoli zmienić. Co konkretnie? Jeśli od razu powiem, wszyscy będą wiedzieli. Nie mogę powiedzieć - uśmiecha się siatkarz.
W poniedziałek w PlusLidze rozpocznie się rywalizacja o brązowy medal. Transmisje wszystkich meczów o medale na antenach Polsatu Sport.
Z Sosnowca Damian Gołąb






![Projekt Warszawa - Ziraat Bankasi. O której i gdzie oglądać mecz o trzecie miejsce Ligi Mistrzów? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSOFARJFJECKS-C401.webp)






