Reklama

Reklama

Bartosz Kurek: Zaliczyłem miękkie lądowanie

Bartosz Kurek krótko był bez pracy. Po rozwiązaniu kontraktu ze Stocznią Szczecin bohater mundialu we Włoszech i Bułgarii trafił do Onico Warszawa, którego trenerem jest Stephane Antiga. W przeszłości różnie układały się relacje między nimi. - Każdego, kto węszy jakiś skandal w naszej współpracy, odsyłam do moich poprzednich wypowiedzi. Od dawna podkreślam, że wszystkie nieporozumienia zostały wyjaśnione - powiedział Kurek na stronie internetowej stołecznego klubu.

Kurek obecny sezon PlusLigi rozpoczął w Stoczni Szczecin, która miała być nową siłą w polskiej siatkówce klubowej. Mocarstwowe plany zostały jednak szybko rozwiane przez pustą kasę. Klub nie miał pieniędzy, żeby płacić swoim gwiazdom. Najlepszy zawodnik mundialu otrzymał tylko jedną pensję i w związku z tym skorzystał z zapisu w umowie, który pozwalał na rozwiązanie kontraktu z winy pracodawcy. W ślady Kurka poszło jeszcze ośmiu zawodników, a także drugi trener oraz dyrektor sportowy słynny Radostin Stojczew.

30-letni atakujący na brak ofert nie mógł narzekać. Zainteresowane Kurkiem były kluby z PlusLigi, a także zagraniczne zespoły. Mistrz świata wybrał ofertę Onico Warszawa, której trenerem jest były selekcjoner reprezentacji Polski Stephane Antiga. Współpraca Kurka z Francuzem nie była usłana różami. Szerokim echem odbiła się zwłaszcza decyzja Antigi w 2014 roku, kiedy to nie powołał do 14-osobowej kadry na mistrzostwa świata. Francuski szkoleniowiec był mocno krytykowany za tę decyzję, ale obronił się wynikiem. Polacy, którzy byli gospodarzem mundialu, zdobyli złoty medal. Teraz drogi Kurka i Antigi znów się złączyły.

"Wiem, jakie pojawiają się w tym temacie komentarze, ale każdego, kto węszy jakiś skandal w naszej współpracy, odsyłam do moich poprzednich wypowiedzi. Od dawna podkreślam, że wszystkie nieporozumienia zostały wyjaśnione i zrobiliśmy to z trenerem tak szybko, jak było to możliwe. Stephane osiągnął z naszą reprezentacją wielki sukces, a ja byłem w jego zespole już rok później i graliśmy dla Polski wspólnie przez kolejne dwa sezony. Już wtedy wszystko między nami było ok. Mam nadzieję, że teraz nasza współpraca będzie równie dobra i równie owocna, a wyniki będą satysfakcjonujące zarówno dla nas samych, jak i kibiców" - zaznaczył Kurek.

Co skłoniło bohatera mundialu we Włoszech i Bułgarii, że wybrał ofertę Onico Warszawa? "Bardzo mi zależało na podtrzymaniu poziomu sportowego, nie chciałem "pakować się" w ryzykowne sytuacje i miejsca mi nieznane - to miało decydujące znaczenie przy wyborze oferty Onico. Poza tym znam zawodników, znam trenera, a prezes (Piotr Gacek - przyp. red.), który przy negocjacjach przede wszystkim dbał o dobro klubu, prywatnie jest moim byłym kolegą z boiska. To wszystko sprawiło, że propozycja Onico była dla mnie najbardziej komfortowa" - tłumaczył.

"Muszę przyznać, że zaliczyłem miękkie lądowanie. Lądowanie w supermiejscu, które gwarantuje stabilizację - zarówno sportową, jak i organizacyjną, a na tym mi najbardziej zależało. W całym tym zamieszaniu poradziłem sobie bardzo dobrze i mam nadzieję, że z moim udziałem Onico Warszawa będzie grało jeszcze lepiej niż dotychczas" - podkreślił Kurek.

Reklama

30-letni atakujący ma za sobą pierwszy trening z nowym zespołem. Wszystko wskazuje na to, że w Onico zadebiutuje w środowym spotkaniu z Indykpolem AZS Olsztyn.

Transfer Kurka to nie jedyne wzmocnienie Onico w ostatnim czasie. W niedzielę stołeczny klub pozyskał do końca sezonu przyjmującego Nikołaja Penczewa. Bułgar, podobnie jak Kurek, rozwiązał kontrakt ze Stocznią i trafił do Onico jako wolny zawodnik. Warszawski zespół rośnie w siłę i wygląda na to, że może sporo namieszać w czołówce PlusLigi.

Dowiedz się więcej na temat: Bartosz Kurek | ONICO Warszawa | Stephane Antiga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama