Reklama

Reklama

Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 3:1, drugie zwycięstwo ZAKS-y

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów pokonali PGE Skrę Bełchatów 3:1 (18:25, 25:20, 25:14, 25:18) w pierwszym meczu pierwszej rundy play offów PlusLigi. Aby awansować do półfinału, trzeba wygrać trzy spotkania.

Skra dyktowała warunki gry od początku do końca pierwszego seta. W ataku świetnie grali Mariusz Wlazły z Aleksandarem Atanasijeviciem.

W drugiej partii gospodarze wprawdzie roztrwonili kilkupunktową przewagę, jaką wypracowali już na początku seta, ale pewnie wygrali, w czym duża zasługa świetnie serwującego Grzegorza Kosoka.

Bełchatowianie wciąż mieli ogromne problemy z przyjęciem zagrywki i rzeszowianie zdeklasowali ich w trzecim secie wygrywając do 14. Skra popełniała błędy seriami i nie była w stanie odwrócić losów meczu w czwartej partii.

Najlepszym siatkarzem meczu był Jochen Schoeps.

Reklama

Kolejny mecz w poniedziałek w Rzeszowie.

Powiedzieli po meczu:

Jacek Nawrocki (trener PGE Skry): - Popełniliśmy sporo błędów w przyjęciu, a od tego elementu zaczyna się całe gra. Najgorzej, że dotyczy to całego zespołu. Mariusz Wlazły od kilku spotkań jest naszym kluczowym zawodnikiem i stara się utrzymywać poziom, na jaki mogłoby nas stać, gdybyśmy byli w dobrej dyspozycji. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w poniedziałek wcale nie będzie łatwiej, a kto wie, może będzie to trudniejszy dla nas mecz. To są play offy, gra się do końca. Do ostatniego gwizdka nic nie będzie przesądzone.

Olieg Achrem (kapitan Asseco Resovii): - Wykorzystaliśmy swoją halę i doping kibiców. Bardzo nam wszystkim zależało na zwycięstwie. Nie udało się w pierwszym secie, bo Skra dobrze zagrywała i mieliśmy problemy na przyjęciu. Nadal jednak byliśmy skoncentrowani, walczyliśmy o każdą piłkę i to się opłaciło. Każdy mecz jest inny, w poniedziałek możemy mieć więcej problemów niż w niedzielę.

Grzegorz Kosok (środkowy Asseco Resovii): - Po pierwszym przegranym secie wzięliśmy się w garść. Zaczęliśmy grać swoje. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale jest to tylko i aż pierwszy mecz, czekają nas jeszcze co najmniej dwa. Mam nadzieję, że w poniedziałek będzie 2-0 dla nas.

Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 3:1 (18:25, 25:20, 25:14, 25:18)

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 1-0 dla Asseco.

Resovia: Lukas Tichacek, Olieg Achrem, Piotr Nowakowski, Grzegorz Kosok, Nikola Kovacevic, Jochen Schoeps - Krzysztof Ignaczak (libero) -  Zbigniew Bartman, Maciej Dobrowolski, Paul Lotman, Łukasz Perłowski.

Skra: Paweł Woicki, Michał Winiarski, Karol Kłos, Wytze Kooistra, Aleksandar Atanasijevic, Mariusz Wlazły - Paweł Zatorski (libero) - Michał Bąkiewicz, Daniel Pliński, Konstantin Cupkovic, Dante Boninfante.

Sędziowali: Paweł Burkiewicz (Kraków) i Maciej Twardowski (Radom). Widzów: ponad 5000 (w tym 50).

Drugi mecz 1. rundy play off:

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - AZS Politechnika Warszawska 3:2 (25:19, 26:28, 23:25, 25:21, 15:13)

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 2-0 dla Zaksy. Kolejny mecz 23 lutego w Warszawie.

ZAKSA: Paweł Zagumny, Michał Ruciak, Felipe Fonteles, Marcin Możdżonek, Łukasz Wiśniewski, Dominik Witczak, Piotr Gacek (libero) - Nogueira Rogerio, Grzegorz Pilarz, Serhij Kapelus.

Politechnika: Fabian Drzyzga, Krzysztof Wierzbowski, Paweł Siezieniewski, Maciej Zajder, Marcin Nowak, Grzegorz Szymański, Michał Potera (libero) - Przemysław Smoliński, Maciej Pawliński, Maksymilian Szuleka.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL